Widzisz.... To jest tak, ze ja zawsze chcialam miec rodzenstwo i zawsze bez dyskusji zajmowalam sie nia, zreszta tak jest do teraz. Jednak mam nieco zalu do matki, z perspektywy czasu. No i do tej pory w sumie tak mam.... Teraz strasznie mnie wkur... jak gada, ze jest to moja siostra i powinnam jej pomagac. Tylko ona jakos nie rozumie roznicy miedzy pomagac, a zajmowac sie caly czas kiedy ona jest w pracy. Jak tylko mnie nie ma to juz jest panika, bo co ona zrobi z Justyna. Rownie dobrze moglabym mieszkac 30 km. od niej....