reklama

Mamy listopad 2013

kika80815 ja jak jest moj maa tez tak spie :-)
melonowa tort boski:-D
mamakangura jak nie julka to moze byc julian

wy juz rozgladacie sie za szmatkami dla pociech a ja jeszcze czekam na to co mam w brzuszku bo jesli bedzie synio to mam zakupy z glowy bo mam ciuszki po Michasku i raczej wszystko powinno pasowac bo roznica z porodach to tylko 1.5 miesiaca wiec beda prawie z jednego sezonu gorzaj jak cora to wtedy zacznie sie latanie po sklepach. w pierwszej ciazy chcialam dziewczynke alew tej mysle ze moglby byc jeszcejeden chlopak chocby ze wzgledow ekonomicznych ale dziewoszke moglabym stroic i plesc warkoczyki wiec co bedzie to bedzie i tak bedzie kochane a jesli ckodzi o meza to chce core i powiedzial ze jak nie wyjdzie to bedzie robil doskutku:-D
 
reklama
Też jeszcze kreseczki nie mam. W ogóle ciało nie wiele się zmieniło.
Ale tu dzisiaj tematy kulinarne rządzą :-p
rojku wybraliśmy wózek navington cadet 2w1 ze względu na to, że jest stosunkowo lekki, ma dość dobre opinie i wizualnie przypadł nam do gustu. Też ma dużą gondole, więc dla Dzidzi z listopada wydaje nam się to ważne :-) fotelik maxi cosi citi ze względu na bezpieczeństwo i również wagę :-)
 
Witami i za razem żegnam się na wekend jade do rodziców i wracam w niedziele. Niestety tam nie mam dostepu do neta wiec nawet was nie poczytam :/

Ja nie mam takiej kreski jeszcze a w ogóle co ta kreska oznacza ?

pozdrawiam was cieplutko i do niedzieli wieczora :)
 
Hej Kobitki,
ależ mnie brzuch od rana boli no i ta cholerna rwa doskwiera. Ale trzeba być twardym:D plus jest taki że głowa przeszła. Zmykam zaraz na małe zakupy i zgarnąć siostrę ze szwagrem i drabiną bo mają pomóc przy remoncie:tak:
Bunny też jeszcze nic w zasadzie nie mam dla Maleństwa, mama kupiła jeden komplecik taki 8 w 1 i ja jedne śpiochy. Wszak do listopada jeszcze pół roku a na razie całą uwagę skupiamy na tym żeby Dzidzi suficik na łepek nie spadł w pokoiku ;)

Co do kreseczki na brzuchu M. ją wypatrzył i niby takie zaciemnienie leciutkie się zrobiło ale co to znaczy to ja nie wiem :sorry2:
Marys gratulacje dla brata :D
Kurcze pewnie że chciałabym mieć córeczkę ale czy teraz czy później to bez większej różnicy a i chłopaków z radością powitam. M chciałby córkę choć odkad pamiętam był tym typem co to mówił, że syn być musi ;) Ale mu się pozmieniało jak zaszłam i ciągle mówi, że będzie pewnie córeczka. Za to mama moja wpędzi mnie do grobu gderaniem typu "o! masz pryszcze będzie dziewucha" , albo (to mój faworyt w jej tekstach) na usg wyszło mi że Dzidź jest o tydzień większy niż z terminu miesiączki a ona "To NA PEWNO będzie chłopak bo chłopaki takie duże się rodzą". Generalnie mama coś ostatnio na mnie działa jak płachta na byka.
Wczoraj wpadła pomóc w malowaniu i stwierdziła że dopóki nie wyjdę z mieszkania to ona nie maluje bo to śmierdzi (nie ważne, że to inne pomieszczenie) i pass bo ja powiedziałam, że nikt mnie z mojego mieszkania nie wygoni. Dramat, M jej tłumaczył że lekarza nawet pytał i farba EKO i w ogóle. Nie ona cyt. "pier... lekarza i jego opinie ona wie najlepiej". Jezu Dziewczyny myślałam, że wczoraj kogoś zabiję. Serio. Przestała generalnie liczyć się ze mną, dziecko jej tak namieszało w głowie, że aż się boję przy niej jeść cokolwiek. Przykład? Przedwczoraj naszło mnie na pierogi z pobliskiego sklepu z garmażerką, oczywiście jak już je miałam w domu to ich nie zjadłam i wczoraj mówię że zjem je na obiad a mama co? "Chcesz żeby dziecko świeciło? Ja Ci lepsze zrobie, nie możesz tego zjeść!" i dupa, zjadłam kawałek brokuła a poza tym odechciało mi się jeść czegokolwiek.
Kurcze, sorry Kochane że Was tak męczę swoimi sprawami ale musiałam komuś się wygadać (wypisać:).
Melonowa miłego weekendu poza domkiem:)
Odpoczywajcie spokojnie Kochane. Buziak, lece kupić coś na obiad wszak dziś mamusia znów wpada..
 
usrula wspilczuje wiem co przezywasz mam podobnie ze skrajnoscie w skrajnosc albo slysze ze na niczym sie nie znam i do niczego sie nie nadaje albo zaglaskala by na smierc bo dziecka szkoda. w pierwszej ciazy bylam zdala od mamy i jakos dalam sobie rade wiec nie rozumiem czemu uwaza ze teraz jest inaczej przeciez ja sie nie uwsteczniam. hmm a moze :-D

dzisiaj pobudka ponownie 5.30-zasluga synia. jestem nie wyspana bo poszlam spac ok 2 bo pociecha w brzuszku usadowila sie na pechezu ze co 10min latalam do kibla ale moze odespie w dzien jak Michasko pojdzie spac

milego dnia:-*
 
Hej:) Ja jak zapowiedziałam wczoraj zjadłam kalafiora w bułeczce tartej pyyycha. Dziś po pracy szykuję się na grill ale już sama nie wiem czy mam chęć na mięso pieczone. PIekna dziś pogoda, zresztą zawsze tak jest gdy mam do pracy a jutro wolne będzie pewnie padać:-(:-(:-(
 
A swoją droga....czemu my kobiety tak mocno chcemy mieć dziewczynki ...siostra mnie wkurza jest w ciązy z dziewczynką ja jej ciągle powtarzam, że ja czuje się na chłopaka a ona mówi noooo szkoda jednak chłopaka to wychowujesz dla innej kobiety potem ona będzie ciągnęła go do swojej rodziny a dziewczyna ciągnie do swojej rodziny i trochę się denerwuje, ze z góry zakłada ze ona córke będzie miała na własność całe życie a moi synowi pójda sobie w świat za żonami. Przecież wcale tak nie musi być , czasem syn może bardziej szanować matkę niż córka. Kwestia wychowania i mam wrażenie jakby chciała mi w ten sposób dogryźć bo ONA będzie miała córeczkę i będzie tak słodko będzie chodzić z nią na zkaupy a ja już z chłopakami nie pójdę, będzie jej warkocze pleść ech.......... mówie Wam
 
ursula - moja matka tez taka jest że zawsze chce "pomóc" i wszystko knoci..wygląda że specjalnie..
melonowa baw się dobrze :)

u mnie dizś pogoda masakryczna !! wieje, nie ma słońca..eh jak zwykle jak weekend wolny..
 
reklama
Kika kurcze to nei jest tak, przecież nikt nie powiedzial, że jak będzie dziewczynka to będzie się trzymała mamy jak psiak ;) ja tam się cieszę na myśl o chłopcu. Osobiście jestem wielkim fanem piłki nożnej i nie mogę się doczekać aż z synkiem pójdę na mecz. Oczywiście jeśli będzie synuś bo nadal nie wiem :eek:
Bunny jakoś mnie pocieszyłaś że nie jestem sama z tą swoją mamą pełną miłości :happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry