barmanka79
Deus Dona Me Vi
Grzecznie proszę się tu podczas mojej nieobecności zachowywać!!!
- żadnego przesuwania szaf! (confi)
- żadnego prasowania (poza własnymi szmatkami)!! - slonko
- nie denerwować się!! - tsarina (a nie możesz odmówić przygotowania tego tematu?? )
- ugotować "wielki" wirtualny gar szczawiowej!!! - barmanka (ja zrobię 2-gie danie;-))
no i wykrakałaś
postanowiłam ugotować zupkę w większym garnku - by było na dwa dni ;-) (taki leniuszek ze mnie czasem jest :-() no i troche przesadziłam z tą ilością
.....cholercia no! że ja czasem nie mam umiaru
chyba nigdy się nie naucze gotować tak "tylko trochę" 
ale mam plan - wezmę też dziś do pracy (zamiast rybki), bo bankowo nie dam rady 4 dni jeść tą samą zupę

hihihi mnie z tymi galaretkami i kiślami trzyma od zeszłego piątkui może jakieś galaretki owocowe..
jeszcze jednej porcji nie zjem a druga już się chłodzi 
Zawsze jak ugotuje tak, ze wydaje mi sie ze bedzie w sam raz, to zjedza tak, ze zostaje tak nijak i na nastepny dzien bedzie za malo
Ja juz sie przyzwyczailam, tylko czasem tak sobie musze pomarudzic, jak mnie wyprowadzi z rownowagi. Wybaczycie?
