reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Wpadajcie:-D:-D:-D Tatko jedzie pod koniec maja więc trzeci tydzień czerwca będą na miejscu.Można będzie na grila wrzucić:rolleyes: do tego pyszniutka sałatka grecka albo szopska mniam:-p:-p:-p

O Jezusku .... a ja na poście ... żołądek do żeber się przytula .... :-( Chyba jednak wszamię coś ... mam jeszcze kawałek chorizo i jakiś dobry serek :sorry: Ale jak to się skończy? Wino pewnie otworzę :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Co za patologia :sorry:
 
ech musiałam zniknąć zająć się synkiem, ma dziś dzień pijawki, by tylko na rączkach siedział i robił opsia-opsia czyli sprężynowanie :cool: łapki mi odpadają normalnie :szok:

kochane, krewetki są na prawdę pyszne, po usmażeniu mięsko smakuje jak rybka, nic nie czuć jak się je :tak:
moniq może wam potwierdzić :tak: tylko jak się piecze to śmierdzi :happy:
ja lubie takie jedzonko baaaardzo.

jolu, słońce, tak bardzo bym chciała cię potulać i pocieszyć :-(, domyślam się że jest ci ciężko samej, ja mam połowe tego co ty i czasami mi się chce wyć do księżyca:eek: będzie dobrze - jutro obudzisz się z lepszym nastrojem, słoneczko zagości w twoim serduszku :tak::happy: mua :****

mmatysia, tak słyszałam że panga zła i nedobra :eek:
a dlaczego nie możesz oglądać Magdy M? dołująca, tak? :-(
jakuś jak ja ci zazdroszczę że synuś może jeść rybki - i to już takie różne odmiany jadł :szok: na prawdę zazdroszczę, bo ja rybki kocham, od czasu do czasu schabowy - a tak to na rybach mogłabym żyć :-D

za krapiem też nie przepadam :baffled: jem tylko jedna maluśka porcję na wigilię... znaczy się mięsko z karpia kocham nad życie - ale te ości mnie do szewskiej pasji doprowadzają :wściekła/y::wściekła/y:

łosoć mniam, zawsze kupuje sobie takie płaty i kłade na kanapeczkę. odjazd normalnie.

ide sobie coś do żarełka zrobić, bo ja dziś tylko makaron jadłam i mi w brzusiu burczy :zawstydzona/y:


 
O Jezusku .... a ja na poście ... żołądek do żeber się przytula .... :-( Chyba jednak wszamię coś ... mam jeszcze kawałek chorizo i jakiś dobry serek :sorry: Ale jak to się skończy? Wino pewnie otworzę :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Co za patologia :sorry:
Mój M się zastanawia sie po co się zapisałam na ćwiczenia skoro i tak siedzę przy laptopie z paczką chipsów(deserek po zapiekankach:-)) przeglądam przepisy i gadam z wami o jedzeniu
 
JoIu czy ryba panga nadaje się na zupę dIa dziecka? Nie mam innej a nie chce mi się jutro iść do rybnego.Wszystko przez te krewetkary:-D:-D:-D

Moni....ja bym nie podala.....panga to.....


– [ame="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sum_rekini"]sum rekini[/ame], sprowadzany do Europy w dużych ilościach z wietnamskich hodowli, sprzedawany w sklepach pod handlową nazwą panga[2][3],

Ja co do ryb to tez nie bardzo sie wypowiem bo tu w uk je sie calkiem inne rybki....codziennoscia jest salmon (losos), halibut (plastuga) ryba bardzo droga ale przepyszna...., plaice (fladra), sea bass (labraks) se brem (dorada), i bardzo popularny cod ( dorsz).......takze widzisz.......a moje dziewczyny narazie jadly lososia, dorsza i fladre....:-)
 
Mój M się zastanawia sie po co się zapisałam na ćwiczenia skoro i tak siedzę przy laptopie z paczką chipsów(deserek po zapiekankach:-)) przeglądam przepisy i gadam z wami o jedzeniu

Ha ha haaaaa :-D:-D:-D:-D:-D
Pozdrów M i przybij mu piątaka ode mnie :laugh2:
Jak musisz to wytłumacz mu że bilans przynajmniej wychodzi bliski zeru, a tak, miałabyś niezłą kaloryczną nadwyżkę ;-)
 

mmatysia, tak słyszałam że panga zła i nedobra :eek:
a dlaczego nie możesz oglądać Magdy M? dołująca, tak? :-(
jakuś jak ja ci zazdroszczę że synuś może jeść rybki - i to już takie różne odmiany jadł :szok: na prawdę zazdroszczę, bo ja rybki kocham, od czasu do czasu schabowy - a tak to na rybach mogłabym żyć :-D

za krapiem też nie przepadam :baffled: jem tylko jedna maluśka porcję na wigilię... znaczy się mięsko z karpia kocham nad życie - ale te ości mnie do szewskiej pasji doprowadzają :wściekła/y::wściekła/y:

łosoć mniam, zawsze kupuje sobie takie płaty i kłade na kanapeczkę. odjazd normalnie.

ide sobie coś do żarełka zrobić, bo ja dziś tylko makaron jadłam i mi w brzusiu burczy :zawstydzona/y:
Magdę M skonfiskował mi mój M bo jak miałam depresję to przez tydzień siedziałam w pizamie przed telewizorem i oglądałam w kółko 55 odcinków ulubionego serialu:sorry:
 
Ja co do ryb to tez nie bardzo sie wypowiem bo tu w uk je sie calkiem inne rybki....codziennoscia jest salmon (losos), halibut (plastuga) ryba bardzo droga ale przepyszna...., plaice (fladra), sea bass (labraks) se brem (dorada), i bardzo popularny cod ( dorsz).......takze widzisz.......a moje dziewczyny narazie jadly lososia, dorsza i fladre....:-)

mmmmmmmmmmmm, uwielbiam flądrę ....
ale jak to ja. W jednym miejscu, w jednym mieście - W Tawernie Rybaki w Sopocie.... dziewczyny, wykończycie mnie dzisiaj. Wyobraźnia mi szaleje :sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry