• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Mamy majowe 2009

ja jestem, Jolu dostałam twojego esa, sorki że nie odpisałam ale dalej dyskutowałam z M. a teraz siedze i ryczę. Jeszcze do tego Mania dopiero niedawno zasnęła, cały czas staje w tym głupim łóżku i nie wiem, chce spać na stojąco jak koń??

Oj...Martus nie placz..."walnij" sobie tego likierku ..napewno sie lepiej poczujesz....:tak:
Ach ta Twoja Majusia.....tez Ci daje niezle popalic....:shocked2:



Kasiu....oj sooory a ja myslalam ze Ty tez do lozeczka sie wybierasz....:sorry:

No i dziekuje za odpowiedz......wlasnie to samo moja mama powiedziala ze kiedys to mowili ze to choroba sieroca....:shocked2:..no ale mam nadzieje ze jednak to nie to..

Monika...rozsmieszylas mnie...:-))))) :-))))))
 
Ostatnia edycja:
reklama
Joluś, weź daj spokój też siedzisz i wymyślasz - choroba sieroca, no noramlnie nie mogę. ona sie tak buja na czworakach? czy na siedząco?

Monika, wiesz najgorsze jest to że ja nie wiem o co mu chodzi tak na prawdę. Wydaje mi się że to jest odreagowywanie/ przykrywka dla jakichś innych poważniejszych stresów.
Bo np, kilka miesięcy temu borykaliśmy się u niego z "poczuciem męskosci", znaczy sie dopdł go kryzys, że on sie nie sprawdza jako maż i ojciec i "samiec" bo nie jest w stanie zapewnić nam "godziwych" warunków do życia.

Bosz mężczyźni to po prostu jest jakiś sajgon.
Dokłdniej coś może napiszę na *********.
 
Jolu choroba sieroca występuje u dzieci najczęściej z domu dziecka czy innych placówek opiekuńczych lub tam gdzie dzieci nie mają warunków prawidłowego wychowania emocjonalnego więc u was na pewno to nie to, nie masz się czym martwić
 
Monika, wiesz najgorsze jest to że ja nie wiem o co mu chodzi tak na prawdę. Wydaje mi się że to jest odreagowywanie/ przykrywka dla jakichś innych poważniejszych stresów.
Bo np, kilka miesięcy temu borykaliśmy się u niego z "poczuciem męskosci", znaczy sie dopdł go kryzys, że on sie nie sprawdza jako maż i ojciec i "samiec" bo nie jest w stanie zapewnić nam "godziwych" warunków do życia.

Bosz mężczyźni to po prostu jest jakiś sajgon.
Dokłdniej coś może napiszę na *********.

A czy on czasem nie jest przemęczony? No i teraz pogoda sprzyja depresji.
 
Joluś, weź daj spokój też siedzisz i wymyślasz - choroba sieroca, no noramlnie nie mogę. ona sie tak buja na czworakach? czy na siedząco?

Monika, wiesz najgorsze jest to że ja nie wiem o co mu chodzi tak na prawdę. Wydaje mi się że to jest odreagowywanie/ przykrywka dla jakichś innych poważniejszych stresów.
Bo np, kilka miesięcy temu borykaliśmy się u niego z "poczuciem męskosci", znaczy sie dopdł go kryzys, że on sie nie sprawdza jako maż i ojciec i "samiec" bo nie jest w stanie zapewnić nam "godziwych" warunków do życia.

Wiesz Martus..mi sie wydaje (choc nie jestem pewna) ze ona to podlapala jak siedziala w lezaczku.....no i caly czas sie buja w nim choc nie tylko...tak jak pisalam ..rzucasz haslo buju buju a opna nawet dzis sie bujala w wannie...:-D:shocked2::shocked2:
Na czworakach tez sie buja no ale to chyba wszystkie dzieci....

Bozesz jakie te moje dziewczyny sa rozne od siebie...:sorry:


A co do meza...moj tez tak ma ze co jakis czas ma takie doly ...ze on to nie moze nam zapewnic tego co by chcial itp. zawsze mu wtedy mowie ze jest wiele ludzi co by chcialo miec to co my mamay.....
Minie......i potem bedzie dobrze.....no coz mowia ze to kobiety sa skomplikowane.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry