reklama

Mamy majowe 2009

A ja madra dziewczynka, mialam isc do sklepu i Pani z warty i jeszcze ten gosc przjezdza na 16.30 z Toyota, a ja co.....
A JA QWA GUPEK upralam se spodnie... Teraz musze je rozwiesic moim "opanetnowanym" sposobem na suszarce i modlic sie, ze chociaz do 16.30 wyschna, bo nie przezyje jak nie pojade tam na spotkanie!

Bo jakby ktoras nie wiedziala, ja mam tylko jedne takie na wyjscie co sie w nie mieszcze. Poza tym zero!
Moge ewentualnie tunike czarna zalozyc i wystawic sowje blade tluste parowkowe lydki ;)

haha - slonko - ja też mam tylko 1 parę ciążowych spodni (miałam jeszcze jedną, ale źle się w nich czułam i oddałam kuzynce), 3 pary rybaczek i 2 pary sukienek ciążowych. A i tak najlepiej czuję się w długich ciążowych jeansach. Więc jak je wyprałam 2 dni temu i niestety pogoda się skaszaniła.. to wczoraj musiałam w sukience latać po mieście.. Masakra!! Do tego oczywiście założyłam nowe rajstopki ciążowe i ...myślałam, że zwariuję!! Tak mnie nogi swędziały, że myślałam w pewnej chwili czy na środku kauflandu nie ściągnąć ich:rofl2::laugh2:... Wytrzymałam jednak..
 
reklama
a ja w końcu ciążowych spodni nie kupiłam...całą ciążę chodzę w leginsach i jestem zadowolona:-)
ale naprawdę nie mogę się doczekać jak założę moje spodnie rurki :sorry: mam nadzieję że nastąpi to w miarę szybko...
 
A ja się pochwalę, że mam już wszystko wyprane, WYPRASOWANE:tak::tak: i poukładane w komodzie:-D, no i torbę do szpitala spakowaną.
Tak mnie przed Świętami Synuś nastraszył, że juz jest gotowy do wyjścia:-D, że wolałam nie odkładać tych okropnych zajęć na później:-D:-D.
(...)
Tylko pozazdrościć.. Moje wyrazy uznania :tak:
Tymczasem moje następne pranie to będą w końcu rzeczy do szpitala bo ubranek już sporo a do szpitala nic nie przyszykowane.. Na dodatek kurier z łóżeczkiem, wózkiem i wanienką dojedzie około 8 maja.. eh..wszystko będzie tak na styk. Brr... :crazy:
 
Lato ....letnie ubrania ..... - tylko czy ja w nie wejde :baffled: :-D:-D:-D

Sukienki odpadają - nie ma w nich jak karmić hehehe
poza tym w moja to mi biust przepełniony mleczkiem na pewno nie wejdzie
 
Tylko pozazdrościć.. Moje wyrazy uznania :tak:
Tymczasem moje następne pranie to będą w końcu rzeczy do szpitala bo ubranek już sporo a do szpitala nic nie przyszykowane.. Na dodatek kurier z łóżeczkiem, wózkiem i wanienką dojedzie około 8 maja.. eh..wszystko będzie tak na styk. Brr... :crazy:

ja w sumie też nie wyprałam swoich koszul ani szlafroka do szpitala.. zapomniałam:zawstydzona/y: a mogłam je z dzisiejszym prankiem połączyć.. ehh

joannn - ja też jeszcze jestem w połowicznej rozsypce.. Fakt łóżeczko rozłożone (bo chciałam aby się wywietrzyło), ale czeka nas jeszcze malowanie pokoju no i kupno komody.. Przez te ciągłe przemeblowania w kąciku dla małej - wymiary szafki zmianiają się z dnia na dzień.. Mam nadzieję, że uda mi się w końcu jakąś komodę dorwać w przyszłym tygodniu - bo nawet prasowania nie mogę rozpocząć - bo niby co w pudełku będę wszystkie ciuszki trzymała..ehhh

Najmniejszy problem z wózkiem - 1-3 dni realizacja zamówienia, więc przynajmniej tym się nie martwię..
 
barmanka nie zrobie ptasiego, bo mnie sie potentegowalo i pomylilam wiaderko ze sledziami z wiaderkiem od sera.... Maly szczegol :-D CZUBEK! Ale i to i to bylo cale niebieskie i zadnych obrazkow, wiec mozna... Tak?

Slonko,
ale sie uśmiałam:-D:-D:-D - nie gniewasz sie, co?;-)
jeszcze na początku ciąży taka mieszanka śledzi z galaretką np.truskawkową pewnie by nam pasowała:laugh2::laugh2:

A właśnie,barmanko, ile daje się tego twarogu na 0,5l galaretki? I jaki smak najlepiej pasuje wg Ciebie?
 
też się dzis zastanawiałam czy nie pójść na strych po letnie spódnice, spodenki, itp.. Nie chcę się póki co dołować, albo nastawiać, że szybko się przydadzą - bo jak nie.. to co??
Niby liczę na 10 kg spadek wagi po porodzie, ale jak tyle nie spadnie, i przyjdzie mi się jeszcze długooo męczyć z tym cielskiem.. ehhh...
Jedyne co sobie już teraz okazyjnie kupiłam na allegro to 2 bluzki kopertowe.. Szukam teraz jakiś sukienek - ale i tak pozostaje problem rozmiaru..
 
Joannn i Aga_k_m,
pocieszę Was, że u mnie już koniec 37.tygodnia i jeszcze lekarka powiedziała, że Maluszek będzie raczej przed terminem, dlatego tak mnie pogoniło z tymi przygotowaniami. Ale Wy macie jeszcze troche czasu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry