reklama

Mamy majowe 2009

Ale Urząd skarbowy i tak wyceni sobie mieszkanie i każe Wam zapłacić podatek od różnicy miedzy cena zakupu, a ich wyceną. Wg mnie lepiej kupic taniej i zapłacić podatek od różnicy. Oni sie nie oprą na Waszej wycenie.

A jak zdazymy zrobic remont zanim sprawa zajmie sie urzad skarbowy??? To jest mieszkanie bez lazienki wiec cena niska a jak zrobimy ta lazienke to kto nam potem uwierzy ze jej tam nie bylo??? Myslalam ze tak to dziala dlatego biezemy tego rzeczoznawce..... no chyba ze zle mysle .... :shocked2:
 
reklama
A jak zdazymy zrobic remont zanim sprawa zajmie sie urzad skarbowy??? To jest mieszkanie bez lazienki wiec cena niska a jak zrobimy ta lazienke to kto nam potem uwierzy ze jej tam nie bylo??? Myslalam ze tak to dziala dlatego biezemy tego rzeczoznawce..... no chyba ze zle mysle .... :shocked2:
Open finance, money expert i tym podobni są za darmo.
A jeśli chodzi o wycenę to zróbcie sobie dużo zdjęć mieszkanka przed remontem i zachowajcie wszystkie rachunki na materiały do remontu. Tak nam doradziła pani notariusz. Mówiła, że jeśli US by się przyczepił to wpierw przedstawić im umowę kredytową i mówiłam, że to zazwyczaj wystarcza, ale na wszelki wypadek zrobić zdjęcia jak to przed remontem wyglądało.
 
Co do pomysłu z Open Finance to bardzo dobry pomysł, bo każdy bank oferuje co innego, no i dużo jest tych banków.
A co do wyceny to my wpisywalismy w tym formularzu w US że mieszkanie było przed remontem. Oni tam tez pytają o to, które piętro itp. Nasza cena różniła sie tylko roszke od ceny z wyceny US i zapłacilismy chyba 43 zł.
 
Aha, Tikanis, nie jestes sama z nocnym wstawaniem:-( - u nas w dalszym ciągu pobudka co godzinę, półtorej:-(. zdarzyło się Szymonkowi pare razy obudzic w nocy tylko 2 razy, ale o tylko kilka razy.

Jeszcze sie nie pochwaliłam, że mój synek od niedzieli woła "ta-ta ta-ta":happy:. Mój M. próbuje go nauczyć "mama", ale on i tak swoje;-).
Ale za to, jak mały woła tata, to mówię M. ,że ma przyjść się zająć synkiem, bo go woła:-D:-D:-D:-D
 
Aha, Tikanis, nie jestes sama z nocnym wstawaniem:-( - u nas w dalszym ciągu pobudka co godzinę, półtorej:-(. zdarzyło się Szymonkowi pare razy obudzic w nocy tylko 2 razy, ale o tylko kilka razy.

Jeszcze sie nie pochwaliłam, że mój synek od niedzieli woła "ta-ta ta-ta":happy:. Mój M. próbuje go nauczyć "mama", ale on i tak swoje;-).
Ale za to, jak mały woła tata, to mówię M. ,że ma przyjść się zająć synkiem, bo go woła:-D:-D:-D:-D

To juz wiemy czemu mąż próbuje nauczyć go mama:-)
 
reklama
Aha, Tikanis, nie jestes sama z nocnym wstawaniem:-( - u nas w dalszym ciągu pobudka co godzinę, półtorej:-(. zdarzyło się Szymonkowi pare razy obudzic w nocy tylko 2 razy, ale o tylko kilka razy.

Jeszcze sie nie pochwaliłam, że mój synek od niedzieli woła "ta-ta ta-ta":happy:. Mój M. próbuje go nauczyć "mama", ale on i tak swoje;-).
Ale za to, jak mały woła tata, to mówię M. ,że ma przyjść się zająć synkiem, bo go woła:-D:-D:-D:-D

Bardzo dobra metoda na tatusia od jutra ucze Wiktorka mowic ta-ta-ta-ta :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry