reklama

Mamy majowe 2009

Klauduśka - śliczny ten Wasz Filipek. Słodziutki:-)

Ja dizś miałam wizytę i szłam na luzie bo nie mam żadnych objawów zbliżającego się porodu ale co się okazało:
Mam rozwarcie na 2 palce czyli około 4 cm :szok:
Nic nie wiedziałam, nic nie czułam a tu taka niespodzianka.
Mały waży około 3700:szok: no i pani ginka powiedziała że do niedzieli urodze:szok:. Normalnie przeżyłam wieeelllkkki szok. Ogólnie nie boje się i mam dobre nastawienie bo w końcu nie ma innego wyjścia jak urodzić i tyle :) ale ja nie wierzę że urodze w tym tygodniu ale z drugiej strony co ja wiem o rodzeniu:cool2:
 
reklama
:angry:
Bosze! Tak sie na meza wkur... ze cale zaleglosci w sprzataniu z zeszlego tygodnia zrobilam chyba w dwie godziny max. :angry::no::dry:
Nosz z wscieklosci to wszystko sprzatnelam, lozeczko przesuwalam, odkurzacz (duzy, stary ok 10kg) sama nosilam.... Na kolanach podloge mylam, pozniej jeszcze schody na kolanach. :angry: Wyobrazacie sobie, ze on tak na mnie byl obrazony, ze nawet oko mu nie drgnelo jak ja to wszystko nosilam?! :angry: W dupie normalnie mnie mial....
No i oczywiscie kwestia byla o auto. Bo ja jestem za tym, zeby nie kupowac auta za wszelka cene (tzn. pozyczyc sporo od jego starych). A on.... Pieniadze z PZU (za urodzenie dziecka) chce przeznaczyc na auto!:angry: Normalnie nie mam sily... Ja chyba pojde sie walne do lozka i rozbecze. Bo juz nie mam sil do tego czlowieka!
Pier.... Go! Nie bede sie odzywac, a jak sie odezwe to chyba go tak opier... ze pojdzie mu w piety.

Pieprzony len! Zamiast szukac ogloszen, umawiac sie na ogladanie auta, to on sobie poszedl do lozka, oczywiscie usnal no i jeszcze ogladal strony sportowe w necie!

BOSZE!!!!!!!!!! IDE KRZYCZEC DO LASU CHYBA!
 
marychna A JA WLASNIE CHCIALABYM DZIS RODZIC!
Normalnie na zlosc temu wstretnemu mezowi! Albo jutro.... i zebym jeszcze byla na niego wsciekla. To pojade do szpitala i nic mu nie powiem. NORMALNIE NIC NIE POWIEM MU! SAMA URODZE! A on kur.... dowie sie jako ostatni!
Jesu odejde chyba od kompa, bo tylko o jednym moglabym teraz pisac.....

DO JUTRA ZAPEWNE....
Dobranocka!
 
slonko - jak chcesz rodzić to lepiej dzisiaj bo jutro mamy 13-go:-) Swoją drogą twój mąż jest niezły wkurwił cię i do tego jeszcze się wyśpi :) Moj to spać nie może jak się pokłucimy hehe
 
slonko - a tak z czystej ciekawości - ile lat ma Twój mąż? chociaż.. to chyba zbędne pytanie, bo pewna Pani "sprzedała" mi kiedyś swą mądrość życiową: "mężczyzna rozwija się umysłowo do 6 roku życia. Później to już tylko rośnie". Coś w tym jest... Zabierz dziecku zabawkę - a obrazi się na "amen".. ehhh..
Czasami obserwuje swojego 32 letniego M i niestety muszę zgodzić się z tą teorią :tak::-p..

A poród..hmmm - ja bym na Twoim miejscu właśnie zaciągła go nawet siłą na porodówkę..i pod wpływem emocji wykrzyczała wszystko co mnie boli, hehe.. może przy "obcych" zmądrzeje:-D Dlaczego miałabyś się męczyć sama..?? a on wygodnie wylegiwałby się w tym czasie w Waszym łożu przed tv oglądając meczyk i sącząc piwko (ja to mam wizje, coo?? hehe) - NIGDY W ŻYCIU!!!


ja też jestem zła na mojego.. zła i spanikowana... jutro mam wizytę u gin (a dla niego to świętość - obowiązkowo zawsze jest przy mnie) - no..a mój kochany M wyjeżdża przed 6:00 do Niemiec na pomiar (400 km w jedną stronę!).. no i oczywiście umówił się z klientem, a teraz obiecuje mi, że na 17:00 napewno będzie ze mną u gin...
ja to chyba jutro wdową zostanę :-(
 
Slonko Ty to masz przeboje normalnie dom wariatow ( bez obrazy:P) ale twarda z Ciebie babka wiec dasz rade.... a u mnie dalej nic sie nie dzieje... dzisiaj tez wyprobuje olejek rycynowy bo po ostatnim razie to nawet mnie nie przeczyscilo ja chyba na wszystko jestem odporna..... a tak w ogole to tez sie boje przenosic bo jak tu dziewczyny pisaly to w irlandii to mozna sporo przenosic a wiadomo ze to niebezpieczne.... a mi jeszcze moj lekarz pierwszego kontaktu termin na 31 wyliczyl chyba se go z ksiezyca sciagnol.... no i jak pomysle ze mieliby mi 2 tygodnie od tego terminu liczyc to ja nie wiem co by sie moglo wydazyc..... jak bylam w pl to mi termin z okresu na 24 wyszedl ze tak dodam....
 
malgoss - cieszę się, że tak szybko i bezboleśnie potoczył Ci się poród :-):-):-) czyżby herbatka z liści malin pomogła;-)??
już nie mogę doczekać się Waszych wspólnych fotek z Szymkiem - buźki wielkie!!!

Aga_k_m, noo.... niewykluczone, że herbatka z malin pomogła;-). Zobaczymy, czy na Ciebie też tak podziała:tak:- pewnie tak:tak:.

A tak poza tym to na razie niestety nie mam kiedy zaglądać do was - mały cały czas chce jeść:blink:. Cieszę się ,że przybiera na wadze: w piątek ważył 2,810 ( jak wychodziliśmy ze szpitala), a dziś położna go zważyła i mój mały klopsik ma już 3,168:tak:.
Pozdrawiam Was wszystkie,gratuluje kolejnym rozpakowanym mamusiom i trzymam kciuki za nastepne:-)
 
aga_k_m Jesli chodzi o mojego M to ta teoria tez sie sprawdza idealnie. Ma juz 28 lat, w sumie w lipcu bedzie mial 29. Jest strasznie powazny i wogole wszystko musi przemyslec, ale do obrazania sie jest on pierwszy!:angry:
Bo oczywiscie on na mnie moze sie gniewac, ale ja na niego juz nie!

Ide chyba spac... Moze przez noc mi przejdzie. A jak nie to jeszcze przed snem na niego nawrzeszcze!:angry:
 
reklama
Slonko - no ty to sie masz - jak nie urok to sraczka ze tak powiem :cool2:
Jakiś kubeł zimnej wody twojemu chłopu na łepetynke
Ja bym faktycznie sama pojechała na ta porodówke bo chłop póżniej będzie dumny jaki to ON był dzielny na tej porodówce a ty sie darłaś i bez niego to ani rusz byś nie urodziła.A kasy bym nie dała - sorki , ale trzeba dorosnąć a dziecko to niestety wydadki !!!!A samochód troszke tańszy jakby sie wysilił też by znalazł .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry