reklama

Mamy majowe 2009

Sloneczko Kochane się odezwało :-):-):-)- koniecznie nam tu zdaj relacje z ostatnich 2 jak nie 3 tygodni. No i oczywiście oczekuje sporej ilości foteczek z chrzcin!!!

patik - cieszę się, że to nic groźnego:tak:. U nas to tez były zmiany hormonalne, wiec może spróbuj tych okładów - może i w Waszym przypadku przyspieszą wchłanianie tych grudek:happy2:

malinko - zdróweczka dla Gucia:tak:

moniqsan - udanej imprezki;-), i nie poddawaj się Kochana- jak widać świetnie sobie radzisz w pojedynkę:tak::-):-):-)!! Oj Twój M nieźle się zdziwi jak wróci:szok::-D
 
reklama
Bohaciefka przepiękne życzenia, dziękuję w imieniu synka:-)

Cisowianka Tobie też dziękuję za życzenia i wszystkiego najlepszego dla Twojego półroczniaka:tak: oby jak najprędzej wrócił mu humor i dobry sen.

Czytam czytam i już nie mogę... oczy mi się kleją... I tak długo wytrzymałam i tylko dlatego że ciekawe rzeczy piszecie. Dobranoc Mamusie! Jutro idę na masażyk bo moje plecy odmawiają już posłuszeństwa...
 
moi faceci śpią a mnie się udało nadrobić jeden wątek...teraz tak oględnie...jeśli można
:sorry2:

Slonko fajnie ze napisalas, już Ci miałam esa słać z opierniczem ze zaniedbujesz BB Ciotki :-D
wracaj do nas kobieto...tęsknimy

mamamatysia malibu powiadasz? :cool2: Jak podzielisz się przepisem to ja postaram się wydębić od M jego tajemną recepturę...i tez Wam sprzedam ;-)

Patik fajnie ze to nic groźnego...na pewno odzyskałaś humorek po takim werdykcie co? :tak:

Moniqsan tak trzymać kochana , mąż poza domem to jeszcze nie tragedia, oby jednak był poza domem jk najkrócej bo jak wróci po długiej nieobecności to będzie Cię wkurzał bo Ty jż będziesz mega samodzielna :-D
Miłego wieczorku życze

Ninko olej poplamiony dywan...ważne ze mężuś zajął się Kasią, nie poprawiaj , nie krytykuj przełknij gorzką pigułkę a zobaczysz ze to się opłaci. Mąż nabierze wprawy i co ważniejsze pewności. Powodzenia
 
Helloł:cool2:
Patik -dzięki :-) wypróbuję Twój przepis. :happy2:
hahahha:-D szybciej odemnie widziałyście, że dostalam już funkcję moderatora :-p, właśnie przed chwila przeczytalam ;-)
no to teraz zaczna sie sypac pomysły :-)
Ankzoc - gratulejszyn!
a ja już po wizycie u lakarza - jak zwykle lekarz nie wysilił się - skoro mam zdrowe dziecko, to On nie rozumie po co przyszłam - kontrola = natretna matka;-). Jaga waży - 10,350 kg, a długość ok. 78 cm:szok::tak::-D.
Lekarz powiedział, że Ona wyglada na roczne dziecko a nie na 5-miesięczne:szok::-D. Co jeszcze - na ulewanie "pokaszkowe" kazał nadal podawać Debridat. I nie męczyć kaszką manną jeżeli tak strasznie zwraca - później i tak dostanie gluten w innej postaci :confused:(no nie wiem co mam na ten temat myśleć :dry:- a co z tą wczesną ekspozycją:confused:?). Pochwałi stateczność Jagi (że tak ładnie siedzi jak ją ubierałam, no i przy noszeniu - nie musze przytrzymywać jej główki i kregosłupa - trzymam po prostu za tyłek, i uważam kiedy się próbuje wychylić).
Tyle..(...)
:szok: niezły masz ciężarek do noszenia..ale jakże słodki :-)
w ogóle to mam jeszcze pytanie
czy zakładałyście może swoim dzieciaczkom kroniki..ja się zdecydowałam bo w sumie to fajna rzecz później dla dziecka..tyle że schodziłam dzisiaj sklepy i nie bylo..może któraś z Was kupowała przez neta to poproszę o linka;-):-)
Mój wujek robił kronikę córce i powiem, że super sprawa. Zdjęcia, rysunki dziecka, kartki z życzeniami.. Najlepsze jednak opisy pod zdjęciami - ponieważ mój wuj ma poczucie humoru to każde miało swój urok.
dziewczyny bardzo wszystkim dziękuję za miłe słowa

ja nie wiem... mój mąż normalnie to jakby wiedział, że go "obgadujemy" ;-) bo dzisiaj zajął się Kasią jak wróciliśmy ze szkoły...:szok:
oczywiście bawił się z nią już nie raz ale zawsze jak mu kazywałam bo ja coś musiałam zrobić, a dzisiaj tak z własnej inicjatywy. Pewnie dlatego, że trułam mu całą drogę na uczelnię i z powrotem. Byle to nie było takie jednorazowe:confused: "nawrócenie".
Dałam mu słoiczek z deserkiem i łyżeczkę do ręki żeby dał malutkiej..no i możecie sobie wyobrazić jak wyglądała Kasia, leżaczek i dywan normalnie ja nie wiem co on robił:baffled:
Nina - wiem co czujesz bo też tak mam..dlatego jak się zabiera za pomoc przy Patryku to gryzę się w język by nie urazić..w końcu matki mają to we krwi a facet to facet..wszystkiego musi się nauczyć..:baffled:
nina, dywan sie przepierze, nie martw się. najważniejsze by mąż się nie zniechęcił :tak::-) tyyy a może twój mężol to tak jak mój - po cichaczu czytają forum :cool2::cool2:
ojjj rety już nie mogę się doczekać zamkniętego :-p heee i guzik będzie czytał moje posty :-p:-p nie no, a tak serio - to odkąd wam się kiedyś poskarżyłam że czyta moje forum, to już tego ne robi :sorry2::-):-) bo śmiałam się z niego że taki "babiarz" jest i że jak szuka przyjaciół to niech sobie do "Przyjaciółki" napisze :-D:-D nie no serialnie to wkurzył mni ewtedy na maxa :wściekła/y:
(...)
Hehe..mój wie o bb ale nie chce mu się tyle czytać i jakoś mało ciekawy co ja tam piszę..zresztą przed nim tajemnic nie mam..a jak się jego mama dowiedziała co o niej napisałam :szok: (pożaliłam się troszku chyba z tęsknoty za mamusią) to sama mu powiedziałam od a do z - bo się bardzo nieprzyjemnie zrobiło w domku... a przeprosiny teściowej nie bardzo pomogły więc on musiał zadziałać :tak: i teraz jest OK. Tyle, że jestem monitorowana...:dry: i całkiem możliwe, że te słowa przeczyta moja teściowa..:baffled: więc jakby co - to pozdrawiam :-)
 
No dziewczyny zobaczymy czy to początek jego pomocy czy tylko "dzień dobroci dla zwierząt":-)
tym dywanem to ja się zbytnio nie przejęłam bardziej mi się chciało śmiać:tak: dobrze, że Kasiulka zaraz kąpałam bo miała to jabłuszko dosłownie wszędzie nawet w nosku:-D:-D.
Dobra ja już dzisiaj pożegnam się.
Buziaki i do jutra
 
hahahaha Teściowo Joannn ja również pozdrawiam
2cykzk4.gif

 
Witajcie.Na początku pozdrowienia dla teściowej Joannn.;-)Rozbawiłyście mnie z samego rana.
U nas zapowiada się ładny dzień więc pewnie wybierzemy się na długi spacer.
Confi wyciągnij przepis na malibu od M.Jak będzie inny od mamymatysi to zrobie dodatkowa butlę. Uwiellbiam malibu .
 
reklama
hejka:-)

Składam raport:
Operacja pobierania moczu zakończona pomyślnie:-):tak:
Oj ale nie było oczywiście za łatwo...
Jak tylko otworzyłyśmy oczy to rozebrałam małą, pod pupkę dałam tylko pieluszkę tetrową i przykleiłam woreczek.... czekam i czekam i czekam ...a Kasia co?? Robi kupę:eek::rofl2: normalnie nie mogła sobie wybrać lepszego momentu:laugh2: woreczek oczywiście musiałam zmienić, ale po 15 minutach zrobiła siku:-)

Właśnie oglądałam brzydulę i powiem to poraz kolejny
uwielbiam Marka :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry