OlaSzy
Fanka BB :)
Już miałam tyle akcji w tej ciąży, że ostatnie o czym myślę to podróż do szpitala
jak będę tam jechać to albo siłą, gdy mąż już nie wytrzyma moich jęków i płaczu, albo jak rzeczywiście skurcze będą regularne, a nie tak.. trochę jakby z dupy
poza tym to też za wcześnie na poród, a nie planuję mieć wcześniaka i Marysia doskonale o tym wie, bo codziennie jej to powtarzam, że ma siedzieć grzecznie i czekać na mój znak;-)
jak będę tam jechać to albo siłą, gdy mąż już nie wytrzyma moich jęków i płaczu, albo jak rzeczywiście skurcze będą regularne, a nie tak.. trochę jakby z dupy
poza tym to też za wcześnie na poród, a nie planuję mieć wcześniaka i Marysia doskonale o tym wie, bo codziennie jej to powtarzam, że ma siedzieć grzecznie i czekać na mój znak;-)
a tutaj położna mi mówiła, że mają się "sączyć" - czyli po kropelce? lekkim strumieniem czy jak?
maluch najważniejszy.