reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Moniqsan po mamusi to ma :-D..... :ninja2:
a tak serio to chyba dlatego ,ze ja mu non stop gadam , nawet teraz jak siedzę na BB a on się bawi to opowiadam mu co robię , co pisze itd...
Inna sprawa to taka ze on może mieć to w genach. Ja chodziłam jak miałam 10 miesięc a płynnie czytałam w wieku 3 lat, pamiętam jak sadzano mnie w przedszkolu i czytałam swoim rówieśnikom a panie przedszkolanki szły na kawkę :-D:-D:-D
Nie da się ukryć ze bylam ich ulubienica :-p

a ta koza...a jakoś tak mi sie nasunęło :-D:-D:-D

m@dz1@ mój M dopiero zaczyna samodzielna przygodę z synkiem ,ale lepiej późno niż wcale, mam nadzieję ze też nauczy się doceniać prace w domu
 
Marzenko
Dałam zdjęcia i opis w wątku zdjęciowym :tak: Generalnie wszystko bylo supcio, mała zjadła tak z 1/3 słoiczka i potem już chyba nie chciała. Nawet nie dałam się jej wybrudzić, bo szybko zbierałam nadmiar łyżeczką. No ale wkurzało mnie to, że czasami jej ślina z marchewką po brodzie i szyjce płynęła pod śliniaczek :sorry: I i tak wypaprała sobie śpioszki :sorry: Dziś druga porcja marchewki. Kupki jeszcze nie było. No i nie wiem kiedy ten obiadek mam jej podawać. Czy raczej przed czy po południu ... :unsure:


Moniqsan po mamusi to ma :-D..... :ninja2:
a tak serio to chyba dlatego ,ze ja mu non stop gadam , nawet teraz jak siedzę na BB a on się bawi to opowiadam mu co robię , co pisze itd...
Inna sprawa to taka ze on może mieć to w genach. Ja chodziłam jak miałam 10 miesięc a płynnie czytałam w wieku 3 lat, pamiętam jak sadzano mnie w przedszkolu i czytałam swoim rówieśnikom a panie przedszkolanki szły na kawkę

a ja chodziłam jak miałam 8 :-p:-p:-p
No ale dobra, chyba płynnie w wieku 3 lat nie czytałam. Więc wygrałaś :laugh2:
Ale moja niunia to raczej po tatusiu idzie :sorry: Tylko oby nie za bardzo, bo tatuś zaczął chodzić w wieku 2 lat :eek: No i ona zabiera się do raczkowania. Wczoraj i dzić już na dupka zupełnie w gorze i łaki proste. A ja nie raczkowałam w ogóle :tak:
 
hejka, dzięki dziewczynki za powitanie :tak::-)
rety skupic sie nie mogę, tysiąć myśli lata mi po głowie :eek: nie cierpie jak mam nie pozałatwiane sprawy :wściekła/y:

tikanis, ja chyba bym została w domku.. albo wybrała połowe etatu jakby dało radę :tak:

madzia, a dużo tego mleczka podałaś? pytam z czystej ciekawości ;-) i powiedz mi czy próbe z mlekiem zrobiłaś sama od siebie czy z zalecenia lekarza?

marzena widze że przeprowadzka pełną gębą :laugh2:

mamamatysia a to jakaś imprezka ci się szykuje tak? :sorry: hmmm czyżbyś poprosiła o miejscówkę w Hotelu Spa? :-):-):-)

confi, super że Damis już wyzdrowiał :tak:

mamstud, cieszę się wraz z tobą że znalazłaś opiekunkę dla córci:tak: a powiedz mi, jak ona będzie przychodzić teraz na te pare godzinek by mała sie przyzwyczaiła to też będziesz jej za to płacić?

owca, nie zazdroszczę sytuacji... ja z teściową też bym nie umiała mieszkać :no: wystarczy że podnosi mi ciśnienie jak się widzimy podczas normalnych odwiedzin :sorry: jakbym miała z nią zamieszkać to.... hmmmm.... sama sobie dopisz co ;-):szok::cool2:

aga, to w takim razie ja też musze do monopolewgo polecieć :rofl2: dobrze że weekend się zbliża to będzie wymówka :-p
a powiedz kochana jak tam z twoją pracą (tam gdzie był ten konkurs)? bo niestety nie zadrobiłam stron :zawstydzona/y: i nie wiem co tam w trawie piszczy :sorry:

ostraszka, pewnie że wstawie test fotelików.
od siebie moge dodać że też poluję na ten fotelik co aga, albo Romera. zależy od kogo i za ile kupię :tak:

na razie tyle, lece jakąś kaffffke se strzelić :happy:
 
Barmanko dałam mleko bo moja mama siostra i maż napierali na mnie że mam dać że sie daje i w ogóle lekarz oczywiście zabronił mi dawać mam czekać 6 miesięcy bez podawania ale ja głupia ze względu na to że u nas ostatnio było tak dobrze nic Kamilka nie sypało skusiłam się i obsypało go dosłownie w 2 godziny po zjedzeniu kaszki na mleku modyfikowanym nie żeby jakoś dużo ale już na brzuszku było widać krostki aha i nie dałam dużo bo dosłownie może 40 ml zjadł bałam się dać więcej
 

Załączniki

  • 2_L.jpg
    2_L.jpg
    45,1 KB · Wyświetleń: 65
czesc wam ,ja cos nie wyspana dziecko spi a ja nie umie spac w nocy przez zeby ,powiedzcie mi czy jak karmie to moge znieczulenie wziasc?

K.M dla FILIPKA wszystkiego naj .......

CONFI tez jestem ciekawa ,co sie naucza

OWCA ja bym tez nie zamieszkala z tesciami nawet z moimi rodzicami,jestem takiego zdania ,ze mlodzi musza sami byc na swoim ,bo inaczej i tak dojdzie do konfliktow czy to bedzie za rok lub dwa ale jesli nie ma takiej mozliwosci zeby mlodzi sami mieszkali no to niestety trzeba sie jakos zgodzic.

ja dzis niestety od niechcenia ide na urodz,chetnie bym w domciu zostala.

jeszcze musze isc z olim do szkoly bo z okazji marcina zawsze maja takjakby parade z lampionami, tam spiewaja ,pozni kawka i casto.
 
No i nie wiem kiedy ten obiadek mam jej podawać. Czy raczej przed czy po południu ... :unsure:
Ja podaję zazwyczaj około 12.00 - 14.00 zależy jak dlugo śpi i o której mleczko piła.

A siostrzenica mojego męża ma 30.10 skończyła 13 miesięcy i za bardzo nie chodzi. Sama usiąść też nie usiądzie. Jak ją postawią to stoi, jak ją posadzą to siedzi, jak ją podtrzymaja to pójdzie. Ale żeby tak sama to nic. Do tego siedząc bardzo napina mięśnie i wykrzywia stope, ale zdaniem jej rodziców wszystko jest o.k. Oczywiście nie raczkuje! Ale ma za to uszy przekłute! I cała rodzina jest z tego dumna!!!
 
reklama
bohaciefka, hmmm moje wypowiedzi są melodyjne? :sorry: chyba raczej takie...hmmm.. prostackie :rofl2::rofl2: bo ja prosta dziewczyna jestem :-p
to się uśmiałam z twojego szatańskiego planu :-D:-D chichram się przed kompem a mój m się pyta co się stało, no to mu przeczytałam :sorry: a on na to "no i co w tym śmiesznego?" kurde - nie zna twego męża a już zawiązała się między nimi nić męskich plemników:rofl2:

ale mnie teściowa wkurza wrrrr :wściekła/y::wściekła/y: puszcza sygnały by mąż do niej oddzwaniał, a ona gada takie bzdety że uszy mi więdną jak słyszę po co ona sygnał puszcza! oj chyba przygadam "leciutko" jak będziemy w Polsce by nam kupowała karte doładowująca do tel... co za durne babsko :wściekła/y::wściekła/y: jak można nam dupę zawracać tekstami typu "ktoś do ciebie dzwonił na domowy, ale nie wiem kto, nie wzięłam nazwiska od tej osoby ani nr telefonu. co mam teraz zrobić? synku - a kto to mógł dzwonić?"
bez komentarza /////////////

Pomyślałam sobie " a widzisz dziadu?" :-D:-D:-D
hihihi dobre :rofl2: następną razą Confi zarzuci wiązankę pt "spieprzaj dziadu" :-D:-D

k.m. moc całusków i uścisków dla Filipka :****

madzia, kurka no widzisz jak to jest czasami jak się starszyzny posłucha :sorry::sorry: nie najlepiej człowiek na tym wychodzi....
mnie też teściowa próbowała przekonać bym nie słuchała lekarza na temat alergii tylko walczyła metodą "ząb za ząb" - czyli podawać mu nabiał do upęku, że organizm sam sie przyzwyczai z czasem. zresztą pisałam wam kiedyś o tym ;-) że niby córka młodszego brata mojego ma w taki sposób była "leczona". odpowiedziałam jej że ufam swojemu lekarzowi i będe postępować tak jak ona mi mówi :-p:-p w duszy mam dobre rady teściówki - pod względem alergii nie będe jej słuchać bo co onamoże się na tym na tym znać?? as teksty typu "bo słyszałam to czy tamto" działają na mnie jak płachta na byka :sorry:

martalis, a do kogo na urodzinki idziesz? do kolezanki jakieś czy do dziecka?

moniqsan, ja mam taki schemat (godziny różne zależne od tego o której rano synek sie obudzi i od tego jak potem w ciągu dnia wypadają mu drzemki):
- kaszka na gęsto podawana łyżeczką (kaszki różne - owocowa, warzywna sinlac),
- zupka ze słoiczka
- owoc ze słoiczka
oczywiście w między czasie mleczko i herbtka do popicia :tak:
(kiedys zupkę dawałam na samym końcu, ale przez to synek mniej zjadał na kolacje jak szedł spać - a co za tym idzie szybciej się budził). czasem tak mi wypada że np nie dam już mu owoca (bo jest już późna godzina), albo zaraz po zupce daje również owoc (bo widze że jest głodny, a nie chce zapychać go mlekiem)
mam nadzieję że pomogłam...


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry