reklama

Mamy majowe 2009

owca...nigdy nie daj się namówić na mieszkanie u teściowej...zaprzyj się jak...koza :-D
i nie daj się. Lepiej 9 metrów spokoju niż 20 udręki.

bohaciefka
, piękna akcja, ja miałam podobną :-D
mój M zawsze się dziwił jak to , naczynia nie zmyte? Ja nie miałam czasu na prysznic?Pies nie był na dworze? Co ty robisz cały dzień pytał....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Jak ostatnio poszłam do pracy to przywiózł mi Młodego cały zziajany i zły...jak wróciłam do domu to zastałam takie bordello ze mnie zatkało, jak spytałam czemu nic nie sprzątnął to obrzucił mnie tylko wsciekłym spojrzeniem i wycedził ze nie miał czasu o tym pomyślec nawet :-D
Pomyślałam sobie " a widzisz dziadu?" :-D:-D:-D
Satysfakcja trzyma mnie do dzisiaj
. Ciekawe jak będzie w piątek, ide do pracy na popołudnie :-)
 
reklama
bohaciefka
Nooo, to Twój mąż dał popis :-D Nie ma co, spisał się :laugh2:
Powiedział chociaż, że nie jest łatwo albo co?
No i dzięki za życzenia. Ty to masz wenę. Super! :-)

owca
Po prostu bym się na pomysł przenoszenia do teściowej nie zgodziła. Zapierałabym się rękoma i nogami. Skoro to już wygląda jak wygląda to po przeniesieniu się do niej może być katastrofa

Mamomatysia
A o co Ty mogłaś poprosić ??? O day spa? :laugh2:

Confi
Damiankowi na pewno zaraz przejdzie i wróci do normy. Aż się boję co on znowu wymyśli nowego. Masz jakieś za sprytne to dziecko. Stanowczo za sprytne :-p
 
Confi mój tez tak mówił dopoki po urodzeniu Kamilka nie stracił pracy i siedział ze mną w domu prawie 3 miesiące poznał co to znaczy bawić dziecko i nie robi mi takich wyrzutów i teraz jest nawet chętniejszy do pomocy jak chce np obiad :-)
 
mamamatysia
Confi
mamstud
aga km
boheciawka
Wraz z Filipkiem sredrcznie dziekujemy za mile zyczenia z okazji ukonczenia półroczku.
Buziaczki dla Was od Filusia:laugh2:
 
Wiecie co jak czytam o waszych M to dochodzę do wnosku, że ten mój egzemplarz z 77 nie jest taki zły. Co prawda nie wiem jak by to było jak by codziennie normalnie był w domu. Ale jak był przez ostatnie 2 tygodnie na urlopie to kąpał Natasze codziennie, wstawał do niej w nocy, przewijał ją. Jeśłi bym chciała gdzieś wyjść i zostawiła go samego z Młodą to też nie byłoby problemu. Kiedyś poszłam do kosmetyczki i jak wróciłam to dziecko spało nakarmione i przewinięte, a On kończył robić pizze. No, ale żeby nie wywołać wilka z lasu to na pewno też by nic nie przywiózł tak jak M Barmanki, bo by nie pomyślał. O moich urodzianch też mu się przypomniało jak mu wyraźnego sms-a przysłałam, że rodzice byli i kupili mi to i tamto na urodziny. No, a poza tym nie wiadomo jak by to wszystko wyglądało, jakby o 18.00 codziennie wracał do domu. A tak to się modlę, żeby już wrócił, bo bym choć z dwa dni nie musiała dziecka kąpać:tak::tak::tak::tak::tak:

Moniq a jak poszło rozszerzanie diety? Bo albo nie napisałaś albo ja za bardzo się wdrożyłam w klub...;-) No chyba, że już taka śpiąca byłam...
 
reklama
no dobra dziewczynki, ja zmykam sie ubierać - pogoda u nas sie dość ładnie poprawiła, więc zmykam na miasto;-):tak::-) - znaczy się zmykamy:-D

nie szalejcie z postami (bo cos czuje, że teraz Wam się wena włączy;-):-D) - do później
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry