reklama

Mamy listopad 2013

ursula niestety my za pare lat bedziemy takie same i nic nie pomoze ze bedziemy sie zarzekac ze nie, jak bedziemy patrzec na nasze dzieci to bedzie nam sie wydawac ze my lepiej wiemy co jest dla nich lepsze taka to chyba rola matki i nasze dzieci tez beda tak na nas narzekac :-D

kika z synem tez mozna chodzic na zakupy i kupowac mu fajne ciuszki ja swojemu kupuje podobne sweterki albo koszulki jakie ma ojciec bo maz lubi gdy sa identycznie ubrani tak to slodko wygladz :-D
 
reklama
Cześć dziewczęta :) Ja taka dziś radosna bo z samego rana z m posłuchaliśmy sobie jak bije serduszko naszego najmniejszego maleństwa:) Super sprawa... a tak swoja droga nie łatwo było znaleźć ale jak juz naleźliśmy to nam obojgu uśmiech nie schodził z twarzy.
Co do mam i teściowych to ja mam to szczęście ze moja matak jest daleko kontakt miałaysmy zawsze kiepski ...prawie żadny ..ona jest z tych co tu usłyszy resztę dopowie i ma wyssane z palca teorię az żal bierze. Teściowa za to kobieta szalenie inteligentna i jeśli coś doradza to bardzo delikatnie ... było chyba ze dwa razy kiedy powiedziałam jej grzecznie ze owszem może i ma racje, ale mnie to nie przekonuje i testować nie bede i koniec rozmowy było na ten temat...bardzo ją za to szanuje.
Razem z m wybraliśmy imie dla chłopca po akceptacji dzieci bedzie mały Antoni Franciszek. Z dziewczynką jest troszkę kłopotu bo podobają nam sie dwa imiona Anna i Antonina i chyba do końca będziemy mieli dylemat. Drugie imie odziedziczy po babci męża i mojej prababci - Helena ...A Wy macie juz jakieś preferencje co do imienia ???
 
amethys - zastanawialiśmy się nad Julią/Amelią a jeśli chodzi o chłopca to nad Antosiem/Jasiem. M odrzucił Antosia ostatnio a mnie Jan się nie podoba, więc mówiąc krótko - dupa...Żadne imię mnie nie zachwyca, żadne nie powala a przy tym nie chce kombinować - ja jestem Asia, mąż Michał, chcę, żeby nasze dzieci też miały imiona silne i proste, które ich nie skrzywdzą...
 
Zgadzam sie z Toba kangurowa mamo też jestem Asia a m to Maciej... Chcemy mieć polskie imie ale takie które anglicy nie kaleczyliby z wiadomych względów. Jak wybierałam imie dla córci to były juz mąż uparł sie na Sandre a ja tak chciałam mieć Anie no ale teraz Sandra zadowolona bo nie kalecza jest podobna pisownia. Antoni nam sie bardzo podoba i podobnie brzmi w j. angielskim. Anna też z Antosią byłby kłopot pewnie tubylcy wołali by Tony albo Antonia. Alicja też mi sie podoba ale tu by anglicy kombinowali a nie chcemy dac na imie Alice ... takie troche trudne to wszystko :) Jak byłam w ciąży z jeremkiem to wiadomo było ze bedzie Jeremi i nie było wątpliwości....
Podoba mi sie bardzo Wincent/ witold ale m sie nie podoba :(
 
no właśnie musicie mieć international name ;) Koleżanka dała córce Maya i w sumie działa i tu i tam. Jakie imiona noszą twoi synkowie? Nie pozostaje mi nic innego, jak szukać inspiracji...Łatwo nie jest...
 
malabiala super wybór!

Od Asiek się zaroiło, ja też Aska :) a mąż to Eryk.Pierwsza Aniela - bo miało być po polsku, a jednocześnie nie chcieliśmy, żeby było bardzo spotykane. Dla chłopaka mamy już wybrane Leon, ale dla dziewczyny jest klop, bo ja chcę Hanię, a mężowi się nie podoba... :|
 
Moje dzieci to Michał, Oktawian, Sandra, Mikołaj , Jeremi ...tyle na razie ;)
bardzo mi sie podoba Aniela ale m nie chce .... i Leon - uwielbiam to imie ale m kategorycznie odmawia :(
 
reklama
A swoją droga....czemu my kobiety tak mocno chcemy mieć dziewczynki ...siostra mnie wkurza jest w ciązy z dziewczynką ja jej ciągle powtarzam, że ja czuje się na chłopaka a ona mówi noooo szkoda jednak chłopaka to wychowujesz dla innej kobiety potem ona będzie ciągnęła go do swojej rodziny a dziewczyna ciągnie do swojej rodziny i trochę się denerwuje, ze z góry zakłada ze ona córke będzie miała na własność całe życie a moi synowi pójda sobie w świat za żonami. Przecież wcale tak nie musi być , czasem syn może bardziej szanować matkę niż córka. Kwestia wychowania i mam wrażenie jakby chciała mi w ten sposób dogryźć bo ONA będzie miała córeczkę i będzie tak słodko będzie chodzić z nią na zkaupy a ja już z chłopakami nie pójdę, będzie jej warkocze pleść ech.......... mówie Wam


jeśłi chodzi o moje zdanie to uważam nie nie traci się syna, i nie rodzimy synków dla "innej baby" i nie tracimy synka tylko zyskujemy córeczke :) już odchowaną ale ja się cieszę chciałą bym być dobrą mamą , chciłabym nie być jak moja mama, któa już skłóciła się z moim starszym bratem a dopiero mu się urodziła dzidzia. eh. będe na pewno dobrą mamą :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry