kurcze to moze czop mi odchodzi.. bo właśnie takie budyniowe coś na wkładce..
Ja taki miałam jak byłam z Frankiem w ciąży. Ale wtedy wyszło całe pod prysznicem. Teraz wkładki tez mam cały czas wilgotne
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
kurcze to moze czop mi odchodzi.. bo właśnie takie budyniowe coś na wkładce..
Torby już spakowane. Jeszcze tylko laktator się suszy bo wyparzałam i rano ostatnie rzeczy dorzucę. Umyłam jeszcze podłogi i cos tam się pokręciłąm po mieskzaniu,a teraz chiwla relaksu przed lapkiem he he he . Mama dzwoniła, że zrobiła pierogi z kapustą i pieczarkami, to mąż przywiezie na obiad
Oby to była tylko rzeczywiscie jakaś reakcja alergiczna
ALe Ci cudnie, że już mozesz patrzeć na swoją córeczkę, tulić, karmić... 




) i biodra i krzyż... i ciągle sie zastanawiam kiedy TO nastąpi... a tak na prawdę mogę urodzić dopiero za 2 tygdonie... przecież reguły nie ma
a chłopcy lubią sobie dłużej posiedzieć w brzuchu... 
więc zostawiłam to w cholerę, tylko jeszcze koszulke na WF synowi uprasowałam. Jutro siadam i prasuję resztę rzeczy ;-) Potem wstawiłam pranie, bo przecież jak babcia przyjdzie do starszaka to kosz taki pełny... wstyd
Zrobiłam spagetti na 3 dni i żeberka na 3 dni, do tego deser dla męża i poporcjowałam i pomroziłam mięsa na później - w razie czego by tylko wyjmować i tyle... wzięłam prysznic, głowę umyłam, ogoliłam się ... nie wiem skąd to się u mnie wzięło, ale psyche swojej już chyba nie kontroluję, tylko działam insynktownie
A znając moje szczęście czeka mnie za tydzień masaż szyjki by malucha wygnać na świat... ech... 

Pisałam Wam, że kiepską nockę dziś miałam - chociaż mąż w pracy i całe łóżko było moje to tradycyjnie długo zasnąć nie mogłam. Na szczęście udało mi się dospać 1,5 godzinki w ciągu dnia. Ja się cały dzień byczę, teraz trochę pozmywałam - miałam się zabrać za prasowanie, ale D. przedłużacz mi wyniósł i nie będę mogła prasować na siedząco przed TV więc pewnie to odłożę... Jutro wybieram się do przychodni na badanie moczu i krwi i przy okazji chcę się z położną środowiskową umówić - niby sama końcówka, ale może podpowie czy coś jeszcze nam potrzeba i ogólnie może jakoś mnie nastawi na to całe wydarzenie 

dobrze, że się tam Tobą i maleństwem opiekują - sterydy nie powinny zaszkodzić, a lepiej mieć pewność, że z płuckami wszystko ok. Trzymam kciuki też za wagę - oby się maszyna pomyliła na waszą korzyść i było to 2,5 kg 

Quchasia będę rodzić w Żeromskiego, a Ty?
Ale mówię Wam od dwóch dni strasznie mnie boli krocze (przy wysiłku - tzn. np. przy wstawaniu z kanapy) i biodra i krzyż... i ciągle sie zastanawiam kiedy TO nastąpi... a tak na prawdę mogę urodzić dopiero za 2 tygdonie... przecież reguły nie ma
a chłopcy lubią sobie dłużej posiedzieć w brzuchu...
![]()

Brzuch nadal pobolewa od czasu do czasu jak na okres, czasem twardnieje. Wrocilismy niedawno z restauracji. Jejku doslownie sie toczylismy oboje haha. Brzuchy mamy takie same prawie, a ja w dodatku mam dzidziusia w nim hihi. Ale jakbysmy mogli nie zjesc tego co tam bylo. Ale na desery juz nie mialam miejsca