reklama

Mamy majowe 2009

reklama
AgA - o w morde co za przygoda :baffled: ja nie wiem jak bym się zachowała na twoim miejscu.. teraz po fakcie to wiadomo każdy mądry i wie jakby postąpił ale jakby to było na świeżo to nie wiem :shocked2:

Słonko - wiesz ja tutaj widziałam te butelki TT z tą rurką w środku :tak: patrzyłam na allegro ale nie znalazłam :-( myślę że to jest nowość i że w Irl już to wprowadzili. ale przecież wszystkie butelki TT mają system antykolkowy :sorry2: (no chyba że tobie specjalnie zależy na tej rurce ;-)).
a z tym że twoja córcia non stop o cyca woła to się nie przejmuj, minie jej - ona jest teraz w fazie zrostu i dlatego tak ma :-) ciesz się kochana że masz mleczko w dydach i że możesz ją karmić:tak: choć rozumiem że łażenie po mieszkaniu z wywalonym cycem może być dla ciebie dołujące :cool2: na pocieszenie powiem ci że ja też tak miałam :-p pamiętam że wtedy bardzo się irytowałam jak ktoś przyszedł do nas z niezapowiedzianą wizytą :wściekła/y: (bo ja ciągle cyc na wierzchu, synek co odszedł od cyca wołał o jeszcze, spał jak zając - ale to minęło, unormowało mu się).
co do bólów brzuszka - owszem możesz takim granulat do rozrobienia PLANTEX. ja go mam w domku, ale jeszcze nie testowałam, gdyż pomaga nam koperek, ale mam coś na "w razie czego":tak:

aga_k_m ja też testuje z jedzeniem ;-) :-) tylko że zauważyłam że jak coś jem dwa dni pod rząd to na trzeci dzień muszę synkowi zapodać koperek bo się pręży i chyba boli go brzuszek :-(:-( ale jak coś zjem jednego dnia i na drugi dzień już nie to szkrabowi nic nie jest - rozchodzi się po kościach ;-):-D
a co jadłam? sałatkę - tuńczyk, ryż, ogórek kiszony, groszek, kukurydza :cool2:, kapuśniak ze słodkiej kapusty, zupę warzywną (warzywa mrożone z torebki), brokuła, ogórka kiszonego, ogórka małosolnego, za radą Moniqsan - zaraz po nakarmieniu piję połowę szkalnki kawki czarnej :cool2::cool2:, czasem skuszę się na colę.

AgA - ja w sumie zielonych warzyw nie jem :zawstydzona/y: czasem sałatę (ale nie przepadam za nią), kapustę - ale nie za często z wiadomych powodów, ogórka nie jem - raz spróbowałam plasterek i synek dostał cuczulenia, w sumie to znowu muszę spróbwać zjeść ogórka może tą razą nic mu nie będzie, papryki zielonej nie cierpię - strasznie gorzka jak dla mnie.
za to od samego początku objadam się pomidorami :-D :-D już nie zdejmuje z nich skórki bo się tylko wkurzam :sorry2:. czasem zrobię sobie ze śmietaną - tylko cebuli nie dodaje.
choć zdarzyło mi się jeść cebulę, ale nie surową...
a i czekoladę też jadłam :tak:. z ciastek to jem biszkopty i herbatniki. i na niedziele robię ciasto domowej roboty biszkopta z owocami (jakimi mam pod ręką ;-)).

Moniqsan - a co robisz z tą fasolką szparagową, w jaiej postaci ją jesz i ile?
kurcze fasolka to tak jak kapusta chyba co? że wzdyma.... :zawstydzona/y: kapustę jadłam, synek przeżył ;-) a fasolkę uwielbiam...i obawiam się że cały 1kg będzie tylko dla mnie :sorry2: tylko czy to Marcelek przeżyje? chyba nie...:sorry2::sorry2:
a jak jeszcze przyrządzasz cukinie?

aneteczka - ja jem dużo jebłek (od samego początku), i zawsze w domu mam kompot własnej roboty z jabłek, czasem banany
 
zaraz po nakarmieniu piję połowę szkalnki kawki czarnej :cool2::cool2:, czasem skuszę się na colę.

O zesz w mordke kawa?!:szok: Jesuniu... I nic nie bylo?:confused: Jak ja bym chciala czasem kawy! Kiedys zlapalam lyka od meza, zaraz po karmieniu, ale to byl doslownie lyk. A co ja przezylam, jak maz poprosil o kawe z bita smietana i ja musialam zrobic? O Jesuniu...
Zadnych objawow? Moze i ja troche sie napije. Czasem po nocy mam tak, ze kolo 7 po karmieniu to juz mi sie spac nie chce, znaczy poprostu nie mam juz sily klasc sie i zaraz budzic. Wtedy bym wypila kawke... O TAK!:tak::happy2:

Ja zaczynam sie zastanawiac, czy mojego boba nie boli brzuszek,:confused: ze ona tak steka przy jedzeniu. Czasem nawet przez sen prezy sie, robi czerwoniutka. Tylko, ze nie placze. Placze w zasadzie tylko o cyca. Czasem pobeczy, jak ja zostawie polozona sama. Bo rece rodzicow to oczywiscie najlepsza miejscowka. :dry::-D Nie widze, zeby na przyklad beczala i prezyla sie jednoczesnie. Bo wtedy chyba ewidentnie brzuszek?! Prawda?
Mamy dluzszego stazu, jak wyglada bolacy brzuszek? :confused:

barmanka wydaje mi sie, ze ta rurka nieco spowalnia wylot plynow, a ze herbatka jest jeszcze bardziej lejaca niz mleko to, jak sie Julka przyssie to normalnie leci... ohoho....jak fontanna. Boje sie jej dawac butelke TT, ta co mam. Nie chce powtorki. Poczekam, az bedzie wieksza i bedzie lepiej umiala kontrolowac lykanie i ssanie.
Ten smoczek LOVI tez jej nie podejdzie, bo nie wyglada jak cyc. Znaczy ksztalt nie tego. TT maja idealny ksztalt, jak cyc.
 
Słonko - no ja kawke (pół szklanki) pije tak od 2 tyg :zawstydzona/y: na początku piłam co kilka dni, bo każdy wieczorny grymas na buzi synka przypisywałam kofeinie :baffled:, po czym na drugi dzień nie piłam kawki a synek i tak miał ten sam grymas na buzi ;-) więc to nie była kofeina :nerd: najlepiej jak wypijesz zaraz po karmieniu, to do następnego karmienia wszystko zniknie :tak:

a herbatka - fakt jest rzadsza od mleczka, mój synek cycek się nie zachłysta, a czasem jak pije rumianek to potrafi mocniej zaciągnąć i się ciut zakrztusić :-( ale ja go wtedy szybciutko biorę na ramię i przechodzi... musisz spróbować kochana, wyjścia nie ma :sorry2:
 
A ja po herbatce koperkowej i tej na laktacje puszczam takie bąki śmierdzące:zawstydzona/y: ze mąż zabronił mi je pic ...nie dziwie mu sie bo sama w swoim towarzystwie nie mogłam wytrzymac:-D
Słonko ja pije czasami i 2 kawy zawsze w trakcie karmienia a ze karmie co 3 h to chyba juz nie ma kofeiny duzo w pokarmie
 
a herbatka - fakt jest rzadsza od mleczka, mój synek cycek się nie zachłysta, a czasem jak pije rumianek to potrafi mocniej zaciągnąć i się ciut zakrztusić :-( ale ja go wtedy szybciutko biorę na ramię i przechodzi... musisz spróbować kochana, wyjścia nie ma :sorry2:

Pisalas juz kiedys, ze maly krztusi Ci sie lekko, ale nigdy tak jak mi Julka, ze az oddechu nie mogla zlapac. :baffled::szok:
To mnie tak wystraszylo, ze odeszla mi ochota na testy z butelka. Poza tym i tak Dr Brown'a jej nie podchodzi. Smoczek nie taki. Czasem troche sam koniec smoczka posciska dziaslami...
Naprawde tak sie boje, ze chyba nie dam rady narazie probowac.:no: Jak juz to bede jej podawac lyzeczka. Tylko jeszcze do tego dochodzi malenki problem, ze HIPP jej nie pochodzi smakowo. Widac to na buzi kiedy herbatka juz w wiekszej ilosci tam wpadnie.:dry:
Eh... Dzis czesto sie budzi. Pewnie jej pic sie chce. Jest strasznie duszno i goraco!
Ale, ale... Jestesmy same, a mamy zrobione pranie, jedno razem wstawialysmy. Posprzatane w pokoju. Jest w miare lad. Zostalo pozamiatac i umyc podloge.
Byla nawet moja matka, ze potrzyma troche mala na rekach, a ja powiesze pranie. Uparlam sie, ze nie i i tak dalam rade! Musze sie jakos juz zaklimatyzowac z byciem sama w domu. :sorry2::-D

Wszystko zniose, tylko juz mnie cyce bola.
Poiedzcie jak Wy karmicie. Jedno karmienie z obu cycow?
Ja w pewnym momencie karmilam tylko z jednego, bo Julka tak czesto chciala, ze balam sie o jej brzuszek. A z mojego wnioskowania wynikalo, ze ona tylko chce miec cyca w dziobie. Dawalam jej wtedy do oporu jednego, ale jadla z niego ile chciala. Przy nastepnym karminiu podawalam drugiego.
Teraz staram sie dawac z dwoch, bo jej bardziej chce sie tego rzadszego, pierwszego mleka.
 
co do kawy pije codziennie duzy kubek. Najpierw pilam zbozowa a teraz zwykla rozpuszczalna z mlekiem. Uwielbiam kawe i bez niej zyc bym nie moglam, w ciazy tez pilam to moze Gucio przyzwyczajony ?;-) Ogolnie jem wszystko, nawet slodycze:zawstydzona/y:(po diecie cukrzycowej jestem mega spragniona) i jakos mlody dobrze znosi moje grzeszki. A co najfajniejsze, waze juz 3kg mniej niz przed ciaza :szok: wszytsko zasluga karmienia piersia, bo jem naprawde mega porcje !

Aga oj tak herbatki robia swoje ;-):-D:tak:;-) pije ich sporo i na efekty nie trzeba duzo czekac ;-)czasami oszukuje meza i mowie : Wiesz kochanie chyba maly kupke zrobil czujesz ??? on odpowiada ze tak,ze wlasnie cos mu nie za ladnie pachnie :-D:-D:-D ale juz ten numer nie przechodzi i tez mam ograniczyc ich picie :-D:-D:-D a szczerze bardzo mi zasmakowala koperkowa :-)

Slonko ja zawsze karmilam z jednego, ale zdarzalo sie tez z obu. Wszystko zalezy od tego ile mleka w cycuchach:-)
 
reklama
witam. dalej zazdroszcze tym mamom co moga piersią karmić. no i w końcu mam 100% pewności, skąd u mnie zanik pokarmu. No dzis byłam u gina, bo czas już był ku temu, a że nie karmie, to dostałam tab. antykoncepcyjne i pozwolenie na "wpuszczenie mężą do sypialni". dr zapytał czemu nie karmie, to mu mniej wiecej opowiedziałam jak to było... ależ ja głupia jestem! jak miałam mało pokarmu, to zamiast pozwolić dziecku płakać i wisieć na cycku do woli i zamiast mieć głęboko w dupie texty pani pediatry o tym, że Izka mało przybiera na wadze, to my ją dokarmialiśmy i po karmieniu!

Głupia tsarina! oj głupia!

nie mówie, że dokarmianie jest złe, ale u nas się okazało straszne w skutkach...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry