reklama

Mamy majowe 2009

Zofik skonczył dzis 4 miesiące :-)- nie wiem czemu suwak pokazuje inaczej:eek:


aga- pamietam ze pisałas ze zosienka nie ma sladu po szczepieniu przeciwko gruzlicy, wiesz co dopytaj sie ale z tego co wiem to jesli brak jest sladu lub jest mniejszy niz 3 mm to powtarzaja to szczepienie jak dziecko ma roczek :-)
Tak zgadza sie sladu brak i dziekuje za wyjasnienie:tak: ...Ja dopiero bede za 2 tyg na szczepieniu to upewnie sie

AgA -no nie powiem - niezły wrzaskunik Ci się przytrafił. A jak Twoje sukcesy "elkowe"??
Oj zostało mi tylko kilka godzin do konca.:szok: Ogólnie idzie dobrze:tak:.
Czasami jezdze przez 2 godz jak zawodowiec:tak: a czasami przez 2 godz. przy kazdym hamowaniu instr. laduje na szybie:-D aaaaa i ciagle myla mi sie kierunki tzn. "skreć w lewo" to ja skrecam w prawo:szok: normalnie załamka :szok:to w przedszkolu dzieci uczy sie która prawa rączka:-D
Jeżdże tzw. trasami egzaminacyjnym a sa to trasy którymi nigdy ale to nigdy nie bede jezdzic (jakies zadupie Gdańska) bo nie ma tam nic stare domy, urzad skarbowy i pola. Na tej trasie sa egzaminy bo co 10 m jest jakas pułapka na kierowce.
Instruktor we mnie wierzy:sorry:...hmmm...obym tylko testów nie zawaliła bo jakos nie mam kiedy przysiasc.

m&m's się nie odzywam, bo od 4 godz. jestem mgr i szaleje z radości! buziaki!
GRATULACJE to teraz kiedy doktorat??????

Najpierw związali jej przedramię tym gumowym wężykiem (co dorosłym:szok::crazy:). Wtedy też doszło do tego strasznego płaczu i bezdechu - więc zaczęli jej wyciskać krewkę z palca (bo wiecie, jak się człowiek, a tymbardziej dziecko wystraszy - to krewka słabiusieńko płynie). Za 1,5 tygodnia mamy powtórkę z "rozrywki":-(
Strasznie to brzmi, biedna Jagódka
 
reklama
marzena - pomyslimy coś w tym temacie;-). Póki co proponuję abyś zabrała się wraz z Nataszką w trase z Tatusiem (kiedys przejeżdzał praktycznie niedaleko mojego domu, a teraz jak juz uruchomili nowy odcinek A4 - to zaledwie 7-8 km dzieli zjazd od mojego domku). Tatuś pojedzie sobie dalej -a Wy zostaniecie ze mną:-D:-D:-D

No tylko w tym wypadku to musiałybyśmy u Ciebie zostać przez 4-5 dni!!! A jak otworzyli ten nowy odcinek to od razu sobie o Tobie pomyślałam, że pewnie tera od tych ch....... tirów odpoczniecie!!! Hihihi!!!

Oj zostało mi tylko kilka godzin do konca.:szok: Ogólnie idzie dobrze:tak:.
Czasami jezdze przez 2 godz jak zawodowiec:tak: a czasami przez 2 godz. przy kazdym hamowaniu instr. laduje na szybie:-D aaaaa i ciagle myla mi sie kierunki tzn. "skreć w lewo" to ja skrecam w prawo:szok: normalnie załamka :szok:to w przedszkolu dzieci uczy sie która prawa rączka:-D
Jeżdże tzw. trasami egzaminacyjnym a sa to trasy którymi nigdy ale to nigdy nie bede jezdzic (jakies zadupie Gdańska) bo nie ma tam nic stare domy, urzad skarbowy i pola. Na tej trasie sa egzaminy bo co 10 m jest jakas pułapka na kierowce.
Ale to mylenie kierunków to typowo kobieca przypadłość. Ja też jak mam mężowi powiedzieć, w którą stronę ma skręcić to albo muszę sobie to dokładnie przemyśleć wcześniej, albo mu pokazuje "no tam!".
A ja w Katowicach mieszkam niedaleko ośrodka egzaminacyjnego. I tych"elek" jeździ tam mnóstwo!!! I wydaje mi się, że to jest źle jak się tak uczy jeździć przy samym osodku, bo potem ktoś kto nie potrafi jeździć nauczy się na pamięć przy ośrodku, a potem w innym miejscu jechać absolutnie nie potrafi. Ale Ty już robiłaś kiedyś kurs??? Już Ci się to nie liczy??? Mam "znajomą", która zdawała przez 5 lat!!!
 
Ale to mylenie kierunków to typowo kobieca przypadłość. Ja też jak mam mężowi powiedzieć, w którą stronę ma skręcić to albo muszę sobie to dokładnie przemyśleć wcześniej, albo mu pokazuje "no tam!".
A ja w Katowicach mieszkam niedaleko ośrodka egzaminacyjnego. I tych"elek" jeździ tam mnóstwo!!! I wydaje mi się, że to jest źle jak się tak uczy jeździć przy samym osodku, bo potem ktoś kto nie potrafi jeździć nauczy się na pamięć przy ośrodku, a potem w innym miejscu jechać absolutnie nie potrafi. Ale Ty już robiłaś kiedyś kurs??? Już Ci się to nie liczy??? Mam "znajomą", która zdawała przez 5 lat!!!

To samo powiedziałam instr. :tak:ze bez sensu jezdzic tam gdzie nie bede a potem bede sie bała na miasto wyjezdzac a on powiedział "moim zadaniem jest bys zdała egzamin" wiec uczy mnie po tych trasach. Owszem co kilka godzin jezdzimy "w miasto" dla urozmaicenia.:-D
Marzenko ja w 2000 roku robiłam kurs w Bytomiu:-). W tydzien po skonczonym kursie przeprowadziłam sie do Gdańska i tutaj olałam temat egzaminu. Nie wiem czy mi sie ten kurs liczy bo postanowiłam uczyc sie od poczatku.
 
To samo powiedziałam instr. :tak:ze bez sensu jezdzic tam gdzie nie bede a potem bede sie bała na miasto wyjezdzac a on powiedział "moim zadaniem jest bys zdała egzamin" wiec uczy mnie po tych trasach. Owszem co kilka godzin jezdzimy "w miasto" dla urozmaicenia.:-D
Marzenko ja w 2000 roku robiłam kurs w Bytomiu:-). W tydzien po skonczonym kursie przeprowadziłam sie do Gdańska i tutaj olałam temat egzaminu. Nie wiem czy mi sie ten kurs liczy bo postanowiłam uczyc sie od poczatku.
No więc trzeba było przyjechać do Katowic, bo w Bytomiu ośrodka egzaminacyjnego przecież już nie ma. Pojeździłabyś sobie koło mnie. I z okna mogłabyś sobie poobserwować! Ja też kurs robiłam w 2000 roku. Ale poszłam na egzamin i zdałam. Tylko, że mieszkałam wówczas w Świętochłowicach, a zdawałam w Dąbrowie.
 
Dołączam do Marzenki i Agi kurs robiłam w 2000 roku ale prawka nie mam do dziś:zawstydzona/y:.Byłam już umówiona z instruktorem na jazdy przypominające ale niestety problemy z Filipem kazały mi zmienić plany.Muszę jakoś wygospodarować te dwie godz dziennie i trochę pojeździć. Męża poinformowałam,że będę jeździła automatem no i ma szukać autka (najlepiej mercedesa A klasy-bo do mnie pasuje chociaż bagażnik na zakupy mały:-().
 
I tak dobrze ze to np. nie Warszawa:-):tak:
A ja mieszkałam w Bytomiu pracowałam w Rudzie Śląskiej a chłopaka miałam w Swietochłowicach:-) - Aglomeracja ślaska jest super, miasto na miescie nie wiadomo gdzie sie które konczy a gdzie zaczyna
 
Dołączam do Marzenki i Agi kurs robiłam w 2000 roku ale prawka nie mam do dziś:zawstydzona/y:.Byłam już umówiona z instruktorem na jazdy przypominające ale niestety problemy z Filipem kazały mi zmienić plany.Muszę jakoś wygospodarować te dwie godz dziennie i trochę pojeździć. Męża poinformowałam,że będę jeździła automatem no i ma szukać autka (najlepiej mercedesa A klasy-bo do mnie pasuje chociaż bagażnik na zakupy mały:-().

A ja mam to nieszczęsne prawko, ale co z tego jak nie jeżdzę... Muszę się w końcu przemóc... No i mercedes... Fajnie Ci!!!

I tak dobrze ze to np. nie Warszawa:-):tak:
A ja mieszkałam w Bytomiu pracowałam w Rudzie Śląskiej a chłopaka miałam w Swietochłowicach:-) - Aglomeracja ślaska jest super, miasto na miescie nie wiadomo gdzie sie które konczy a gdzie zaczyna
Z jednej strony Ruda się zaczyna na Chebziu na pętli!!! Hihihi!!! Pamiętasz to jeszcze? Mieszkałaś w centrum Bytomia czy w jakiejś dzielnicy? A odwiedzasz jeszcze nasz piękny Śląsk? No, a chłopaków ze Świętochłowic pozostawię bez komentarza...
 
jola, a może Amelcia miała tą 3-dniówkę co? bo tylko na to wpadłam myśląc o was ;-) ciesze się że z córcią ok.. no a ty biedactwo pewnie teraz będziesz odchorowywać cały ten stres :-( a tak wogóle to jakie TY bierzesz tabletki, na co?? :cool:
no właśnie doczytałam że Nina też na to wpadła :sorry:
co do wysypki - moja alergolog powiedziała że seler bardzo uczula!!! no ale przy chorobie to trudno jednoznacznie powiedzieć - czy to alergia na seler, czy wysypka pochorobowa... może odstaw na razie ten słoiczek, jak Amelcja na stówę wyzdrowieje to podaj jeszcze raz to danie z selerem - i sie przekonasz wtedy :tak::sorry:

dziewczynki trzymajcie kciukasy, jutro idziemy na wizytę do alergolog, mam nadzieję że pomoże....
wypytam ją jeszcze raz dokładnie o to rozszerzanie diety u malca, to już nie będę musiała drugi raz do niej chodzić :cool2:

Barmanko, Nina.....po tych objawach i przebiegu tego ataku wirusowego tak to by wygladalo ze to byla trzydniowka.....wysypka jeszcze nie zeszla....
A sloiczek narazie dstawilam i podalam jedzonko ktore sama zrobilam a za pare dni podam jeszcze raz i zobaczymy....
Jesli chodzi o tabletki to sa to tabletki antykoncepcyjne....Microgynon 30ED, zaczelam je brac jakies trzy trygodnie temu . Nie mam po nich zadnych skutkow ubocznych no oprocz tego ze schudlo mi sie 2 kg....ale na mnie wszystkie tabletki anty tak dzialaja....Ogolnie to jestem z nich bardzo zadowolona....
Kornasia......ja wlasnie zaczelam brac tabletki po niewypale z zastrzykiem DepoPreventa ( chyba tak to sie pisalo) na ktory sie zgodzilam bez wczesniejszego zasiegniecia opinii i jakich kolwiek wiadomosci....poprostu on tu w uk jest popularny no ale niestety same skutki uboczne....no i teraz czy Ty wczesniej wzielas sobie zastrzyk przed implantem.....bo wiesz ze bierze sie zastrzyk po to zeby sprawdzic jak organizm reaguje na implant ( te same skladniki tylko w odpowiednio zmniejszonej dawce do implantu....). mi wlasnie tak polecil moj GP, jednak to byl blad....jakos przezylam te trzy miesiace ale powiedzialm sobie ze nigdy bym nie wszczepila implantu.
Zreszta jak bylam teraz w Polsce u mojego gina to powiedzial ze niedlugo w Polsce beda one wycofane ze wzgledu wlasnie na skutki negatywne a on to nawet powiedzial mi ze ani zastrzyku ani juz nie daj boze implantu mi nie zrobi ani nie przepisze.....
Zreszta mozesz sobie poczytac w interneci....no oczywiscie wielki pozytyw i zaleta to to ze nie trzeba pamietac.....ale jakie spustoszenie w organizmie po tak ogroooomnej dawce hormonow, po takim implancie organizmowi kobiecie zajmuje jakies 1-2 lata aby wrocil do normalnego funkcjonowania.
No i oczywiscie jak sie chce miec nastepne bobo w niedalekiej przyszlosci to trzeba liczyc ze po implancie to okolo 4-5 lat......
no ale to oczywiscie moje skromne zdanie poparte wiadomosciami i przetestowaniem tego swinstwa na sobie.....a no i jeszcze gdy organizm dostaje tak silna dawke hormonow to dziala to na zasadzie ze zachowuje sie tak jak bysmy byly w ciazy.....dlatego nie ma okresu.....wydzielany sluz pochwowy jest bardzo zageszczony no i np. jest odkladany tluszczyk na boczkach wlasnie dlatego ze nasze cialo bedzie po tej """""ciazy implantowej""""" karmic ....

To tak troszke informacji na temat zastrzyku i implantu dla dziewczyn ktore pytaly....co prawda nie mnie ale sie wypowiedzialam...chyba nie bedziecie mi mialy tego za zle..:sorry::sorry::sorry::sorry:

Aga_k_m....wow Jagodka ma suuuper wage az nie mozna w to uwierzyc , fajnie ze tak zdrowo Ci sie chowa....:tak:

Mamatysia...duzo zdrowka dla Filipka...bedzie dobrze....
 
Ostatnia edycja:
Z jednej strony Ruda się zaczyna na Chebziu na pętli!!! Hihihi!!! Pamiętasz to jeszcze? Mieszkałaś w centrum Bytomia czy w jakiejś dzielnicy? A odwiedzasz jeszcze nasz piękny Śląsk? No, a chłopaków ze Świętochłowic pozostawię bez komentarza...
Pamietam pamietam:-), i te mijanki ...jak sie jeden tramwaj spozniał z naprzeciwka poł godziny to drugi nie mógł jechac.:-)
Mieszkałam w Miechowicach a do szkoły chodzilam do centrum
Na slask przyjezdzam co roku a teraz nie wiem chyba jak Zosia bedzie wieksza moze w wakacje:tak:
No co Ty? Chłopaki fajne....;-)
Mamatysia dasz rade:-)
 
reklama
Hejo,

Tsarina, GARTULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

och Aga, aż mi się przypomniało jak ja robiłam prawo jazdy, już ponad 5 lat temu. Ale jakie to emocje były! A teraz mi tak brakuje jazdy samochodem, bo od roku nie jeździłam, a ja tak uwielbiam prowadzić!!!

A teraz nowinki, ja tutaj ble ble ble, a mam nowiny!!!
Po pierwsze Maja dziś zjadła znowu tego kurczaka (pisałam na wątku o jedzeniu) i spała uwaga uwaga, 4 godziny!!!! w dzień!!!!!! a obudziłam ją ja bo musiałam ją przebrać bo już kołderę przesikała w tym czasie. Jejku normalnie się rozmarzyłam!!!! (że tak już będzie) jejku ale jak mi dobrze było, ona tak spała i spała i spała.

A teraz druga nowinka - ważniejsza!!!!
Mój Mikołaj (4lata i 7mcy) sam dzisiaj, uwaga uwaga, PRZECZYTAŁ KSIĄZECZKZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!! PO ANGIELSKU!!!!! codziennie pzynoszą ze szkoły - zerówki takie cienkie książeczki i dzisiaj sam sam sam przeczytał!!! No normalnie niesposób opisać to uczucie!!!!!!!! DUMA jak z tąd na księżyc!!!!!!!!!! I radość i normalnie nie mogę myślałam że polecę!!! Nagle moje dziecko , samo czyta i to jeszcze po angielsku. Jejku dziewczynki no normalnie łezka mi się zakręciła.:sorry::sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry