reklama

Mamy majowe 2009

monika1977 to nie potówki bo są stale juz od tygodnia i nie znikaja nawet na spacerze. Zreszta całymi dniami lezy na golasa a w nocy spimy przy otwartych oknach....
Marzeniak Hormonalne tez juz rozpoznaje...a tych nie jestem pewna. Dzis na spacerze podejde do przychodni. Skóra jest szorstka i wyglada na sucha.

no to nie wiem co to może być-napisz co powiedział pediatra.
jak ubierasz malucha na spacer w taką pogodę?
obejrzałam jeszcze raz i dalej wyglada mi to na potówki-napisz koniecznie co stwierdził specjalista bo ja na 100% nie widze skazy białkowej a tradziku nigdy nie mieliśmy.
 
Ostatnia edycja:
reklama
monika1977 - tak jak pisałam te krosty sa od ponad tygodnia a z Mała wychodze nawet jak pada i wieje (a tu nad morzem oj wieje).
W mieszkaniu jest tylko w body i skarpetkach, na spacerze tez lezy w body i skarpetkach no i czapka bawełniana z dziurkami bez przykrycia.
Dzis lezała 2 godz goła ale mam zasiusiane wszystkie podkłady wiec pielucha wróciła na swoje miejsce:-)
Dam znac co stwierdzi lekarz
 
A ja małej już nie zakładam czapki przy tych upałach.
Pewnie wszystkie babcie by mnie ubiczowały, ale co tam.
Jest taki upał, cieplej niż w domu, stwierdziłam że trzeba się z czapeczką rozstać :tak:

U nas ta kaszka już od ponad 2 tygodni jest. Na początku była tylko kaszka, potem zaczęło sie zaogniać. Przemywam wodą przegotowaną z nadmanganianem, kupiłam też Clotrimazol. Efektów brak :-( Jedyne co pomaga to świeże powietrze. Jak mała się zmęczy wychodzi od nowa :-(
 
Teściowa::cool2:
jest spoko;-) ale ma swoje jazdy....np.
Przez ulice na pasach nie przechodzi z wózkiem tylko przebiega..........:-Dmało nie padłam ze smiechu jak to zobaczyłam.
Ja ide wolno a ona leci z wózkiem oczywiscie wpadajac z impetem na kraweznik az małej odbija sie mózg. :baffled:
Bo nie ufa kierowcom. :shocked2:
Jak mała kweknie przez sen zaraz leci sprawdzic co sie dzieje .....kilka razy cofałam ja z połowy drogi mówiac ze Zosia przez sen czasami zapłacze i w 3 sek jej przechodzi no ale nie działa.
Jak uspie Mała i wpadnie tesciowa to zawsze jakoś Zosia sie budzi po 5 min bycia w jednym pomieszczeniu z nią.
A teściowa zawsze mówi "ale ja jej nie obudziłam":sorry2:

Na pewno nie zostawiłabym Małej z nią samej na dłuzej niz poł godziny bo w panice by osiwiała.
Na spacerze weszłam do sklepu nie było mnie 20 min. Mała w tym czasie sie rozpłakała - teściowa w panice nie wiedziała gdzie rzucic torebke, czy brac mała na rece czy dzwonic po mnie.....dobrze ze wyszłam na czas.
 
monika1977 - tak jak pisałam te krosty sa od ponad tygodnia a z Mała wychodze nawet jak pada i wieje (a tu nad morzem oj wieje).
W mieszkaniu jest tylko w body i skarpetkach, na spacerze tez lezy w body i skarpetkach no i czapka bawełniana z dziurkami bez przykrycia.
Dzis lezała 2 godz goła ale mam zasiusiane wszystkie podkłady wiec pielucha wróciła na swoje miejsce:-)
Dam znac co stwierdzi lekarz

wczoraj mały musiał zostać z moją mamą. zawiozlam go rano ubranego w cienki kaftanik i cieniutkie spodenki z przykazaniem zeby go przebrala jak zrobi się gorąco.wracam około południa,temperatura32 stopnie a mały w ogródku ubrany w to co rano i dodatkowo przykryte nózki kocykiem-zwatpiłam.mama mowi,ze to wczesniak i ma być mu cieplo ale bez przesady.
 
Kolejna czesci mojej opowiesci o teciowej :tak::-D:tak::-D:
co do ubioru to widze ze wszystkie to przechodzimy, ja ciagle slyszalam ze maly jest za cienko ubrany, kiedy mowilam ze ma potowki, jest spocony itd... to odpowiedz byla: nic nie szkodzi, niech ma, to jest male dziecko :szok::szok::szok:
Nastepna teoria glosi by nie wozic dziecka samochodem bo jak go tak wytrzesie to dostanie wstrzasnienie mozgu :-D:-D:-D poprosilam o medyczne wyjasnienie tego zjawiska (bo medycyna nie jest mi obca) ale uslyszalam ze tak jest bo TAK:-D:-D:-D wiec dziewczyny uwazajcie na podroze samochodem;-):-D;-):-D

my dzis po szczepieniu ( pojechalismy samochodem, tesciowa nic o tym nie wie;-)) pediatra namowila nas na szczepionke 5w1, z rotawirusami na razie czekamy.

ide troche ogarnac mieszkanko, jak cos mi sie jeszcze przypomni z tych jakze cennych rad tesciowej to na pewno wam napisze :-D:-D:-D

Krystyna ja jeszcze okresu nie dostalam, troche mnie brzusio pobolewal ale to wszytsko
 
Witam,

confi- w ubiegły tydzień też gościlam teściową, przez tydzien.
Tak jak Twoja chrapie niemiłosiernie, nie jeden chlop by się nie powstydził.Spaliśmy w pokoju z małym, a mimo to ja słyszałam jak z salonu dobiega głośne..........chrap........chrap.
Ja z moją teściową nigdy nie miałam dobrych stosunków, gdyż uważa że jestem złą żoną (co nie omieszkała mi powiedzieć)a teraz napewno że jestem złą matką.
Tylko, że ja ją wziełam na sposób i jak udzielała "złotych rad" mówiłam ..... acha... i robiła i tak po swojemu.
Oczywiście dostało mi się, że maly za lekko ubrany. Na każde kwilniecie małego leciała z wywieszonym jezykiem(nawet jeśli widziala że ja do niego już ide), oczywiście jak płakal wiedziała najlepiej co mu jest i skwitowanie"a nie mówiłam"!!!
Ach dużo by opowiadać, ale mam już do niej wiecej cierpliwości niż przedtem, bo pewnie za jakieś 20-30 lat ja będę taka gderliwą tesciową:-)

AgA-mój mały podobna kaszke dostał dziś w nocy. Wieczorem jej jeszcze nie miał(może w mniejszej ilości) a dziś rano patrze a on ma buźkę obsypaną, nawet we włoskach tez ma te krosteczki. U mnie to dopiero świeża sprawa wiec jak do piątku nie przejdzie to idę najpierw do pediatry.

Czy wy w te upaly wychodzicie z dziećmi na spacery????
Ja ise trochę boje a takie słońńce wychodzic z niemowlakiem, wczoraj wyszliśmy dopiero o 18.
 
malinka - dobre hihihi ale się uśmiałam :-D :-D
mimo wczorajszych złych wieści dla mnie (w związku z wizytą u pediatry) uśmiech pojawił sie na mojej gębie ;-). proszę o więcej takich "landrynek" :sorry2: myślę że nie jednej z nas humorek poprawisz :cool2:

moja babcia też do mnie z tekścikiem zajechała :shocked2: ogólnie ona fajna kobita jest, tylko czasem jak coś powie to trzeba strasznie mocno język za zębami trzymać by jej czegoś nie powiedzieć ;-). Pyta się mnie czy Marcelek ma jakieś znamiona na ciele (jakby to miało wogóle jakieś znaczenie :baffled::sorry2:), więc mówię że tak, ma taką czerwoną plamę na karku tu zaraz jak kończy się kręgosłup, ta plama jest bardziej na głowie ukryta pod włosami, częściowo wystaje na gołą skórę.. i co moja mądra babcia powiedziała? "NA PEWNO jak byłaś w ciąży to się czegoś wystraszyłaś czegoś i się TAM dotknęłaś".

mamamatysia ty też masz fajnie z tymi radami ;-):sorry2: ja się pośmiałam - a jak :-p a tobie pewnie ze złości piana z pyska leci (sorki za wyrażenie)...

AgA hihi też mi się kufa usmiechnęła czytając twoją opowieść o teściowej :-D

aneteczka ty też masz wesoło ;-) :-)

jak tak was czytam to.... doceniam uroki bycia za Wielką Wodą :tak: :-D moja mama by sie nie wtreniała, babcia tak - to wiem, a teściową (jak ją znam) to pewnie bym miała ochotę plastikowym widelcem dziabnąć ;-) :sorry2:
 
reklama
dziewczynki ja też sobie pozwolę i tutaj zamieścic mojego posta, którego zamieściłam też w innym dziale, może któraś będzie umiała mi pomóc...

otóż mój synek ma skaze białkową (stwierdzoną przez pediatre alergologa). :-(:-(:-(:-(

czy macie może jakieś interesujące strony www do poczytania, może coś o diecie, jakieś przykładowe menu, czy też sposoby pielęgnacji...
kurde nawet sama nie wiem o co pytać... jestem skołowana...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry