reklama

Mamy majowe 2009

dziewczynki ja też sobie pozwolę i tutaj zamieścic mojego posta, którego zamieściłam też w innym dziale, może któraś będzie umiała mi pomóc...

otóż mój synek ma skaze białkową (stwierdzoną przez pediatre alergologa). :-(:-(:-(:-(

czy macie może jakieś interesujące strony www do poczytania, może coś o diecie, jakieś przykładowe menu, czy też sposoby pielęgnacji...
kurde nawet sama nie wiem o co pytać... jestem skołowana...

mój starsz synek miał skazę białkową. o diecie nic ci nie powiem bo nie umiałam sobie poradzić i mały zaczął pić mieszankę mlekozastępczą.do kąpania używałam emolientów lub robiłam krochmal. skóre smarowałam maścią cholesterolową z witaminą a.czasmi gdy skora była w złym stanie(po wprowadzeniu nowego pokarmu) lekarz przepisywał sterydy. ciężko karmic piersią przy skazie białkowej bo białko jest praktycznie we wszystkim. nie zapomnij o wołowinie i jagnięcinie bo to też uczula.mięso i mleko od krowy do odstawki.
 
reklama
"NA PEWNO jak byłaś w ciąży to się czegoś wystraszyłaś czegoś i się TAM dotknęłaś".
Babci chodzilo o mysze. Ze sie przestraszylas, jak zobaczylas, a potem dotknelas tam gdzie maly ma plame i jemu zrobila sie tzw. "myszka".
:-D Wiem, bo ja tez mialam porady typu "Nie przestrasz sie myszy i nigdzie sie nie dotykaj, jakby co!" :baffled:

Ja dzis tez bylam u lekarza w sprawie skornej....
Pod pepkiem, zaraz pod pielucha jeszcze pojawila sie jakby pokrzywka, jakby rozowe krosteczki drobne. Smarowalam Bambino i troche sie robilo mniej, ale zaraz przy kolejnej zmianie pieluchy znow bylo czerwone. :baffled::szok:
Obstawialam uczulenie, albo potowki od pieluchy, bo w tym miejscu jest ona bardziej foliowa.
Lekarz potwierdzil wersje z pielucha. :tak:Kazal brzdaca wykladac na golaska na podklad i wietrzyc.

A babcia, ktore gadaja, ze dziecko jest za cienko ubrane poleca sie ubrac podobnie, jakby chcialy ubrac dziecko i siedziec tak. Ciekawe ile by wytrzymaly?:confused::-)
Aha, a ja dzis zapomnialam czapki dla Julki i jak tesciowa zobaczyla! O matko! Zapalenie ucha jak nic bedzie! tylko, ze wiatru totalne zero... Ale to nic! :-D:tak:

Ide na karmienie, bo przeciez juz jest potrzeba!
 
dzięki Monika za odpowiedź.
no ja też się martwię że nie wytrzymam diety na skazę.. kurde nie dosyć że trzeba wykluczyć wszystko co ma nabiał to jeszcze trzeba uważać na inne alergeny :baffled:
jest mi o tyle smutno i przykro że ja, karmiąc piersią wprowadziłam naprawde sporo produktów, i tu nagle taki zonk się pojawił :-( a najgorsze jest w tym wszystkim to że teraz z tą skazą będziemy sie bujać do co najmniej 1-ego roku życia dziecka :szok::szok::szok:

ja mam nakazane by kąpać w Oilatum, muszę dostawić oliwkę do smarowania ciała, a mam używać Diprobase. maści specjalnej nie mam, ale kolejna wizyta za 2 tyg...
 
nas teściowa nie nawiedziła. dzięki Boże, że umieściłeś jej dom prawie 300 kilometrów od naszego.
ZAZDROSZCZE !!!! a wiecie co jest najlepsze, jak wroce do pracy to maly bedzie wlasnie z tesciowa :szok::szok::szok: mieszka kilka blokow dalej :wściekła/y::wściekła/y:

Czy wy w te upaly wychodzicie z dziećmi na spacery????
Ja ise trochę boje a takie słońńce wychodzic z niemowlakiem, wczoraj wyszliśmy dopiero o 18.
wczoraj wyszlam z malym okolo 13, ale wiem ze to byl blad. Mysle za dla takich maluchow ta duchota i temperatura nie jest wskazana. W taka pogode bede wychodzic albo rano tak do 10 na godzinke, lub tak jak napisalas dopiero okolo 18. Dzis mi pediatra poradzila zeby kapac dziecko kikla razy dziennie to przyniesie mu ulge w te upaly. Tylko jak ja jestem praktycznie caly czas sama to troche mi ciezko tak kapac malego:baffled:

barmanko widze ze ciebie tez nie ominely madre rady :tak::tak:piszmy o nich bo tak jak piszesz przynajmniej mozna sie posmiac :-D:-D:-D
co do skazy niewiele pomoge ale widzialam ze chyba na watku o niemowlakach ktos poruszyl temat skazy. Mam nadzieje ze dasz rade w dalszym ciagu karmic piersia. Trzymam kciuki :tak:
 
dzięki monika za odpowiedź.
No ja też się martwię że nie wytrzymam diety na skazę.. Kurde nie dosyć że trzeba wykluczyć wszystko co ma nabiał to jeszcze trzeba uważać na inne alergeny :baffled:
Jest mi o tyle smutno i przykro że ja, karmiąc piersią wprowadziłam naprawde sporo produktów, i tu nagle taki zonk się pojawił :-( a najgorsze jest w tym wszystkim to że teraz z tą skazą będziemy sie bujać do co najmniej 1-ego roku życia dziecka :szok::szok::szok:

Ja mam nakazane by kąpać w oilatum, muszę dostawić oliwkę do smarowania ciała, a mam używać diprobase. Maści specjalnej nie mam, ale kolejna wizyta za 2 tyg...

diprobase też używałam ale wydaje mi się,że cholesterolowa lepsza. Cholesterolową robią w aptece i trzeba miec recepte. Mi najpierw wypisał alergolog a póżniej wypisywał pediatra. My bujaliśmy się do 2 roku życia - dodatkowo musiałam ograniczyc konserwanty i barwniki w pożywieniu synka. Mikołaj ma teraz skończone trzy lata i właściwie żyje na nabiale-uwielbia serki i jogurty
 
Ja tez kąpie małego po przyjściu ze spacerku a potem normalnie wieczorem-malinka pocieszę cię bo ja też jestem ciągle sama a do wykąpania mam jeszcze starszaka.
Dzieki bogu moja tesciowa mieszka daleko a poza tym jeszcze pracuje więc mam nadzieje,ze nie przyjedzie. My nawiedzimy ją pod koniec lipca. Ostatnio jak wpadła na pomysł odwiedzin to w moment namówiłam męża żeby zabrał synka i sam do nich pojechał. Ponieważ moja ciąża była zagrożona nie można mi było oddalać sie od szpitala więc nie pojechałam.
Co dużo mówić - na wiesć o mojej ciąży stwierdziła-synku ty się zacharujesz na śmierć. Ja nie pracuję bo od prawie trzech lat jestem na urlopie wychowawczym.
 
ma taką czerwoną plamę na karku tu zaraz jak kończy się kręgosłup, ta plama jest bardziej na głowie ukryta pod włosami, częściowo wystaje na gołą skórę
:errr::eek::errr::eek:
Nasza Lilianka też ma w tym miejscu plamę !!! :surprised::surprised::surprised:
Zauważyliśmy to kilka dni po porodzie, myślałam że to jakaś odleżyna, albo odparzenie, ale nie zeszło, więc doszliśmy do wniosku, że to właśnie taka "myszka", znamię :tak:
 
hej dziewczynki, podczytuje was codziennie, ale zawsze jak chce wam cos napisac to nie mam czasu, moja Maja strasznie jest towarzyska i nie lubi byc sama :tak:.
U nas przedwczoraj byl straszny upal wyszlam o 11 z mala do miasta i wrocilysmy dopiero o 14.30, musialam raz ja nakramic, ale oczywiscie w butelce mialam herbatke rumiankowa , jak tylko mala sie przebudzila to dawalam je troszke herbatki, popila troszke i dalej ladnie spala. Takze nie wyobrazam sobie w taki upal wyjsc bez herbatki bo musialabym czesto wystawiac cyca, a przeciez to normalne ze maluszkowi tez chce sie pic w tym upale. Tylko efektem tej herbatki rumiankowej byly czeste kupki :-D
Majeczka ladnie sie usmiecha, jak rano wstaje i do niej mowie i w ciagu dnia jak jest wyspana i najedzona az czlowiekowi sie radosnie na sercu robi :biggrin2:, jak jest glodna to pcha raczki do buzki
W niedziele bylismy na chrzcinach mala byla taka grzeczna i miala cala rodzinke gdzies, budzila sie tylko na karmienie i spala w wozku, wszyscy sie smieli ze dziecka nie mamy, bo naprawde byla jak anioleczek :-p, ale dzieki temu ja mialam czas na jedzenie i rozmowe z rodzinka i chwile oddechu
W sobote wyjezdzamy na wczasy powiem wam szczerze, ze troche mnie przeraza ten wyjazd , w zasadzie wszytsko trzeba zabrac dla malej, jestem ciekawa jak to bedzie:confused:, mam nadzieje ze wyjaz bedzie udany i mala sie dobrze zaaklimatyzuje i nie bedziemy miec z nia koncertow :-p
Wczoraj miala wizyte u fryzjera jestem bardzo zadowlona, bo nie moglam juz patrzec na moje wlosy ehhh :baffled: mala zabrali dziadki, byla tak towarzyska, ze przez caly czas spala, nawet sie nie mogli nia nacieszyc :-D, za to dziadek przytulil sie do wnusi i zasnal razem z mala a zeby tego bylo malo to dolaczyl do nich piesek, polozyl sie u majki w nogach i spali tak we trojke, musial to byc swietny widok :-D. w sumie nie musialam odciagac mleczka, bo obrobilam sie w 2 godziny, wiec mnie nie zalalo :-p, az fryzjerka byla zdziwiona, ze tak szybko mi farba chwycila, bo w ciazy to byla masakra


aga, aneteczka- moja mala ma identyczne na buzi, poszlam do lekarza w sumie nie powiedzial co to, ale nie skaza bialkowa na bank przepisal masc taka, ktora robia w aptece no i zaczelam malej smarowac buziulke w prawdzie dopiero 1 raz zdazylam wiec efektow jeszcze nie ma! a i nie sa to potowki!

moniqsan- ja tez nie zakladam czapki malej, nawet pediatra mowil, zeby nie zakladac. co do tej kaszki to ja mam identycznie, a jak mala zaczyna plakac to robia sie czerwone a na spacerze jak jest chlodno to jakby zanikala :dry:poszlam do lekarza w sumie nie powiedzial co to, ale nie skaza bialkowa na bank przepisal masc taka, ktora robia w aptece no i zaczelam malej smarowac buziulke w prawdzie dopiero 1 raz zdazylam wiec efektow jeszcze nie ma!

barmanka79- ojejka kochana strasznie ci wspolczuje
 
Witam Wszystkie Mamusie,

My na 11 umowieni jesteśmy do dermatologa.
Malemu oprócz tych krostek na twarzy i pod włoskami wyszło coś takiego dziwnego w okolicy brwi. Taka jakby grubsza skórka w tym miejscy była i jest to zaczerwienione. Poza tym wyskoczyły mu jeszcze krostki na szyi.
W sumie mój Mały ma tych krostek niewiele na tworzy, ale za to główke ma obsypaną bardzo.Wole to sprawdzić, bo nie powiem martwie się.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry