reklama

Mamy majowe 2009

reklama
reklama
Witam dziewczynki,

AgA- współczuje Wam, ciężko los doświadczył was oboje. Nie wiem co Ci napisać, mogę jedynie życzyć dużo siły, optymizmu, wiary w lepsze jutro i zeby przestało boleć.
W razie kryzysu przytulcie się do Zofika, mozna wtedy choć przez chwilę zapomnieć o troskach dnia codziennego.

Nina- ja miałam podobnie jakiś miesiąc temu. Bała sie jak cholera, ze zszłam w ciążę, kupilam test i po kryjomu zrobilam. Wynik negatywny, kamień spadł mi z serca.

U nas dzień zaczął sie od krzyków, mały sam chyba nie wie czego chce:cool:Na szczęście już przestał, siedzi w foteliku i bawi sie.

Dołączam do mam, którym dziecko upadło. Mój wczoraj, zostawiłam go na chwilę na środku łóżka, ubieraliśmy sie do Kościoła, poszłam do łazieki, nagle słysze ze mały zaczął płakać. Tylko tak leciutko, wiec nie śpieszyłam sie. Wchodze do pokoju, wzrokiem ogarniam łóżko, małego nie ma, lezy pod i cichutko płacze.Chyciłam go, oglądnełam ze wszystkich stron , na szczeście wszystko w porządku, chyba wiecej strachu sie najadł.Mial oczy jak 5-ccio złotówki ze strachu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry