Witam, dziękuje ze mi z tą siarą pomogłyście trochę i uspokoiłyście
U nas upał straszny od rana, duszno, piecze, tragedia.
Musze się Wam pożalić trochę bo nie mam komu a nie wytrzymam,
od lipca planuje iść do pracy, troche daleko bo busem 40 min ale dobrze się czuje na razie a może i na macierzyński się załapie, zawsze to dodatkowy zastrzyk gotówki, ale obawy mamy z Ł, że zus z racji że to już 5 msc może to za wyłudzenie uznać. Ja chciałabym popracować ile będe mogła, pracodawca wie że jestem w ciąży, no a wczoraj teściowka dokopciła bo temat męczony od dawna oczywiście i mój na spowiednik sie wybrał to jak usłyszała że mamy wątpliwość, że się moge źle czuć a deklaracja poszła do szefa że popracuje minimum 2-3 msc tak by nie było problemów, że ewentualne walczenie o swoje potem, wiecie takie proste pytania bo nie chciałabym problemów. To ona zamiast jakoś wesprzeć rozwiać wątpliwość, skwitowała że ona to pracowała do samego porodu i jej zdaniem ja moge też a w ogóle to jej jest Ł szkoda że on zawsze ma tak pod górke.. no sorryy.. zagotowałam się. Tak jakbym ja i ta ciąża były jej zdaniem mu kulą u nogi...

W ogóle to taki dziwny typ.. kiedy mieliśmy trudną sytuacje i potrzebowaliśmy pożyczki ona jeżdziła na zjazdy wspólnot relig. z austrii ( tam mieszka) do polski kilka razy w msc i się za nas modliła, potem dostała spadek calkiem spory zresztą, uznała że da nam połowę, ucieszyliśmy się bo moglibyśmy spłacić sobie kredyt i problemy by sie skończyły, no ale pieniążki były pod obstawą i poszły na elewacje i łazienkę. raty zostały ale co tam, kogo to obchodzi nie? A teraz że synek biedny i ja zła kobieta zaszłam w ciążę zamiast ciągnąc psie pieniądze na śmieciową umowę, jak mogłam! Tylko ona nie wie że wg lekarzy moje szanse na ciąże to było mniej niż 20% wszystko jej się kręci wokół pieniądza i kościoła.
Pamiętam tez jak mnie przywitała jak przyjechała pierwszy raz do pl jak już mieszkałam z Ł, ( mój Ł jest po rozwodzie ) widząć synka Ł, który był dzieckiem nad wyraz żywym i głośnym które zresztą przyjęło mnie wspaniale,od pierwszych dni tulił się do mnie i nie odstępował na krok, skwitowała że on to robi bo jest taki biedny że chce zwrócić na siebie uwagę i ona ma nadzieję że to się jakoś ułoży i jeszcze może wszystko będzie jak dawniej..
Eh.. rozpisałam się przepraszam bez sensu i składu ale tak mi źle jakoś..:-(