Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Bohaciefka bardzo współczuje ci problemów wiem przez co przechodzisz bo nie cały miesiąc temu miałam podobny problem z mama moja mama miała raka płuca lewego miała opreacje wycięto jej całe płuco niestety po opreacji zrobił sie ropień mama miała dreny które nic nie pomogły po miesiącu zrobiona jej kolejną operacje wycieli jej okienko i ma je do dzisiaj przez to okienko wypływa ropa musi codziennie zmieniać opatrunki a najgorsze to chemioterapia wstrzymana przez ranę otwartą na ciele moja mama była w strasznym stanie fizycznym i psychicznym teraz jest lepiej ale rak był złośliwy bez chemi nie wiemy co będzie dalej Siostra ma natomiast tocznia choroba nieuleczalna jej organizm sam niszczy narządu typu nerki watroba Też bardzo to przeżyłam i nadal się martwie ale musisz być dobrej myśli życze powodzenia
Bohaciefka bardzo współczuje ci problemów wiem przez co przechodzisz bo nie cały miesiąc temu miałam podobny problem z mama moja mama miała raka płuca lewego miała opreacje wycięto jej całe płuco niestety po opreacji zrobił sie ropień mama miała dreny które nic nie pomogły po miesiącu zrobiona jej kolejną operacje wycieli jej okienko i ma je do dzisiaj przez to okienko wypływa ropa musi codziennie zmieniać opatrunki a najgorsze to chemioterapia wstrzymana przez ranę otwartą na ciele moja mama była w strasznym stanie fizycznym i psychicznym teraz jest lepiej ale rak był złośliwy bez chemi nie wiemy co będzie dalej Siostra ma natomiast tocznia choroba nieuleczalna jej organizm sam niszczy narządu typu nerki watroba Też bardzo to przeżyłam i nadal się martwie ale musisz być dobrej myśli życze powodzenia
.Filip po raz pierwszy płakał podczas szczepienia:-(-żartuję, że pewnie dlatego, że był z nim tatuś.Wymiary swojego okruszka podałam w odpowiednim wątku.Oprócz tego moje dziecko odkryło świetną zabawę.Włącza i wyłącza pozytywkę umieszczoną w łóżeczku-kurcze szybko "zajarzył" myślałam, że zajmie mu to więcej czasu
.Teraz ja włączam muzyczkę nie zdążę dojść do drzwi muzyczka wyłączona-dziecko w ryk no to znowu włączam wychodzę z pokoju muzyczki brak-ryk.A wieczorkiem Filip nakarmiony do łóżeczka,na boczek-cisza-wychodzę z pokoju- muzyczka włączona Filip uśmiech typu"to nie ja" i zabawa na całego.


Podczytywałam Was, nie za dokładnie bo nie miałam czasu, ale jestem w miarę na bieżąco. W tamtym tygodniu pojechaliśmy do rodziców do Radomia, naodwiedzaliśmy się z Lilią, wróciliśmy i właśnie niedawno zarezerwowałam nocleg z czwartku na piątek we Wrocławiu ... trzeba jakoś wykorzystać ostatnie chwile ciepełka 
Jedziemy jutro rano i wracamy w piątek wieczorem :-)


.O! To mam nadzieję, że Małgosi też tak wyjdą ząbki niezauważenie (cicho i spokojnie;-)). Na razie a ni widu ani słychu.i zapomniałam się pochwalić, Iza Mirka ma już dwa ząbki z dołu! nawet nie zauważyliśmy jak wyszły!


