reklama

Mamy 2014

Wiesz mój mąż też ma swoje zaskórniaki nie wiem skąd , ale czasem jak jesteśmy na zakupach i ja mówię ,że braknie to on wtedy wyciąga kaskę faceci sobie bunkrują kasę tak na zaś nie powinnaś się tym martwić ,a jeśli już się bardzo przejmujesz to zapytaj wprost skąd ma pieniądze i na co ja bym już dawno się zapytała na Twoim miejscu.
 
reklama
Pewnie, że będę wpadać :) sympatycznie tu, a i nie wiem, czy mi się nie odmieni ;)

W sumie, jak pokazał, że ma, a mówił, ze nie ma, to zapytaj, ale tak po prostu, bez oskarżeń, coś w stylu "fajnie tak nie mieć kasy, jak Ty, z rękawa wyjmujesz, czy z zza ucha?"
 
Witam szukam forum gdzie znajdę dziewczyny podobne do mnie. Myślę o dziecku już od dłuższego czasu, ale mój mąż uważa, że jeszcze mamy czas, ostatnio doszliśmy do małego porozumienia i ustaliliśmy wstępnie czas rozpoczęcia starań, liczę jednak, że uda nam się trochę wcześniej zacząć.



 
Witajcie!

Wesołych Świąt życzę Wam wszystkim!

U mnie szok i wielka radość - wczoraj w dniu moich 27. urodzin mój M. oświadczył mi się!!! :-):-):-):-):-):-):-):-):-) W maju 2014 nasz ślub. :happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy:

Nie wiem, co ze starankami, nie rezygnujemy z nich, ale zapewne nie będziemy się starać o maluszka na pierwsze miesiące 2014 roku, ale tak na październik mniej więcej.

Dodam, ze Mia ma się dobrze, zaczęłam jej podawać kaszkę bezmleczną na wieczór, dzięki czemu budzi mi się w nocy już tylko RAZ!!! :-):-):-):-):-) Huraaaa! :-D Poza tym marcheweczka poszła w ruch i tez jej pasuje. :rofl2:

Miłej niedzieli wielkanocnej, kochane!
 
Mary, to cudowna wiadomość:tak:, i to w taki dzień, nie tylko Święta, ale i urodziny. Życzę Wam dużo szczęścia...:tak::-)

dobrze, że z Mią OK.

My też na razie staranka odwlekamy, choć i tak czasu jeszcze sporo, ale wiadomo, jak to jest, jak się tak planuje coś na daleką w sumie przyszłość. Chyba takie czasy nastały, że dalekosiężne plany są nie możliwe. Jak ja sobie coś zaplanuję, to często nie wychodzi, a jak wymyślę, że ma tak być teraz, to się sprawdza, więc poczekamy co przyniesie los :tak:

a jak Wam mijają Święta?? My byliśmy na obiedzie u mojej teściowej, a ja teraz ciasta pilnuję, bo mi się coś dopiec nie chciało i musiałam na nowo włożyć :eek::shocked2::cool:, a serniczek wyszedł miód malina :-D:tak:, jeszcze jakiś filmik może, dzieciaki OK, dziś grzecznie się bawili jak w gościach byliśmy, moje słodziaki :-p:rofl2:. A jeszcze się dowiedziałam, że koleżanka odstawiła tabletki i też może coś tam zmajstruje, no i mnie tak nakręciła znowu na tak, bo byłam jakby na rozdrożu...:confused2::eek:, ej, dziwne to wszystko, zobaczymy, co będzie... teraz i tak mamy inny priorytet, jak wypali, to może się zdecydujemy :tak:

pozdrawiam
 
Witam sie poświątecznie!

Tola - dziękuję! Wiesz, masz rację z tym dalekosiężnym planowaniem... U nas jak wspomniałam staranka będą w toku, ale jednak się chyba o kilka miesięcy przesuną. Ja nadal chcę urodzić w 2014, no ale pod koniec roku, skoro ślub ma być najprawdopodobniej w maju. ;-) A Święta u nas bardzo spokojnie i leniwie i o to nam chodziło. ;-)


Jord - super z tym urlopem! A gdzie konkretnie? No, a pediatra Mii to jakaś porażka! Strasznie bagatelizuje np. atopowe zapalenie skóry Mii, suchą skórę na całym ciele i wiele innych symptomów. Zamiast spróbować wysłać małą na testy alergiczne, to ona chce od razu testować na niej NAN, by potwierdzić alergię. Rzecz jasna nie bierze już pod uwagę, że jak Mii posmakuje NAN, który jest smaczny, to już tego syfu-Nutramigenu nie weźmie do buzi! :no: A jeśli jednak ma alergię, to co ja mam jej wówczas podawać, jesli nie zechce już pić Nutramigenu?! I tak w kółko... Mogłbym książkę o tej babie napisać! Aha, i jeszcze dodam, ze Mia miała biegunki ze 3 tyg., to jej diagnoza brzmiała: zatwardzenie!!!... :wściekła/y:

Aneta - witam i rozgość się! :-)

MeKlaudia - współczuję, kochana, złego samopoczucia... Faktycznmie, porozmawianie z kimś mogłoby Ci naprawdę pomóc! A może oboje mogliśbyście rozważyć jakąś terapię, bo ważne byś odzyskała zaufanie do męża...


Miłego dnia Wam życzę!
 
Ostatnia edycja:
Mary - no to ja Wam serdecznie gratuluję decyzji o ślubie pięknie na pewno się wzruszyłaś :tak:
jeszcze raz gratki ogromne;-)wysłałam Ci życzonka urodzinowe na Twoim profilu;-).
Tola- witaj kochana
w ogóle witam wszystkie po świętach objadłam się jak zawsze ,a teraz strach wejść na wagę ehhh
pozdrawiam
:-)
 
reklama
Witajcie :)

Mary, gratuluję :) ja mojej też już daję kaszkę, na wieczór właśnie i jak zasypia o 8 to do 1,2 śpi i potem o 5.. więc niby dwa razy, ale nie jest źle

Kobietka, gratuluję niepalenia :)

W święta się przemogłam i pojechałam z mężem i małą do teściów. Ja będę w porządku, nawet jak oni nie są. Wiedzieli, że mąż przyjedzie to nie napalili... Było moze z 15 stopni, mąż chciał zapalić w kominku to nie, bo się dziecko przyczadzi... I jescze usłyszałam, że im tyle wystarcza, teść mnie w ogóle ignorował i w sumie dobrze. Ale w efekcie Domi kaszle i ma katar. A oni się obrazili, że tak szybko pojechaliśmy. Normalnie szok. Ale mam z głowy jeżdżenie tam na kolejne dwa lata
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry