reklama

Mamy majowe 2009

rodzina jak rodzina,,, a ja kolejny wieczór się z mężem kłóce, znów nawet nie wiem o co... z nerwów się objadłam, to teraz mnie zgaga męczy. Zwykle to się w kąpieli uspakajam, ale mąż mnei ubiegł. Nienawidze tych wahań nastrojów! Niecierpie! Są wkurw...jące! a jak wogóle tu jeszcze te ostatnie tygodnie wytrzymać?
 
reklama
Cały dzień mnie tu nie było i chyba z 13 stron miałam do nadrabiania. Zrobiłam to trochę po łebkach, bo inaczej nie da rady.

my mamy mieszankę skalarów, mieczyków, kosiarek , bocji, i jednego Stefcia bojownika :D
To mi przypomniało o moim bojowniku - Arnoldzie! Ciekawe czy wszyscy bojownikom imiona nadają...?

I oboje podjadaliśmy pustaki, ściany i krede:zawstydzona/y:
Rzeczywiście chyba dużo dzieci jadało ściany - ja też. Rodzice mówili, że początkowo nie wiedzieli dlaczego liże ściane i mi zabraniali. A małam podobno całą buzię brudną od niej.A jak mi zakazywali to ja podobno smoczkiem tarłam ściane i dopiero smoczek do buzi. Twarz była czysta, ale ściana...

Ale ja gdzies czytalam, ze patrzenie na rybki dla takiego malenstwa to same plusy. Mimo, ze dziecko widzi nieostro to i tak widzi kolory i rozwija swoja wyobraznie. Pozniej dziecko moze sie uczyc patrzac na rybki sledzic poruszajace sie przedmioty/rybki.
Same plusy!
Ty tu kochana nie pisz takich rzeczy, bo nie daj Boże mój mąż to przeczyta i będzie z powrotem chciał swoje akwarium wstawić! A długo walczyłam o jego likwidację!

no dobra dziewczyny - mam kolejny sprawdzony pomysł na domową, przedporodową lewatywę ;-) ze składników naturalnych ;-)

SZCZAWIOWA na obiadek :-D :-D :-D

o matko, moja pupa :sorry:
Tylko jak dla mnie to musisz wstawić przepis, bo ja w życiu szczawiowej nie robiłam.

A mój dzień minął na pasowaniu, pakowaniu torby ( w niedzielę zaczynam 37 tydzień) i małych zakupkach. Błam w lumpeksie i kupiłam koszule nocną do porodu. Tak poleciła mi położna, bo i tak będzie do wyrzucenia po wszystkim. A tam dokupiłam jeszcze body, dżinsową spódniczkę i sztruksową sukieneczke dla mojej Kluseczki. I wszystko kosztowało 20 zł. Ale do domu to myślałam, że już nie dojdę, bo od kilku dni tak strasznie puchną mi stopy, że ledwie się mieszczę do butów i okropnie cisną. Mam na dole takie dwie parówki! A mój suwaczek dziś wskazuje, że jeszcze równiutki miesiąc!!!
 
mamamatysia- salki super.... t ado porodu w wodzie boska...

kokoszka- gratuluje i trzymaj sie kochana...


A ja dzis mialam super dzien... kupilam kilka dodatkow dla corci...
Dostalam od meza obiecana zmywarke abym juz sie nie meczyla.... no i oczywiscie jestem w szoku....
Bo jeszcze kupil mi solarium domowe... bo ja jestem maniaczka i teraz to dla mnie kara jak nie moge chodzic.... jestem zalamana...
Jutro porobie fotki i wam wstawie... po prostu super dziennnnnnnnn.......
Moj misio jest kochany... tyle dla mnie robi i poswieca..... cudo....
Ale jestem szczesliwa.........
 
Paula to pogratulować męża. Zmywarka też mi się trochę marzy, ale zawsze potem dochodzę do wniosku, że chyba na razie jej nie potrzebuję. Męża i tak nigdy w domu nie ma, a sama niewiele zbrudzę. A to solarium to takie do twarzy czy jakieś inne? Bo ja też lubiłam sobie na wiosne pójść, ale w tym roku to trzeba zapomnieć.
 
Czesc dziewczyny......kurcze ale stron przybylo....:szok::eek:.
Chcialam Was wszystkie cieplutko pozdrowic....:tak:

Wpadlam tylko na chwilke zeby sie podzielic informacjami o moim dzisiejszym usg......otoz to bylo juz ostatnie....dzieciaczki rosna pieknie- lekarz powiedzial ze jest bardzo zadowolony: jeden ma 2850g. a drugi 2930g. Ulozenie sie nie zmienilo, nadal pierwszy idzie glowkowo a drugi posladkowo, wiec porod silam natury mnie czeka....:szok::baffled:. Lekarz tyez powiedzial ze przez ostatnie 2-3 tygodnie dzieciaczki nie przybieraj tak na wadze jak miedzy 30a 35 tygodnia.....:sorry2:.
No i ostatnia wiadomosc to taka ze jezeli moi lokatorzy nie postanowia sie wyprowadzic przed 11.04 to wlasnie tego dnia bede miec wywolywany porod:szok:. Wiec mam juz date...teraz tylko musze czekac....:tak::eek:.

Glaski dla wszystkich brzuszkow i przepraszam ze kazdej z osobna nic nie napisze...ale moj kregoslup juz nie daje rady i musze troszke poodpoczywac....:tak:
 
Confi i Mamamatysia - zazdroszczę Wam porodu w wodzie.. i trzymam kciuki by nic nie stanęło na przeszkodzie do takiego porodu.. A te zdjęcia z sal, które dodała Mamamatysia - zapierają aż dech :rolleyes: Aż muszę poszperać w necie czy w Irlandii są szpitale z salami porodowymi w wodzie..
A jeśli chodzi o wodę - to dobrze widzę :confused: Confi... masz w akwarium konika morskiego??? Bo jest prześliczny :tak:
Slonkoonline i Barmanka79 - nie zazdroszczę Wam mam.. ale myślę, że doświadczenia skierują Was do tego że Wy będziecie najlepszymi mamusiami pod slońcem :-) Mam się nie wybiera, więc tym bardziej się cieszę z mojej mamy, że jest jaka jest a jest cudna :happy2:
:yes: :yes: :yes: :yes: :yes: :yes: :yes: :yes: :yes:
A...pochwalę się Wam, że byłam na USG kilka dni temu i wszystko jest w jak najlepszym porządeczku.
:rolleyes: :rofl2:
Łożysko leży nie za nisko na tylnej ścianie, dzidzia ustawiona do porodu, waży około 1800g - myślalam, że więcej z uwagi na mój wielgaśny brzuch :-D ale wód płodowych też nie mam za dużo, więc troszkę to dziwne..myślę, że jednak waży więcej ale w każdym razie waga jest w normie a teraz dopiero zacznie najbardziej rosnąć - jak mnie lekarz uświadomił :tak:więc kazał wręcz nie wnikać w dalsze wymiary bo teraz nasze dzidzie rosną najbardziej i na dodatek często nierównomiernie! głowa..nóżki..itd. ale najważniesze by mieściły się w normie :happy:
Lekarz był naprawdę przesympatyczny i wszystko mi ładnie objaśniał :-)
I w końcu zrozumiałam dlaczego mój Patryk daje mi kopniaczki głównie z prawej strony.. :szok: Bo tam ma nóżki i rączki a kregosłup ma po lewej stronie mojego brzucha. hmm..muszę poszperać czy takie ułożenie jest korzystne - tzn.czy poród jest łatwiejszy czy też trudniejszy.. :baffled:
Mam film 4D ale maluszek przespał całe badanie.. a taki zwykle jest ruchliwy.. no coż..:wink:
Doktor zmierzył mu nawet stopkę..ma 6 cm :szok:
a ide sobie! odezwe się jutro! miłego dnia, fuj wieczoru Wam życze! I dobrej nocy
hm.. "fuj wieczoru" :confused:
:-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
oj, nie takie fuj! tylko, że się pomyliłam:-p

a ja już wstałam i pije kawe i zaraz zjem śniadanie, a potem.... potem coś musze wykombinować, żeby się nie nudzić, nie?

Dzień Dobry Majóweczki!
 
reklama
dzień dobry brzuchatki:-)
tsarina widzę że jak narazie to tylko my jesteśmy ranne ptaszki:-)
Ja dzisiaj mam w planach wybrać sie do pracy do dziewczyn na plotki...przy okazji podrzucę L4..trzeba być na bieżąco z tym co się dzieje w firmie:tak:
wczoraj od bardzo dawna nie pokłóciłam się z moim M:-) normalnie szok
poza tym dostałam od teściowej pieniążki na łóżeczko:-) byłam u mojej mamusi...tak że dzień bardzo fajny:tak:
a Wy znowu tyle żeście od południa napisały że musiałam wczoraj wieczorem czytać i czytać ....:rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry