reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Moniqsan...powiedzialm mezowi jak robisz te dauphinoise i potem sprawdzial w encyklepedi gastronomicznej to te Twoje ziemniaczki to tak bardziej pod zapiekanke jz podjezdzaja.....takie typowe dauphinoise to tylko czosnek, smietana i jaja no i oczywiscie zalewa sie tym pokrojone cieniutko w plasterki ziemniaki....no i nie ma w tym sera....
No ale mam nadzieje ze sie nie obrazisz ze tak napisalam.....:tak:

No pod zapiekankę :tak:
Ale takie są lepsze :-p
Tę wersję podstawową robiłam na początku. Urozmaicona jest po prostu smaczniejsza.
I od mojego oryginalnego francuskiego przepisu różni się tylko cebulą serem i gałką. No i mój przepis nie ma jajek (a mam go od francuskiego kucharza - męża mojej przyjaciółki)
A oryginalnie też nie posiadały w przepisie jajka.
Ja kiedyś z jajkiem zrobiłam i mnie smakują bardziej bez
No a gałka dodaje smaczku bez którego ziemniaków w połączeniu ze śmietaną sobie nie wyobrażam :tak:
 
dziewuszki - za to ja już musze się pożegnać:-(. Moja Mała nie śpi, więc wykorzystam obecność tatusia (niech się z nią pobawi, a może uda mu się ja uspać), a ja lecę zrobić sobie jakąś relaksującą kąpiel:tak::-)...

Mój M jakiś mocno cięty na WAS/BB:wściekła/y:... Powiedział, że Wy to takie pewnie walnięte jak ja:szok::no:;-):-D... i że za jakiś czas się znowu zaloguje, żeby mnie ośmieszyć i wstydu takiego narobić, że odechce mi się tu wchodzić:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:...

Może jak M uśnie - to jeszcze do Was wpadnę...ale to pewnie będzie grubo po północy.... Buziole!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry