reklama

Mamy majowe 2009

mamamatysia-super to krzesełko, czego to teraz nie wymyślą. Wiesz, muszę sie też zastanowić czy takiego cuda nie kupić dla Miłoszka, bo coraz ciężej mi do w wanience utrzymać. Moze jak zacznie siedzieć, to pomysle:-)
 
reklama
U nas kapiel w basenie odpada ze względu na mój wygląd wieloryba.

dlatego za wyzej cytowane teksty, jak tylko któraś cie zobaczy, to urządzi polowanie.... co Wy z tymi wielorybami? tranu się opiłyście?

Ja ciągle waże w granicach 90kg i więcej, a za wieloryba się nie uważam. Na baseny nie chodze, bo w koszulkach nie wpuszczają, a stroje w moim rozmiarze to tylko jak z żurnali dla babć, ale jak mi któras znajdzie duży a "w moim fasonie" strój, to będe pierwsza w wodzie... nieco się zirytowałam, wybaczcie
 
Witajcie Kochane:-)!!!

szczególnie pieknie witam się z Naszymi dzisiejszymi Jubilatami i Mamami Jubilatów - kurcze to już pół roczku!!! Szok - ale jaki pocieszny!!!

a więc - Mamstud - Wszystkiego najlepszego dla Gabrysi, Mamamatysia (pomimo, ze wczoraj już skladałam, dzisiaj raz jeszcze złoże - a co) - Wszystkiego najlepszego dla Filipka, Madziu - Wszystkiego najlepszego dla Kamilka:-):-):-)!!!
Dużo, dużo przepięknych chwil związanych z raczkowaniem, nauką chodzenia, i pojawianiem się pierwszych ząbków, a przede wszystkim rychłego pojawienia sie swiadomego słowa MAMA i TATA - buziaki od Cioci Agi i małej Jagódki:**************************
 
Tsarina ,nie zmuszaj mnie do polowania na allegro .Widziałam tam kiedyś stroje dla kruszynek;-);-) i wygladały rewelacyjnie.Mam zamiar od następnego tygodnia wziąśc się za odchudzanie. Aga km, ukłony w twoją stronę po dalsze części diety.
 
Ale ze mnie oferma nie podziękowałam za życzenia Dla Fifcia.
Bardzo dziękujemy wszystkim Majowym Mamusiom za życzonka z okazji naszego malutkiego święta.
Aga k m-Tobie podwójnie;-).
 
Och aj nieszczęsna zapomniałam złożyć życzenia naszym kochanym półroczniakom:sorry2:

Gabrysiu, Filipku, Kamilku wszystkiego najlepszego, duzo zdrowia i uśmiechu, pisków, wrzasków i zabaw:-)beztroskiego i zdrowego dzieciństwa .
 
AgA - ciągle pamiętam o wypadku twojego Męża - bo po troszku utożsamiam się z takim losem.. Budowa, trasa na budowe, a przede wszystkim pośpiech i nieprzewidziane sytuacje, złe zabezpieczenie prowadzą do tego typu nieszcześliwych wypadków - pozdrów Tygrysa ode mnie:tak::-)
ale... to jego poddanie się... CHŁOPIE!!! MASZ DWIE KOBIETY, KTÓRE LICZĄ NA CIEBIE!!! bez bólu i cieżkiej pracy (a przede wszystkim rehabilitacji, ale nie takiej z zewnątrz - ale samozaparcia) nie będzie efektów..baaa bardziej własne nastawienie i silna wola uzdrawia niż tysiące biernych godzin ćwiczeń!!! Marsz na spacer!!! Chodzisz..o kulach ale chodzisz!!! a co by bylo gdybyś był skazany jedynie na wózek (jak moja mama), bądź na wegetowanie w łóżku!!!
Jesteś dumnym posiadaczem urodziwej i mądrej żony - pomyśl czasami o niej i o jej bezgranicznym oddaniu -co będzie jeżeli i Ona powie - "nie mam już siły.. Masz rację - lepiej nie będzie..." Walcz!!! - z pozdrowieniami koleżanka po fachu i córka matki na wózku (która obecnie jest w stanie prawie góry przenieść) - Aga_k_m

AgA -proszę - przekaż to swojemu mężowi :happy2: i wielki buziak dla Ciebie - myślę, że jednak będzie dobrze:tak::-)
 
dlatego za wyzej cytowane teksty, jak tylko któraś cie zobaczy, to urządzi polowanie.... co Wy z tymi wielorybami? tranu się opiłyście?

Ja ciągle waże w granicach 90kg i więcej, a za wieloryba się nie uważam. Na baseny nie chodze, bo w koszulkach nie wpuszczają, a stroje w moim rozmiarze to tylko jak z żurnali dla babć, ale jak mi któras znajdzie duży a "w moim fasonie" strój, to będe pierwsza w wodzie... nieco się zirytowałam, wybaczcie


i racja!!! ja już z tymi wielorybimi tekstami i wybujałą fantazją walczę jakis dluższy czas... Cholera - Kobitki myslą, że My wszystkie z wybiegów jesteśmy ;-):-D
 
reklama
ankzoc - kawał - świetny!!! Przydalo mi się rozweselenie na początek dnia - o 13;00 jestem umówiona z Teściową (załatwiamy sprawy urzedowe - wiec wiele cierpliwości mnie czeka...)

tikanis - kurcze u mnie to samo było w nocy:dry:... Jaga na spacerze po grobach bliskich tak słodko usnęła.. i spała jak wrócilismy do domku:happy2:... a że w domku prawie sauna byla :szok:- bo moji rodzice tak przyhajcowali, ze w majtkach mozna było chodzić:wściekła/y:.. to i cięzko jej sie usypiało.. Zasnęła o 1:00, budząc się co godzinę, i chyba z tej ciepłoty ciągle cycka ssala.. I tym sposobem jestem dziś wypluta na maxa...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry