Cześć Dziewczyny,
ja znowu od rana latam

a miałam przystopować od poniedziałku. Ale miło też czas spędziłam, bo pojechałam odwiedzić koleżanki z pracy, pokazać się szefowej, bo się dopytywała o mnie i zawieźć zwolnienie. Ciepłe przywitanie i 2 godzinne pogaduchy – miło było
Dodatkowo koleżanka z pracy sama z siebie naszykowała mi 2 torby ciuszków po swoim synku i bujak. Jakiś mam dobry okres
Zaraz zabiorę się za segregcję. Nadal nie mam mebelków w pokoju dziecinnym, może do 2 tygodni dojadą (tzn. M się zlituje i już będę mogła układać, a tak wszystko w kartonach na podłodze – ehhh. Ale bliżej niż dalej. Dziś u nas chłodniej ciut, więc i ja lepiej się czuję. Pod wieczór mamy szkołę rodzenia.
Akaiah strasznie mi przykro, że się tak męczysz. Zagoń trochę chłopa do pomocy, albo nic mu nie rób w domu – on pracuje? Super tekst, bo Ty na wakacjach pewnie jesteś... A z tym kopaniem nie przejmuj się, mój też ostatnio jakiś grzeczniutki... Dobrze, że wizyta ok.
nonek ja próbowałam „jeździć” po sklepie wózkami tako i jak dla mnie ok

choć serduszko skłądani mnie ku jedo fyn bardziej – jakoś trafiłydo mnie i będę na nie polować, ale te tako też mi przypadły do gustu.
Ursula a co psu było? Coś z kręgosłupem? Dobrze, że dziś lepiej. Biedna psinka... dobra ta taktyka z psią wodą – uśmiałam się.
Cześć madalińska
Martula trzymaj się! A Kudłaty nieziemski
Kinga ja wstaję regularnie co 2 godziny do wc – czasami dużo się nazbiera, a czasami tak jak Tobie, kilka kropelek
Gusiak nie martw się, jak tylko Mała się podniesie, to wypuszczą Cię do domu. Trzymam kciuki, aby stało się to szybciutko. Leż, odpoczywaj, czytaj, graj w gry, pisz, rysuj. Zajmij sobie myśli, a czas szybciutko zleci.