reklama

Mamy majowe 2009

a ryż w gołąbkach z chlebem to już ok ? bleee
No wolę ryż z chlebem niż ziemnaiki z chlebem. Ale gołąbki to rzeczywiście są dobre same, ale to zależy od ilości posiadanych. Bo jak masz mało to niech sobie kromkę chleba weźmie i się dopcha... Ja jak akurat jestem znowu na kolejnej diecie to jem bez niczego:no:
 
reklama
[Quote = M & M's; 4624214]:-D:-D:-D:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:
nie rycze ze śmiechu !!!!!

wybaczcie ale w tej pełnej konspirze muszę napisać Że mój M. od 30 minut wyciąga z szafy rzeczy i Wybiera w co się ubrać. :eek::eek::eek::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::-D:-D:-D:-D:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:[/ QUOTE]

hahaha -a Ty m&m's już wyszykowana jesteś???
udanego wieczorku Wam zycze - też bym gdzieś poszła z M... ale jak tu Niuńkę zostawić :confused2::confused2::confused2:
 
No wolę ryż z chlebem niż ziemnaiki z chlebem. Ale gołąbki to rzeczywiście są dobre same, ale to zależy od ilości posiadanych. Bo jak masz mało to niech sobie kromkę chleba weźmie i się dopcha... Ja jak akurat jestem znowu na kolejnej diecie to jem bez niczego:no:
no to faktycznie gołąbki bez niczego mało karoryczne :-)
m&m's no to widać chyba za szybko nie wyjdziecie :-Dale dobrze że BB masz:-D
 
to ja już na koniec swoich kulinarnych obyczajów powiem, że: staram się nie jadać zup z chlebkiem (jeżeli są w niej ziemniaki, czy też ryż...)

Oczywiście jeżeli chodzi o grochówkę - to do niej musi być solidna pajda bądź grzaneczki (podobnie z krupnikiem)

wspomniany rosół z chlebem - masakra... Podobnie jak zabielanie śmiataną rosołu...
 
m&m's
u nas podobnie, tylko że to ja stoję przed szafą 30 minut i wybieram w co mąż ma się ubrać :wściekła/y:

Marzenko
Przecież sałatka jarzynowa ma w sobie tyle ziemniaczków co marchewki i innych warzyw (a marchewki nawet więcej). Ja sobie wyobrażam jedzenie jej z chlebkiem. Szczególnie z ciemnym, z dużą ilością ziaren, ale że uważam na tego typu dodatkowe węglowodany to jem samą. Gdybym miała tyle tłuszczu co jola czy m&m's jadłabym z chlebkiem :tak:

A gołąbki się u nas je na obiad z ziemniaczkami. Ja wolę z jakąś kaszą (gryczaną, jęczmienną) czy soczewicą. Aha i u nas gołąbki mama robi z samym mięsem (mimo że ja z ryżem lubię), bo ona uważa że z ryżem to takie oszukane :sorry:
Oczywiście w sosie pomidorowym z duuuużą ilością startych warzyw (marchewka, seler, pietruszka)

m&m's a kto zostaje z dziećmi? Jak idziecie na tego drinka?
 
to ja już na koniec swoich kulinarnych obyczajów powiem, że: staram się nie jadać zup z chlebkiem (jeżeli są w niej ziemniaki, czy też ryż...)

Oczywiście jeżeli chodzi o grochówkę - to do niej musi być solidna pajda bądź grzaneczki (podobnie z krupnikiem)

wspomniany rosół z chlebem - masakra... Podobnie jak zabielanie śmiataną rosołu...
Rosół z chlebem??? Straszne!!! Rosół zabielany???
 
reklama
no o rosole zabielanym to nie słyszałam ale człowiek to się całe życie uczy :sorry:

ja niestety widzialam na własne oczy - byłam w stanie zrozumieć tylko tyle, że dziecko nie lubi widzieć dna talerza:shocked2::shocked2::shocked2: no ale u dorosłych tejże przypadłości nie skumam

bo robienie pomidorówki na rosołku - to chyba i u Was normalne, co??;-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry