reklama

Mamy listopad 2013

Akaiah tak gola w szpitalach glownie o nacinanie potem szycie zeby zszycie nie mieszalo sie z wloskami one moga wrastac i sa ropienia i inne... Zreszta wygodnie ci bedzie podmyc sie krew wtedy nie zsycha sie na wloskach itd...

Co do pogrzebow ja bylam w 5 mc jak umarla moja prababcia.. Nie wyobrazalam sobue nie byc ale ludzie chcieli mnie zjesc:/ co do przesadow to jest ich tyle co ludzi . Ja nie wierze.. Kilka mi utknelo: np....
Nie patrzec przez dziurke od klucza bo dziecko bedzie slepe..
Nie przechodzic pod drabina i nie wchodzic na nia..
Nie patrzec na ksiezyc bo dziecko bedzie lyse
Itd .. Z polowy sikalam ze smiechu..

Mam link

http://www.steffen.pl/pl/html/betweener_12.php
 
Ostatnia edycja:
reklama
No to i ja dorzucę swoje 3 grosze do tematu "zabiegów" przedporodowych. Mozecie nie wyrazić na nie zgody. Poczytajcie sobie stronkę "Rodzić po ludzku".
Jeśli chodzi o golenie, to dokładnie jak pisze Kamilka. Lepiej dla rany jak będzie się goić w wygolonym środowisku :)
Mnie sobie położna dogoliła właśnie tam, gdzie mogło być nacięcie (i w sumie było)
A co do lewatywy, to szczerze wolę się wypróżnić przed, niż w trakcie. Jak się już prze to dziewuszki idzie wszystko :D Bo prze się w sumie trochę tak jakby się robiło kupę. Sorki, że tak bez ogródek :P
 
Poczytałam was trochę.....
Rodziłam w pl trzy razy ...zawsze mnie golono i robiono lewatywę... było to dla mnie strasznie krepujące...przed drugim porodem ogoliłam sie sama ..lusterko pod tyłek pianka do golenia m i poszło.... :) Lekarz przy porodzie mówi ...o old spice...mmm ....a ja sie strasznie zawstydziłam, bo faktycznie ta pianka była tej firmy.
Tu w uk zapytałam midwife(położna ) czy mam sie ogolić....a ona zdziwiona i pyta -a po co- więc jej tłumacze ze w pl mówili ze to higieniczne....była zdziwiona i powiedziała ze od zawsze kobiety rodziły nie golone i było dobrze a golenie może powodować mikro urazy, które moga zasiedlić rózne bakterie a to raczej po porodzie jest nie wskazane. Jak rodziłąm Mikołaja położna mówi ze zaraz bede parła a ja jej - niee bo nie byłam w toalecie- ona mi odpowiedziała ze to dla nie nie problem....ale dla mnie jest problem odpowiedziałam a ona kazała zaufać naturze...zaufałam nic sie nie wydarzyło... Nie byłam nacinana i nie popękałam ...z jeremkiem to samo ... nic sie nie wydarzyło ...co prawda po porodzie piątego dziecka czułam sie ze jestem jak rękaw czarodzieja ...szeroka i bez dna ale minęło i wróciłam do dawnych rozmiarów :)
Przed każdym porodem (około godzie przed) siedziałam na ubikacji z poczuciem ze chyba mam -jak to cudownie rojku (?) mówi- srakiete.
Tu tez pytaja sie jak chcesz rodzic w wodzie, w kucki, na boku, na czworaka ... no chyba ze sa wskazania jak niestety u mnie ze na pół siedząco. Popularne sa tez porody w domu albo w takich jakby dawniejszych porodówkach... bardzo domowe warunki mozna rodzic z mezem i mamą i jeszcze kim sie chce....do takich porodów kwalifikuje lekarz ginekolog. W niektórych przypadakach nie zgadza sie i trzeba rodzic w szpitalu. Podoba mi sie ze tu chodzi zawsze o komfort kobiety a nie wygode personelu
 
amethys mam wrażenie, że Polsce jeszcze daleko do takiego podejścia :) Ale chciałoby się tak rodzić. Rękaw czarodzieja mnie rozbawił :) Z uśmiechem więc uderzam w kimono :)
 
Dzień dobry :-) ja już na nogach, o 5.45 obudziły mnie ptasie śpiewy, chyba zapowiada się piękny dzień :-D super, bo robimy babci imprezę niespodziankę na działce nad jeziorem i baliśmy się, że w ostatnim momencie trzeba będzie wszystko przenosić do domu, ale wygląda na to, że się uda.
Fajnie, że są tutaj dziewczyny, które chętnie dzielą się przeżyciami z porodów, jako pierworódka też jestem ciekawa co mnie czeka, póki co to najbardziej mnie przeraża lewatywa :-p hehe ale ja już tak mam, że boję się tego co najmniej istotne.. A wiecie, że w internecie można oglądać filmiki z porodów, takich prawdziwych a nie tam sceny z filmów? czytałam kiedyś w gazecie, są nawet stronki podane, ale jeszcze nie zaglądałam, nie wiem czy jestem na to gotowa :-p

marys25 jeśli chodzi o ten pogrzeb to ja tak samo myślę co dziewczyny, chodzi pewnie głównie o samopoczucie kobiety, żeby się za bardzo nie pogrążała w rozpaczy.. ale w sumie pamiętam moja ciotka była w 6 miesiącu ciąży jak zmarł jej tata, przeżywała strasznie a mała urodziła się zdrowa jak ryba

kamilka8 też ostatnio czytałam o tych zabobonach ciążowych i się śmiałam jak głupia, w sumie dobry sposób na poprawienie sobie samopoczucia :-p najlepsze dla mnie: Podczas zmywania naczyń lub prania Przyszła Matka nie może sobie zachlapać brzucha, bo dziecko będzie pijakiem.

A co do "srakiety" przed porodem to też już to słyszałam, moja ciotka rodziła 5 lat temu pierwsze dziecko, miała wskazania do cc i pewnego dnia obudziła się z bólem brzucha i myślała, że ma biegunkę po wieczornej mizerii, zanim się zorientowała to zaczęła rodzić, jak dojechała do szpitala to się darła, że ona na cc (3 tygodnie przed terminem) a lekarze do niej, że za późno, bo już główkę widać i urodziła naturalnie, w godzinę
:-)

Z kolei mojej przyjaciółce 2 tygodnie przed porodem zaczęły puchnąć nogi, więc wybrała się do lekarza, lekarz od razu ją wysłał do szpitala bo już miała rozwarcie, zaczęła rodzić a jadąc na porodówkę darła się, że ona nie chce dzisiaj rodzić, bo jest piątek trzynastego! :-D

Miłego dnia Dziewczynki, ja uciekam się szykować na imprezkę ;-)
 
Witajcie z rana :)
U mnie już jedna praleczka w ruchu za chwile mąż przyniesie ciuchy robocze wiec będzie i kolejna.
A wczoraj się ostro wystraszyłam … poszliśmy na zakupy a mnie tak zaczął bolec brzuch jakby mi w srodku puchlo i ciągnęło w dół i miałam wrazenie jakby cos mnie zalewało… poleciałam do wc nic nie było… trwało to jakis czas pozniej poczułam w brzuchu takie mocne przelanie jakby woda czy cos a jak ktos miał z brzucha dren wyciagany to podobne uczucie …. Tak się przerazilam ze po powrocie zaraz się kładłam na szczescie przeszlo i ledzwie mnie zaczely bolec ;( dzisiaj już jest ok. ani sladu po wczorajszym bolu, mysle ze przegielam wczoraj z bieganiem po schodach z praniem (mieszkam na 2 pietrze) i miedzy czasie jeszcze sprzątalam ;/

Co do wizyt to byłam 4 razy i badal mnie 2 razy i przed 2 wizytami mialam usg wiec mowil ze nie ma sensu bo na usg widac. Pewnie teraz mnie zbada bo dwa ostatnie razy nic nie było, zobaczymy ten lekarz jest jednym z najlepszych w opinii pacjentek i ja tez mam takie wrazenie
justyn.ka pogratuluj zdanego egzaminu, tez bym chciala czuc już wyraznie ruchy
martula1985 udanej imprezki ;p nie wypij za duzo hehe
ursula najważniejsze jest pozytywne myslenie ;p udanego weekendu
Gusiak88 co do pilki to się niewypowiem hehe kiedys gralam i w noge i w siate ale jakos ogladanie mnie nie kreci ;p
Myszanka zabierz mnie na plaże ;p gratuluje ruchów
amethys poprosze ogorkowa na wynos … ;p
marys25 fajnie ze już czujesz wyraźniejsze ruchy mam nadzieje ze już niedlugo my wszystkie będziemy mogly się chwalic kopniakami J

gdynianka1 bardzo dobrze zrobilas przedszkole to nie przechowalnia chorych dzieci raz ze one się meczo dwa zarazaja inne dzieciaki trzy ze sam widok takich dzieci gdzie im z kadej możliwej dziurki cos leci no jest strasznie nieprzyjemny i jeśli nie maja z kim zostawic to istnieje cos takiego ze można wziasc na dziecko chorobowe czy opieknie i dziecko spokojnie się wykuruje … niektórzy rodzice na prawde nie mysla a takie chodzenie tych maluchow do przedszkola przeciąga im ta chotrobe i może przekształcić w cos gorszego (odpukac w nie malowane )
Ciesze się ze już lepiej się czujesz no i ze Misiek zaczyna szale c ;p
akaiah bratowa to bym zbesztala na miejscu jakby mi cos takiego odwaliła


Kurcze ale ta lewatywa to mnie zmartwiłyście hahah tego bym nie chciala ;p
Ja dzis dalej sprzątanie pranie i musze piec bo jutro Zejda się goscie na rocznice czego się nie spodziewalam hehe ale fajnie ze będą z nami w tak waznym dniu :D
No i bawie się dzis w psychologa przychodzi moja szwagierka Se wyzalic po rozstaniu

Milego dnia zycze :*
 
reklama
Melonowa troszkę uważaj na siebie i nie przeginaj z robotą, nie zając nie ucieknie. Choć ból jaki opisałaś przypomina mi ten, który miewałam dość często z Misiem i to od 2 trymestru, lekarz twierdził, że to rozciągająca się macica i miałam brać no-spę. Ale wiesz, ja napisałam, że tylko mi przypomina.

Co do golenia to ja zostałam przez położną wygolona tylko w miejscu nacięcia na brzuchu, więc za dużo się nie wypowiem. Tak samo co do lewatywy, bo mi nie proponowano, ale zapewne dlatego, że miałam cc. Teraz mój ginek znowu nalega na cc, ale ja chcę go uprosić o naturalny poród, bo szczerze nie wyobrażam sobie dochodzenia po zabiegu przy dwójce dzieci, ciężko było przy Misiu, a teraz to aż się boję. Co prawda po urodzeniu Michała m dostał 2 tygodnie urlopu i praktycznie wszysstko przy synku robił, ale ja miałam problemy z gojeniem się rany, bólem brzucha, więc jak musiał wrócić do pracy to dla mnie czas do jego powrotu był masakrą. No i teraz obawiam się powtórki z rozrywki. Poza tym przyznam się szczerze, że mi się marzył i marzy poród siłami natury i kiedy przy pierwszej ciąży dostałam kategoryczne zalecenie od pulmonologa i ginka do cc to strasznie to przeżyłam.

Avokado przepraszam, ze dopiero dzisiaj, ale miałam tyle do nadrobienia w waszych postach, że troszkę mi wyleciało z glowy. Wszystkiego najlepszego z okazji 5 rocznicy ślubu, oby wszystkie wasze rocznice upływaly pod znakiem miłości i wzajemnego szacunku:-)

Mam pytanie do mamuś, które mają już dzieci. Misiek już nie gorączkuje, ale nadal musi brać antybiotyk, wiem, że nie powinien przebywać długo na słońcu. jednak dzisiaj jest u nas piękna pogoda i zastanawiam się czy nie mogłabym z nim wyjść na 30 minut. On jest biedny, od czwartku przynosi mi co kilka godzin buciki i prosi :mama papa chodź. I łamie mi się serca. Co mam robić?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry