rety co tu taka ciiiiszaaa????
powsinoga też zniknęła....
i inne też se w kulki lecą
hehe



Rozumiem że nie może chodzić o nikogo innego

:-)
Jezdem jezdem.
Uśpiłam dziecię, mąż poszedł po piwko a ja próbuję się uporać z Waszą weną

Ciekawe, że jak jestem codziennie to jakoś tak spokojniej na forum
My wróciliśmy dziś z Radomia od rodzinki. Z Trójmiasta wracaliśmy w niedzielę w nocy (wyjechaliśmy o 12 z niedzieli na poniedziałek) - nie polecam. Na drogę wyruszyły chyba wszystkie tiry świata
Zahaczyliśmy po drodze o Wawę zostawiając kota i dalej do Radomia. Musieliśmy pozałatwiać wszystki chrzcielne sprawy - księdza, restaurację, pozapraszać rodzinę i jeszcze brać dla chrzestnej zaświadczenie z jej kościoła (bo ona zaganiana, za 1,5 tyg wychodzi za mąż).
No i wyobraźcie sobie, że u nas w kościele nie ma "co łaska", tylko jest od razu z grubej rury, bez krępacji - 150 pln ( z przyimkiem "średnio", czyli że więcej wskazane)


Natomiast w restauracji wyszło nam na 21 osób 2000 z groszami i doliczana będzie jeszcze kawa/herbata i napoje nad stan

Oczywiście do tego dochodzi koszt alkoholu (jakieś winko itp) no i ciasta - tort i kilka placków

Ehhh
Dziś przyszła nam też szatka - przecudowna

Zamówiłam na allegro, z haftowaną datą, imieniem, ornamentem, do wyboru koronka, kolory, czcionki. Naprawdę wygląda prześlicznie. Za 19 pln byłam bardzo mile zaskoczona
Przyszło nam też ubranko. Zamawialiśmy w Józefince. Okazało się za duże :-( W czapeczce Lilianka się topi i o ile sukieneczka 62 jeszcze by się do czegokolwiek nadawała tak dodatki (właśnie czapeczka i buciki) są za wielkie

Będziemy robić zamianę, tylko czy zdąrzy dojść

No i stracimy podwójnie na kurierze, bo ten większy rozmiar trzeba odesłać i za przysyłkę nowego też zapłacić

No trudno
A w ogóle to nie polecam bardzo niemiłego pana ze sklepu w Warszawie (przy Górczewskiej). Miał ten model ubranka w rozmiarze 56 i nie chciał nam wymienić

Jechaliśmy do niego na złamanie karku przez całą Warszawę a on tłumaczył że przecież nic na tym nie zarobi jak tylko nam wymieni

Chcieliśmy mu nawet zapłacić te 30 pln za kuriera którym by jutro otrzymał z powrotem ubranko 56, łamał się, ale w ostateczności stwierdził że nie opłaca mu się. Już pomijam fakt że to jego było tak wyświechtane przymiarkami że aż wołało o pralnię

A my nawet nie mierzyliśmy sukienki. Nie mam w zwyczaju życzyć źle ludziom, ale przydałoby się żeby mu nikt tego ubranka nie kupił. Pani w innym sklepie powiedziała nam przez telefon, że chętnie by nam pomogła, ale nawet nie zamawia rozmiaru 56 bo się nie sprzedaje

A ten taki ciul. Ajjj tam
Uszka czyszczę dziecinnymi patyczkami, czasami przemywam wacikiem kosmetycznym, a kanał słuchowy sam się oczyszcza i Lilianka wstaje z uszkami uwalanymi na małżowinach woskowiną, którą czyszczę właśnie patyczkiem
barmanka, malinka - fajnie że o mnie pamiętacie. Bardzo mi miło
