reklama

Mamy majowe 2009

hahahaha i zastanawia sie od czego :-D

a mnie a propos drętwienia to padły dziś w nocy biodra...ja pitolę jak mnie bolały biodra :baffled:
nie mogłam uleżeć ani na jednym ani na drugim boku i w końcu podniosłam sobie poduszke i spałam na półleżąco...
jak ja marze o spaniu na brzuchu...jak urodze to chyba tylko na brzuchu bede spać :tak::-D

ja wlasnie mialam pisac cos o biodrach!! cos potwornego! cala ciaze nie mialam problemów ze spaniem, za to od wczoraj nadrabiam. dzis prawie w ogóle nie moglam spac bo tak bolalo. Ja mam termin na dzisiaj.
Confi- a Ty na kiedy, moze to juz oznaka, ze poród tuz, tuz
 
reklama
hej confi
jak biodra bola to chyba znak ze miednica sie rozsuwa i szykuje do wyjscia damianka...jak dobrze pojdzie za pare dni powinien byc z Toba!!!!!!
powodzenia buziaki
 
ja wlasnie mialam pisac cos o biodrach!! cos potwornego! cala ciaze nie mialam problemów ze spaniem, za to od wczoraj nadrabiam. dzis prawie w ogóle nie moglam spac bo tak bolalo. Ja mam termin na dzisiaj.
Confi- a Ty na kiedy, moze to juz oznaka, ze poród tuz, tuz
no ja za 7 dni mam termin...nie wiem już co jest oznaką porodu a co nie...zaczynam się w tym wszyskim gubic...:confused::baffled:
 
właśnie dokonałam dziwnego odkrycia... na dachu garażu moich sasiadów (koło mojego bloku ma dom wulkanizator) śpi pies... maly, labrador- szczeniak. Podlewałam kwiatki na parapecie i patrze coś dziwnego i żółtawego leży im na dachu i nagle sie poruszyło... no i patrze, a to ich własny pies!
 
nadrobiłam Was w końcu, teraz mogę spokojnie pisać. Ja dalej czekam na wyniki mojego posiewu. Miały byc wczoraj, ale pani w recepcji wzielam moją cytologię niechący, więc wyniki bedą jutro. Co do bioder, to mnie okropnie drętwieją, ale jeżeli na noc się pogimnastykuję i pamiętam, żeby spać bez majtek, to jest spoko.

z tym chrapaniem mam wiekszy kłopot, bo ja cały czas mam nos zatkany, ale że mój mąż też dość głośno chrapie, więc nikt nic nie zauważa i tak wychodzi na niego:baffled:

a co do farbek? mogą byc akwarele? bo mam takowe jedne a starsznieeeeeeeeeeee mi się spodobało, co Wy tam majstrujecie ze swoimi brzuszkami!
 
:happy2:confi - nie ma sprawy , pyatj smialo mi to nie przeszkadza.. a co do porodu naturalnego to ja sie ciesze tez ze bede miala cc.. wlasciwie wogole nie mysle o jakis objawach jedynie czekam cierpliwie na 21 maja,, a jesli chodzi o ciebie kochana,, to jest chyba nawet fajne doszukiwac sie tak roznych oznak wkoncu cos trzeba robic :-Djak sie siedzi w domku,, mi odpada ten obowiazek...:happy2:

barmanka- no mi sie tez te z truskawka podoba najbardziej..:):-D

a ja wam przesylam dziewczynki zdjatka nas w poczatku 38 tygodnia :-D
 

Załączniki

  • 1.jpg
    1.jpg
    15,8 KB · Wyświetleń: 49
  • 2.jpg
    2.jpg
    21,3 KB · Wyświetleń: 50
  • 3.jpg
    3.jpg
    28,7 KB · Wyświetleń: 49
właśnie dokonałam dziwnego odkrycia... na dachu garażu moich sasiadów (koło mojego bloku ma dom wulkanizator) śpi pies... maly, labrador- szczeniak. Podlewałam kwiatki na parapecie i patrze coś dziwnego i żółtawego leży im na dachu i nagle sie poruszyło... no i patrze, a to ich własny pies!
a jak on tam wlazł?? :confused:


a co do farbek , ja nie wiem jakie działanie maja akwarele , my używaliśmy zwykłych plakatówek...bo ze szkoły pamiętam ,ze są takie najbardziej neutralne dla skóry...jednak przy drugim malowaniu i tak mnie troche brzuś swędział...

tikanis i własnie tej pewności zazdroszczę mamuskom z zaplanowanym CC...ja wiem ze doszukiwanie się objawów porodu jest jakby wpisane w nasz stan szczególnie tych które rodza po raz pierwszy i pojęcia nie mają czego mają sie doszukiwać ,ale męczy mnie to ze jak cos sie niby dzieje to dzieje się przez chwilkę a potem nic... echhh

śliczniutki masz brzuszek :tak: ja bym tez musiała sobie zrobic fotki, weszłam dziś w 39 tydzień :szok: łolaboga jak to zleciało
 
Kurcze!
Mialam wlasnie rozmowe z babcia (matka mojej matki). Troche mi lepiej, bo sie troche poskarzylam na matke ;-) Babcia tez ma czasem dosc jej akcji, mimo, ze to jej corka. No i chyba babcia i ciotki cos kupia dla malej. Koniecznie chciala wiedziec co nam brakuje... No i pocieszala, zeby sie nie bac, nie stresowac.... Uf... Dobrze, ze troche z nia pogadalam. Ona jest troche marudna, ale jednak pomoglo troche pogadac.

W sumie ja wole CC tylko i wylacznie dlatego, ze porod nie boli. Tylko co z tego, ze porod nie boli, jak na drugi dzien czlowiek nie wie jak sie nazywa z bolu? Za to po SN, fakt, ze boli podczas, ale za to na drugi dzien jest juz o wiele lepiej....
MATKO JEDYNA! Czemu to tak musi byc....! Nie moze byc jakiejs metody zupelnie bezbolesnej? :-(
Wszystko bym za taka oddala... A juz wogole wszystko bym oddala, zeby Julka juz byla zdrowa z nami!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry