reklama

Mamy majowe 2009

hej
ja tez slucham sie pediatry i szczepie na to co mi doradza i obowiazkowe a ze mieszkam za granica to licze ze te szczepionki sa ok a tu i tak nie mam wyboru tak jak w poslce tylko sa combo i koniec dla wszytskich te same:)
ale widzialam ze dziewczyny zaczely ten temay zwlaszcza confi a mam kontakt z dziewczynami z polski i wiem ze duzo na ten temet dyskutuja (te co maja dzieci)wiec temat nie jest mi obcy dlatego chcialam sie podzielic tym co sie dowiedzialam

pozdraiwm i buzka
zycze trafnych wyborow
 
reklama
Hej Kobitki, wpadam się meldować co by nie było ,że nie piszę :-p

My dzis mieliśmy gości i jakoś wcześniej nie miałam czasu napisać.

Barmanko ..wiesz jednak mi nie wstyd ...kocham was miłością bezwarunkową ale człowiek czasem i od klikania na forum musi odpocząć, zebrać siły nabrać tematów do pisania i wrócić w wielkim stylu :-D
A TS3 mnie normalnie zafascynowało , na razie gram w wersję "pożyczoną " z netu :zawstydzona/y:ale planuję kupić oryginał :tak: super sprawa i na prawdę relaksuje :cool2:

m&m's kochana nie daj się choróbsku i kuruj się bidulko :sorry:

mamstud ..o boszsz współczuję doznań:szok: ja bym chyba straciła zimna krew. Dobrze ze wy przytomni ludzie jesteście . Ucałuj Gabryśkę malutka od cioci :tak:

Krystynko dzięki za artykuł, ja staram nie dać się zwariować i instynkt podpowiada mi żeby jednak szczepić.Chyba lepiej zrobić to niż potem w razie czego pluc sobie w brodę ,że chciało być się mądrzejszym....

dzisiaj u nas pogoda pod psem...z młodym na chwilke udało mi się wyjść a potem nosa z domu nie wystawialiśmy. Brrrr
Kupiłam dziś Damiankowi zupke warzywną z Bobovity...tak na spróbowanie. Podgrzanej zjadł kilka łyżeczek co dość mnie cieszy bo nie jest oporny na nowe smaczki o ile w przypadku tej zupki o smaku można w ogóle mówić :-);-)
na razie wdrażamy w życie plan przyzwyczajenia go do jedzenia z butelki bo jak sie okazuje to co nie było problemem półtora miesiąca temu teraz urosło jednak do rangi problemu .
 
hej dziewczynki od soboty podaję jedną łyzeczkę kaszki do odciagnietego mleka, niunia wypija ładnie całą butlę nie sprawia jej róznicy :biggrin2:, wczoraj przy jedzeniu obiadku mała siedziała mi na kolanach i ciagnęła mnie za rekaw otwierała buzie chciała spróbować jedzonka, więc nie wytrzymalam i dałam jej mus z jabuszka i banana zjadła parę łyżeczek, oblizywała się smakowało jej a ubaw mieliśmy po pach oczywiśćie tata uwiecznił tę chwilę i nagrywał małą :-D

marzena80- ja tez czytałam o tych szczepionkach i wiesz na początku jak poszłam do pediatry to pytałam o szczepionki skojarzone i on własnie nie polecał tych MMRII tylko to dla mnie był odległy temat więc nie drązyłam go , ale jutro mam wizytę bo mamy szczepienie więc podpytam i napisze ;-)

confi- ja podaję małej, bo nawet jest informacja na kaszce bobovita, że od 5 m-ca nalezy wprowadzić :-)

agakm- to faktycznie dobre :-D, ja też kupiłam małej kurtkę w tesco cherokee :-p

mamstud- ojejka biedna Gabi :-( wspólczuję ci tych przezyć mam nadzieję, że to nic powaznego

barmanka79- faktycznie bez komenatarza :-D faceci :-p

krystyna30, bohaciefka- czytałam już o tym , ja nie daje skojarzonych szczepionek córci, nie z braku funduszy tylko własnie przez te opinie. I powiem wam, ze nasz pediatra tez nam nie polecał tej MMRII tylko wtedy nie dopytałam o co chodzi i czy są jakies zamienniki, ale jutro mam wizyte więc wypytam

m&ms- kochana duzo zdóweczka dla męża
 
Bohaciefko koniecznie daj znać co powiedziała koleżanka pediatra, z chęcią poczytam. Ja starszaka szczepiłam, Gabę też, jakoś nie wyobrażam sobie nie szczepić.

tsarino cały czas czekam na opowieść jak było na chrzcinach, obronie no i na after party!! :-)

Confi u nas też pogoda okropna, trzeba się nauczyć jakoś inaczej czas spędzać, tzn w domku... Powodzenia w próbach "jedzeniowych" :-)

ankzoc fajne są te pierwsze papki, minki itd. To super okres w życiu dziecka, na pewno zapamiętacie je na długo :-)

A j a pradopodobnie w TEN czwartek mam obronę pracy magisterskiej!!! Normalnie chyba umrę za stresu...
 
Witam,
działo się to pieknego wrześniowego dnia, 26 w sobotę... chrzciny odbyły się w małej, kameralnej kaplicy, więc atmofera była bardzo rodzinna... Iza przegadała całe chrzciny, a dopiero po polaniu główki, usneła jak kamień... za to przyjęcie.. ogólnie wszystko było ok, ale ojciec chrzestny prawie pobił się z jednym z gości (facetem siostry mojego męża), przy okazji ogłaszając, że mu się cholernie nie podoba, że jestem z moim mężem! Że mu sie bardzo nie podoba, wogóle, że są chrzciny również... wymądrzał się przed moją rodziną, bo on to jest nie wiadomo jakiej rangi muzyk! Ale poza garstką znajomych, nikt nic o nim nie wie:eek: ale najgorszy numer wywaliła moja teścowa... narąbana jak ruskie działo, przetoczyła sie przez salę krzycząc: Michał (mój mąż)! Jestem tak pijana, że teraz mogę tylko pić dalej za zdrowie mojej wnuczki! Opowiadała wszem i wobec niesmaczne fragmenty ze swojego życia w UK, a w dzień po, kiedy moi rodzice specjalnie zostali w Sandomierzu, żeby mnie, Izę i męża odwieźć do krk, przyjechali po nas pod sam blok, a ona ich nie zaprosiła do środka, jak jej matka lub siostrzeniec (nie jestem pewna) zaproponowali, żeby moich rodziców zaprosić, wprost powiedziała, że nie będzie ich zapraszać!!!:crazy: tak się na nią wkurzyłam za to, że zapowiedziałam, że to była pierwsza i ostatnia impreza w takim gronie, od tej pory będą dwie, osobne dla obu rodzin! Nie pozwolę na takie demonstracje wobec moich rodziców! Moi rodzice, po całym dniu zwiedzania s-mierza, mieli potrzeby, ale nie zwykli wpraszać się do cudzych domów! Mój Tata sikał pod drzewem przed blokiem teściowej, a moja Mama na najbliższej stacji paliw! Mój mąż, nie zdążył zareagować, bo poprostu starał się jak najszybciej zabrać mnie stamtąd... a teściowa dziś do nas przyjeżdza i zostaje na noc... ale będe miała próbę cierpliwości... a najgorsze, że ten numer wywaliła w dniu naszej rocznicy slubu... byłam tak wściekła, że zamiast świętować, to przepłakałam całą noc! nic jej nie powiem, nie zrobię jej afrontu i nie zranię męża w ten sposób, mnie wychowano na kulturalną osobę i wiem, jak należy się zachować!


a z weselszych opowieści... obrona.. marzenie! czysta formalność! Miałam odpowiedzieć na pytania dotyczące źródeł, z których korzystałam i opisać panowanie wnuka jednej z księżnych, o których pisałam, ale najlepsze pytanie to: opisać seksualność kobiet w dziełach pisarzy średniowiecznych... a w komisji trzech facetów pod 60-tkę! Wyszłam z sali popłakana ze śmiechu, a malowniczo rozmazanym tuszem do rzęs... praca na 4 (przepuściłam kilka powaznych błędów), obrona na 5 (a jakże by inaczej:cool2:), na dyplomie 4, bo średnia poniżej 4... i mam mgr przed nazwiskiem!

after party... w kanjpie ze znajomymi opijaliśmy to piwnie, później powrót do domu, a tam kwiaty od progu i zimna wódka w lodówce, z mężem wypiliśmy całą 0,5 na dwoje, a potem dostałam 38 st. gorączki:rofl2: i dopiero we czwartek mogłam coś zażyć, jak mi % z głowy uleciały....
 
tsarino - kurcze obrona REWELACJA!!! Bardzo bym chciała abys podesłała mi swoja prace do przeczytania - jestem przeciekawa tej średniowiecznej historii:tak::-) Ja na dyplomie będę miała 4,5 (praca na 5,obrona nie wiem, ale srednią z ocen miałam 4,15, więc...) - JESTEM Z NAS DUMNA!!! Mamuśki górą!!!

co do historii z chrzcin i potraktowania Twoich Rodziców - z całym szacunkiem - JA BYM TEGO W TEN SPOSÓB NIE ROZWIĄZAŁA- afront się należy - bo inaczej Twoja Teściówka będzie przez resztę zycia "górowała". W drzwiach bym jej juz wytoczyła historię zaproszenia do środka i siusiania Twoich Rodziców - i zadała pytanie - jak wobec tego masz ją potraktować, bo przecież oboje z M nie macie zamiaru wywyższac jednych przed drugich. POWINNA PRZEPROSIĆ - zarówno Ciebie jak i Twoich Rodziców!!! Za przeproszeniem SZMATA z niej i tyle!!!

Ja ze swoją Teściową nie rozmawiałam 2,5 roku (nie bywalam w tym czasie u nich na swietach i innych okazjach rodzinnych - przy czym cierpial mój Teść, do którego nic nie miałam, i ogolnie darzyłam go ogromnym szacunkiem - celowo napisałam - "darzyłam" - bo teraz "nie darze" (wali moja tesciówke po rogach, a babska solidarnośćnie pozwala mi tego przyjąć do normalności).
 
kochane ja przepraszam że wpadam jak po ogień :zawstydzona/y: ale jest super pogoda, i chcę wykorzystać ile można (dziś latam na krótki rękaw, wczoraj dla przykładu ubrana byłam w dwa długie rękawy :-(:-().

mam pytanko - czy któraś z was (bądź waszych znajomych) miała do czynienia z kroplami Fenistil??

alergolog zaleciła nam podawanie tych kropli dla synka, gdyż swędzi go skóra głowy (z powodu odnowionej skazy). jednakże zauważyłam że swędzenie nie jest już takie mocne jak było na początku i dlatego się waham co zrobić... dodatkowo zaleciła stosowanie 3x7 kropli nieprzerwanie przez okres 2 miesięcy...
po prostu nie wiem co zrobić...
kochane może wy mi coś poradzicie... :sorry:
 
reklama
Barmanko miałam Ci o tych kroplach napisać na wątku o skazie ale zapomniałam. Ja podawałam je synkowi chyba 3 miesiące ale źle na nie reagował - wymiotami i lekarka nam zmieniła na syrop Claritine. Krople te ja też zażywałam i nie miałam żadnych skutków ubocznych. Dawka jest na pewno dobrana odpowiednia skoro Twoja alergolog tak twierdzi. Wszystkie leki przeciwalergiczne podaje się dość długo żeby miały czas "zadziałać" i nie wolno ich raz podawać, raz nie. Nie bój się i po prostu podawaj, obserwując przy tym Marcelitka.

tsarino dziękuję za streszczenie jakże ważnych wydarzeń w Waszym życiu. Zazdroszczę odbytej obrony bo ja jak na razie sikam w gacie ze strachu... After party super, szkoda, że ja nie będę mogła nic chlapnąć bo karmię... :-(
Co do tesciowej, cóż, ja chyba też bym tak tego nie zostawiła. Wyskok jakiegoś znajomego można znieść ale teściowa to chyba przegięła. porozmawiaj z mężem co o tym sądzi. Pewnie, że jego uczucia są ważne ale nie można tak tego zostawić! Aga_k_m wyraziła się ostro ale chyba celnie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry