reklama

Mamy majowe 2009

Jolu bardzo Ci współczuję mam koleżanke w Angli która też czuję się bardzo samotna tyle że ona ma jednego dzidziusia na głowie Podziwiam Cie za to że tak świetnie sobie dajesz rade ja czasem mam doła jak sobie nie radze przy jednym dziecku a Ty trzymasz się tak dzielnie przy dwójce jeszcze na nieszczęscie bez przerwy coś was nęka. Trzymam za Was kciuki mam nadzieje że jakoś się ułoży i pamiętaj że każdy ma prawo do chwili słabości na pewno jesteś już bardzo tym wszytskim zmęczona może porozmawiaj z mężem przekalkulujcie wydatki może uda się wynająć chociaż na 2 godzinki kogoś do pomocy chociaż troszke Cię odciążyć
 
reklama
Gratuluje 5 m-cy u nas stuknelo wczoraj :-)

U nas mimo podania kaszki i cyca na noc poprawy brak dalej pobudki co 2 h będziemy szukać dalej nowych rozwiązań na przespanie nocki pozdrawiam
 
Jolu-Trzymaj się dzielnie Moja droga. Na pewno nie jest ci łatwo z dwójką maleństw(ja z jednym czasem mam problem wyrobić:zawstydzona/y:) ale w kryzysowych sytuacjach pomyśl o tych wspaniałych chwilach z dziewczynkami,o ich uśmiechach, postępach,radości z poznawania świata.Przyjdzie czas, że z rozrzewnieniem będziemy wspominać marudzenie naszych pociech(choć teraz wydaje się to nieprawdopodobne),godzinne noszenie na rękach i swoją bezsilność.
Jeśli masz męża w domu(nawet chorego) to zostaw mu dziewczynki wyjdź z domu(spacer, fryzjer) lub jeśli nie masz siły zrób sobie goracą kąpiel z mnóstwem pachnacej piany,dobrą kawą(lub herbatą) i ulubioną książką.Po godzinie wyjdziesz jak nowo narodzona i łaskawiej spojrzysz na świat.
Jeśli chodzi o termin operacji to wiem co przechodzisz.Pierwszą operację mojego starszaka przekładano dwa razy:wściekła/y:,odstęp miedzy pierwszym terminem a operacją wynosił pół roku.Sporo nerwów mnie to kosztowało.
Co do niejedzenia mleka spróbuj kaszki mleczno-ryżowe lub mleczno-kukurydziane.W smaku pyszne( ja sama podjadam małemu:zawstydzona/y:)bananowe,brzoskwiniowe,malinowe a w składzie mleko-możne się nie połapią.
Marzenko,Malino-Wszystkiego najlepszego dla Nataszy i Gucia:-):tak::-D
 
Tsarina.....oj dziekuje Ci kochana....staram sie jak moge byc silna tylko wlasnie od czasu do czasu lapie takie doly jak wszystko mnie przerasta....:-(
Z tymi kaszkami to wlasnie staram sie tak robic ..tzn dawac kaszki mleczne ale te 300ml mleka na dobe to wlasnie polowa z tego to jest tej kaszki mlecznej....a mi sie wydaje ze to stanowczo za malo....
Zycze powodzenia z domkiem.....mam nadzieje ze wszystko bedzie po Twojej mysli....:tak:
Marzena80...oj nie ma co podziwiac ...naprawde czasami to ze mnie juz wrak czlowieka..i tak sobie mysle ze po co mi to bylo....ale pozniej tak jak wlasnie piszesz patrze na moje bable i na te ich kochane usmiechy i troche sie lepiej robi na serduchu.....
A o tesciowej to szkoda gadania....a conajgorsze to zawsze wczesniej myslalam ze ona taka dobra kobieta, ze ma swoje wady typu jest straszna plotkara i czasami wymysla rzeczy ktore sa niezgodne z prawda, ale po ostatnich zajsciach to stracilam do niej szacunek..do tego stopnia ze ostatnio posprzeczalam sie z mezem ze nie bedzie pokazywal jej przez skypa....bo jak wyjezdzalismy z Polski to nawet nie przyszla sie pozegnac z dziewczynkami....
dobrze ze chociaz Ty wyprostowalas swoje stosunki z tesciowka....ja nie wiem kiedy do tego dojdzie....
A jesli chodzi o mieszkanko to super....my jesli bedziemy chcieli postawic swoj domek to tez bedziemy musileli wziasc kredyt...no niestety takie czasy...
No i gratulacje pieciu miechow...oj jak ten czas szybko leci....

M@dz1@...dziekuje za kciukaski i slowa otuchy...niestety nie mamy takiej mozliwosci tzn nie mozemy sobie pozwolic finansowo na kogos do pomocy...ale powem Ci ze tu w uk jest tak ze kilka razy juz mi proponowano ze przysla mi z
wolontariuszy kogos do pomocy...ale ja jakos tak nie bylam zdecydowana....no nie wiem jeszcze zobacze.....
Mamatysia...no wlasnie dzis juz sobie wzielam kapiel i maz wysyla mnie na zakupki, ale chyba pojdziemy razem bo mamy ladna pogode.....chyba moge dziewczynki zabrac na krotki spacerek pomimo tego ze maja ten straszliwy katar...:confused2:
A jesli chodzi o kaszki to ja wlasnie takie daje ale tak jak juz pisalam wyzej te mleczko ktore one zjadaja to wlasnie polowa z tego to sa te kaszki mleczne....
Dziekuje ci kochana za wsparcie....to zawsze lepiej sie robi czlowiekowi jak wiesz ze ktos cie wspiera nawt jezeli jest to od cioteczek z baby boom....:tak:
 
hej dziewczynki, byłam wczoraj na szczepieniu z malutką, ogólnie jest zdrowiutka waży 6700 :-), strasznie płakała szczepienie trwało z 20 minut, bo miedzy szczepieniami musiała się uspokoic bo aż się zanosiła, biduleczka moja :-(. Pozatym powiedzialam, że mała często budzi mi się w nocy, mówił, że to zabki, ale żeby chociaż pospała dłużej to mam jej podać 2-3 łyżeczki kaszki ryżowej do odciagnietego mleczka przed snem. Pełna nadzieji podałam małej myśląc , że pospi dłużej a tu oczywiście już o 12 pobudka, więc na moje dziecie nic nie działa :confused2:, oczywiście znowu budziła się kilka razy, poprostu masakra :cool:
Tak pozatym to ide dziś do pracy bo 15 kończy mi się urlop macierzyński :-(, mam do wybrania urlop i 2 dni opieki więc muszę wypisać wniosek no i dowiedzieć się co będzie po moim powrocie, czy wracam do działu sprzedaży czy mają jakies inne plany związane ze mną, aż się boję...... kurcze rok czasu minął kiedy ostatnio byłam w pracy, mam strach jak przed pierwszą praca :-D trzymajcie kciuki

Co do szczepionki odra, świnka, rózyczka, u nas szczepią szczepionką PRIORIX, nie było do tej pory zachorowania na autyzm w naszej przychodni żadnego dziecka, lekarz powiedział, że mam nie czytać w inetrnecie i się nakrecać bo nie ma żadnych dowodów naukowych potwierdzających zależność szczepionki i wywolaniem autyzmu. Powiedział, że jesli chce to można kupić oddzielnie te szczepionki no ale nie ciągnęlam dalej tematu, podpytałam tylko na szczepieniu pielegniarki, powiedziała, że wszyscy szczepią tym PRIORIXEM i nikt jeszcze nie kupował tych szczepionek oddzielnie.

m&ms- no niestety w dzien moje dziecko nie ma ochoty spac jedyna alternatywa to spacer wtedy spi ładnie, tylko ja nie mam się gdzie połozyc :-D Fajnie, że Mikołajek tak jest za Mają to takie slodkie

bohaciefka- jeny jak przeczytałam o twoich zmartwieniach to strasznie mi się smutno zrobiło, wiem że tak jest w życiu że jak coś sie wali to na calej lini i człowiek czuję się przybity, życzę ci szybkiego pojawienia się słoneczka w tych pochmurnych dniach

tsarina- gratulację dla Izy :-) powodzonka z mieszkankiem

pafi- wiatj :-)

malinka009- jeny kochana wierze ci ze nie masz czasu, ja wrcam do pracy po dkoniec klistopada i nie wiem jak to będzie po 8 godzin wpracy masakra

jola466- wiesz co rozumiem cie dokladnie, ja mam jedno dziecko a po całym dniu mam dosc wszytskiego jestem nerwowa, jeszcze ostatnio mała spac nie daje wiec jestem padnieta a ty masz tak razy dwa, trzymaj się dzielnie, życzę ci dużo wytrwaości i siły

marzena80- wszystkiego dobrego dla Nataszki
 
Bohaciefka bardzo współczuje ci problemów wiem przez co przechodzisz bo nie cały miesiąc temu miałam podobny problem z mama moja mama miała raka płuca lewego miała opreacje wycięto jej całe płuco niestety po opreacji zrobił sie ropień mama miała dreny które nic nie pomogły po miesiącu zrobiona jej kolejną operacje wycieli jej okienko i ma je do dzisiaj przez to okienko wypływa ropa musi codziennie zmieniać opatrunki a najgorsze to chemioterapia wstrzymana przez ranę otwartą na ciele moja mama była w strasznym stanie fizycznym i psychicznym teraz jest lepiej ale rak był złośliwy bez chemi nie wiemy co będzie dalej Siostra ma natomiast tocznia choroba nieuleczalna jej organizm sam niszczy narządu typu nerki watroba Też bardzo to przeżyłam i nadal się martwie ale musisz być dobrej myśli życze powodzenia
 
mamamatysia, bohaciefka dziękuje za pochwały pod kątem Mikołaja.
To przyznam się wam co on jeszcze chodzi i opowiada ostatnio. Otóż chodzi i mówi, że będziemy mieli jeszcze jednego dzidziusia!!!!:szok::szok: Bo on by chciał chłopca, ale jak dodoaje dziewczynka też może być. I wymyśla nawet imiona!! :szok::tak: Dobrze że na samym końcu dodaje że tego dzidziusia nie ma jeszcze w brzuszku u mamy. :dry:
Ale za 10 dni jedziemy do Polski, już widzę miny rodziny jak usłyszą od niego takie wieści.:szok::szok::-D:-D

he,he, moja 5-latka chce mieć braciszka.
 
reklama
marzenko, malinko, pafi-wszystkiego najlepszego dla Was i Waszych Maleństw z okazji ukończenia 5 miesiąca życia!!!:-):-):-)

jolu - juz wczoraj przeczytalam Twojego posta...ale nie umiałam na niego odpisac.. dalej nie wiem jak dobrac slowa by Cie wesprzeć i pocieszyć :-(
Jestes moja bohaterką - tak dobrze dajesz sobie ze wszystkim rade.. Każda z nas ma gorsze chwile (ja sama miewam dni, w ktorych nie chce mi sie podniesc z lozka:zawstydzona/y: kiedy nie mam ochoty przebrac Jage czy jej odbic.. po prostu wyreczam sie M, a sama leze i patrze.. no wstyd mi strasznie, kiedy to pisze, bo Ty nie masz jednej istotki - tylko 2, i musisz sie sama wyręczać, bo 1 istotke mozna przekazac tacie, ale zawsze zostaje druga, ktorej tez sie cos należy). NAPISZĘ JEDNO - BĘDZIE DOBRZE (baardzo w to wierzę, życzę Ci przy tym ogromu sił witalnych, cierpliwości, i ... kogoś kto mógł by WAM pomóc choć na jakiś czas..) :******


ankzoc - moja Klucha też się budzi co 1,5 godz. :-( nie wiem od czego.. tak ladnie juz przesypiala... Może rzeczywiscie to ząbki...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry