reklama

Mamy 2013

reklama
Mysiak może pomogę z tym rzyganiem bo mi pomogli a już do tej pory też pomogłam kiku koleżanom :P U mnie przyczyną rzygania były tablety dla bab z pasożytniczą formą życia... Jeśli takowe bierzesz i masz do tego dobrą hemoglobinę to spróbuj odstawić i zobaczysz czy jest efekt :P Jak poczytasz skład takowych tablet to wychodzi na to że już nic nie musisz jeść bo one na wszystko mają 100% zapotrzebowania dziennego. Jeśli podziała to kup tylko kwas foliowy i go zażywaj w dawce jeden pastylek na dzień...

BUZIAM :****
 
ponoc tez witamina B w rzyganiu pomaga ;-) warto dopytac :-)

jak pojechalismy na wakacje nad morze to tydzien mialam spokoj, zmiana klimatu mi bardzo posluzyla :tak: do ZG i bylo znowu to samo :-D
 
dzieki dziewczyny...

hemoglobina moja tym razem nie zakakuje hahaha ale witamin jeszcze nie boiore, za to biore duphaston. Lekarz kaza kupić wit B complex, ale zwyczajnie ostatnio zapomniałam....a nawet wczoraj byłam w aptece:)

Dzis dostałam pake z ubrankami :) nawet ręczniczek mam :) super, mniej wydatków... to teraz oby do stycznia i bede wiedziała co za gadzinka mnie meczy :)10 stycznia mam usg prenatalne :) 3d :) za darmoche :P
 
Elus ty niedawno bylas w szpitalu wiec masz pewnie najswiezsze info, powiedz mi kochana czy mozna uzywac na roomingu wlasnych ubranek dla dziecka i dla siebie ? co trzeba miec dla siebie do szpitala ???
 
Cortina lepiej używać dla siebie koszul szpitalnych, z fajnej flanelki są i pozwalają cycom sie wietrzyć, a jak pobrudzi się krwią a na pewno sie pobrudzi to ci od razu zmienią... to samo jesli chodzi o podkłady na łóżko. Tylko Hasło dajesz że chcesz nowe i ci dają. Co do ciuszków dla Babolka to nie pomogę bo używałam szpitalnych. Też fajne zwłaszcza że dziec mój mało brudzący był przez 2 dni :P mojego pobytu.
 
Mysio kiedys ci pokaze zdjecia molej mlodej w szpitalnych ciuchach, masakraaaaaaaaaaaaa ! nie moge patrzec na te foty bo dziecko wygladalo jak z bidula normalnie, spiochy na 68, poszarpane kaftaniki masakra normalnie :szok:

ja w szpitalnych koszulach 2 dni biegalam a pozniej w swoich, jak sie wykapalam, umylam glowe i przebralam to odrazu lepiej sie poczulam :-D:-p
 
Cortina ja jak lezałam z Asią to mozna było miec swoje ciuszki dla maluszka, swoje koszule (ale ja tez wolałam te szpitalne, szkoda mi było moich) ciuszki dla dziecek tez zmieniaja co jakis czas, ale wiadomo,ze nie będą idealne...
 
reklama
Mój syn urodzil się mając 50 cm... moje ciuszki zaczynały się od rozmiaru 56. Wyglądał w nich jak kulka w worku i tylko głowa wystawała :/ w szpitalu mieli takie małe ciuszki dla niego i korzystałam z nich bo tak by od moich całą skórkę sobie pozdzierał. Na kolejne dziecko mam juz zapas ciuszków o rozmiarze 50 więc looz :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry