reklama

Mamy majowe 2009

A co najfajniejsze, waze juz 3kg mniej niz przed ciaza :szok: wszytsko zasluga karmienia piersia, bo jem naprawde mega porcje !
hmmm no to rezczywiscie fajnie!! ja tez karmie piersia i takich efektow nie ma wciaz 7 kilo na plusie i ani drgnie:-(:-(:-( moze zalezy to od przemiany materi.

TSARINA na przyszlosc juz bedziesz wiedziala :-) ale rzeczywiscie niektorzy lekarze powiedza cos bez zastanowienia, a potem biedne maluchy musza cierpiec :-(

my dzis z Diana mamy piekna pogode. corcia moja spi w ogrodku a ja moge sobie domek posprzatac bo moj M ostatnio narzekal :-D:-D zobaczymy co powie jak wroci z pracy :-)
 
reklama
krystyna, kornasia nie wiem, czemu tak mam, dodam ze nigdy nie nalezalam do szczuplasow :zawstydzona/y:a 50kg to chyba w podstawowce wazylam bo nie pamietam takiej wagi, od liceum ponad 60... i nic mniej a czasami duzo wiecej :zawstydzona/y: a wzrost 164 ;-) moze ciaza okaze sie dla mnie najlepsza dieta ;-)
 
Moniqsan - a co robisz z tą fasolką szparagową, w jaiej postaci ją jesz i ile?
kurcze fasolka to tak jak kapusta chyba co? że wzdyma.... :zawstydzona/y: kapustę jadłam, synek przeżył ;-) a fasolkę uwielbiam...
a jak jeszcze przyrządzasz cukinie?

Barmanko, gotuję po prostu (na parze) i dodaję sobie podsmażonej tartej bułki :tak:
Fasolka sama w sobie (jeśli jest młoda) nie działa wzdymająco, ta zielona skorupka nie ma takiego działania, to groszek który jest w środku (a i tak działa wzdymająco jak jest już "stary", młody też można jeść :tak: ).

A cukinię to ja sobie albo duszę z różnymi warzywami (z marchewką, selerem, pietruszką, papryką, groszkiem, może być cukrowy) albo dodaję w półplasterkach do takiej zupki a'la ramen japońska. No a u rodziców na grillu jem grillowaną (pyszona) :-)
 
Czy u Was tez taka duchota? Az zal mi Julci, jak sie tak gotuje. Lezy juz w samym body. Narazie spi, ale widac, ze wcale jej nie odpowiada taka temp.

Kurde jak tak czytam o tej cukini to mam ochote na taka zapiekana... Co do grillowanej, to moniqsan masz 100% racji, jest pyszna! Mam ochote na kawal grillowanego miecha :-D

A powiedzcie mi jak z przyprawami u Was?
Bo ja raczej niesmialo z sola (smieszne ilosci), bazylia, tymianek i chyba na tym koniec bylby. Aha i koperek np. na ziemniaczki.
Zastanawialam sie tez nad zupami warzywnymi. Mam w domu taka wiosenna mieszanke na zupe. Tylko w niej jest kalafior, brukselka, fasolka... Mozna takie cos gotowane?
 
Oj duchota slonko, duchota straszna :shocked2:
Lilia cały czas spocona, a byla już dzisiaj nawet w samym pampersie. Jak ssie cyca to cała płynie :no:

Ja używam przypraw normalnie, oczywiście w granicach rozsądku. Solę normalnie (ale akurat ja soli używałam w minimalnych ilościach i dla gości wszystko zawsze było mało słone), popieprzę, używam przeróżnych ziół, papryki słodkiej, ale i odrobinkę ostrej (do sosów, zup).
Muszę małą przyzwyczajać, żeby nie była potem delikatnym i wrażliwym na wszystko dzieckiem :tak:
 
Wiecie ja nie wiem jak to jest....
Zjadlam juz truskawek kilka, zjadlam sernik na zimno z truskawkami i galaretka. Nie zjadlam tylko takich duzych truskawek z niego. Dzis zjadlam trzy landrynki z takim musujacym proszkiem w srodku. Jem pomidory, ktore niby uczulaja... Ostatnio nazarlam sie tez jagod. Wczoraj i dzis zjadlam drugie sniadanie: jagodzianka+jogurt owoce lesne. Jem tez surowe jablka, w duzych ilosciach, bo bez przekasniecia nie da rady. Mam wilczy apetyt. W zasadzie probowalam tez niewielkie ilosci smazonych kotletow, ogorka zielonego, papryki, cebuli tez skubnelam z surowki ojca. Nawet jadlam ptasie mleczko w ilosci 1-3 dziennie. Juz sie skonczylo, wiec nie jem. Tak to przekaszam herbatnikami i biszkoptami (ale nie wspomne co sie dzieje od nich z moja kupa <przepraszam>!)
Nic nie zauwazylam niepokojacego.
Moze troche brzuszek, ale jak ja ponosze w pionie odbije i mija. Przy jedzeniu prezy sie, ale wydaje mi sie ze to od powietrza polknietego. Wtedy robimy "szybko, szybko do gory" i mija. Bo tak poza to placze tylko wtedy kiedy chce na rece, chce jesc, albo ma pieluche nie teges.
Tak nie zauwazam jakichs strasznych wybuchow placzu, nie do opanowania.

Jedyne co pojawilo sie, to na brzuchu, tak jakby pod pielucha jeszcze, pod pepkiem jakies male krostki sie pojawily (takie czerwone). Smaruje Bambino i sa mniejsze/lagodniejsze, ale nie wiem czy to potowki, czy uczulenie.
Tylko uczulenie w tym miejscu? Bardziej pasuje mi na potowki. Pojawilo sie wlasnie przy tych duchotach. Julcia zazwyczaj jest w body i pampersie, wiec stawiam na pampersa, ktory w tym miejscu jest bardziej foliowy niz waciany....

Dzis kupil mi maz Inke. Zadzownil ze sklepu jaka chce, mleczna, czekoladowa czy naturalna.... Oczywiscie pierwsze co to "Ja chce czekoladowa!" ale rozsadek kazal naturalna. JESU! Jak ja sobie zrobilam to jak debil pol litra prawie na raz! Pozniej tylko zrobilam przerwe na dolanie smietanki do niej. No i jeszcze wychlalam ta smietanke. Nie wytrzymalam, bo to byla 30% slodka.... MASAKRA z tym pilnowaniem sie! Ja uwielbiam jesc, na ostro, kombinowac.... EH!
 
Fakt duchota okropna :wściekła/y: ledwo zyje, a co maja powiedziec nasze maluszki:oo: biedactwa !!! Moj synek jak nigdy prawie caly dzien przeplakal, normalnie nie wiedzialm co robic ( bo tak to istny aniolek). spacer krotki, i caly dzien w domu :-(:no2: teraz spi juz od 2 godzin i odpoczywam a tu na forum widze cisza...
jutro jedziemy na szczepienie a ja w dalszym ciagu nie wiem ktora szczepionke wybrac... jutro sie okaze...

Dziewczyny, pytam tak z ciekawosci : jak sobie radzicie z "madrymi" radami tesciowych odnoscie wychowywania dziecka, reagowania na jego placz itd... no chyba ze wam babcie nie daja zadnych rad;-) bo u mnie to mozna ksiazke napisac :tak: hitem jest sposob usypiania:-D moja tesiowa twierdzi ze robie to BARDZO zle bo maly jest juz nauczony ze po kapaniu zasypia sam w swoim lozeczku ( dodam ze nie mamy z tym problemu, usypia tak od poczatku, w ciagu dnia jest troche gorzej) no i sie dowiedzialam ze jezeli nie bede dziecka nosic DŁUGO na rece przed spaniem to bedzie mial w starszym wieku uwaga:
"syndrom odrzucenia" :baffled::confused::shocked2::eek::errr::oo::hmm:taka była moja reakcja a pozniej :-D:-D:-D:-D:-D i dodam ze takich hitow jest wiecej... :tak:
 
malinka - wspolczuje Ci bardzo sluchania tych uwag a przede wszystkim Tesciowej, hehe :))) U mnie od samego poczatku i moi Rodzice i Tesciowie nie wtracaja sie w wychowanie Jagody - kazde z nich wie, ze teraz są inne czasy, inna literatura, inne pomoce, kosmetyki, leki,itp... A przede wszystkim funkcjonuje cos takiego jak Szkoła Rodzenia. Fakt najbardziej z calego towarzystwa panikuje mój Tato (lekko mowiac ma pierdolca na punkcie wnusi) - ale nie robi tego jakos tak aby mnie urazic, czy pouczyc... po prostu ma smieszne pytania, hehe... no i te jego obserwacje;)))
 
u nas tez byla dzisiaj straszna duchota...a jutro ponoc ma byc jeszcze gorzej!!!
mialam jutro jechac z Jagą i moimi rodzicami do wrocławia, ale daruje sobie ten wyjazd - nie chce dziecka meczyc w taki ukrop...aaa - przetestowalam dzisiaj krem nivea z filtrem 30 - jest beznadziejny!!! nie moglam go rozprowadzic na buzce Małej...
 
reklama
Fakt duchota okropna :wściekła/y: ledwo zyje, a co maja powiedziec nasze maluszki:oo: biedactwa !!! Moj synek jak nigdy prawie caly dzien przeplakal, normalnie nie wiedzialm co robic ( bo tak to istny aniolek). spacer krotki, i caly dzien w domu :-(:no2: teraz spi juz od 2 godzin i odpoczywam a tu na forum widze cisza...
jutro jedziemy na szczepienie a ja w dalszym ciagu nie wiem ktora szczepionke wybrac... jutro sie okaze...

Dziewczyny, pytam tak z ciekawosci : jak sobie radzicie z "madrymi" radami tesciowych odnoscie wychowywania dziecka, reagowania na jego placz itd... no chyba ze wam babcie nie daja zadnych rad;-) bo u mnie to mozna ksiazke napisac :tak: hitem jest sposob usypiania:-D moja tesiowa twierdzi ze robie to BARDZO zle bo maly jest juz nauczony ze po kapaniu zasypia sam w swoim lozeczku ( dodam ze nie mamy z tym problemu, usypia tak od poczatku, w ciagu dnia jest troche gorzej) no i sie dowiedzialam ze jezeli nie bede dziecka nosic DŁUGO na rece przed spaniem to bedzie mial w starszym wieku uwaga:
"syndrom odrzucenia" :baffled::confused::shocked2::eek::errr::oo::hmm:taka była moja reakcja a pozniej :-D:-D:-D:-D:-D i dodam ze takich hitow jest wiecej... :tak:

dobre,twoja teściowa chyba była takim odrzuconym dzieckiem .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry