reklama

Mamy majowe 2009

dzieki Dziewczyny za wsparcie...:happy:

Fakt - urzędnicy kokosów nie zarabiają - ale miałabym tak blisko do domciu!!! To mnie boli...

Do tej pory nie rozglądałam sie za zmiana pracy, złozyłam tylko tą jedną aplikację...
Ale chyba jeszcze dzisiaj przygotuje sobie 2 oferty (w ciemno) do firm branżowych (jedna w Bolesławcu, druga jakieś 20 km od Bolesławca - ale roboty mają praktycznie cały czas w B-cu, no ale... ja chyba póki co nie chcę w okresie zimowym sterczeć na budowie...więc interesowaloby mnie biuro) achhhhh....
Juz jestem zła... Ładnie mi sie zaczął tydzień nie ma co...:crazy::-(:-(:-(
 
reklama
Aga km, czy to nie dziwne,że tam gdzie kandytatami do pracy są faceci to oni wygrywają?

Widzę,ze ze spaniem dzieciaczków jest gorzej u wiekszej iIosci mam i już zaczynam się martwić.Tomus jako wczesniak zachowuje sie jak wasze dzieci tyIko z opóznieniem okoIo miesiąca.Mam nadzieje,ze nie zacznie cudowac w nocy a będzie Iadnie spac jak dotychczas.

No i mam pytanko. Wczoraj spotkaIam koIezankę i jej 7 miesięczną corkę. MówiIam mi ,ze ona daje dziecku danonki bo mają taki sam skIad jak jogurty dIa niemowIat. Do picia podaje soki typu kubuś. SprawdziIam bobofruta i kubusia i skIad porównywaIny. Danonków nie patrzyIam bo u nas MikoIaj ich nie Iubi.Czy któras z was daje już takie jedzonko zamiast typowo niemowIecych produktów?
 
Aguś bardzo mi przykro... Ale tak jak dziewczyny napisały może Ci to na dobre wyjdzie. Posiedzisz jeszcze troszkę z Jagódką w domu, a potem znajdziesz coś lepiej płatnego:tak::tak::tak:
 
Aga km, czy to nie dziwne,że tam gdzie kandytatami do pracy są faceci to oni wygrywają?

no fakt Monia - różnie to bywa... Na ogół jest utarcie, że w męskich zawodach lepiej się odnajduje FACET...ale ja wiem, że np. w biurze "kasowałam" Panów pod względem dokumentacji budowlanej... To ja bylam odpowiedzialna za organizacje całej budowy, odbiorów częściowych i końcowych...

Moje miasto jest dość monotonne... wiec może i po części wybór padł na Jarka bo jest właśnie facetem...
Ale... On nie ma doświadczenia (dopiero skonczyl studia)!!! Ratuje go tylko to, że jest po budownictwie i jest dość "lotnym" gościem. To jest młodszy brat mojego kolegi..ale naprawde nie mogę złego słowa na niego powiedziec.. Może dobrze, ze udało się to osobie, której dobrze życze:happy:

W sumie to juz mam 3 Firmę gdzie chciałabym pracować... Także może rzeczywiście nie ma tego złego...

Tylko, że po tej informacji jakoś gorzej jest mi buszować na allegro:-(:-(:-( zdołowało mnie to.. nie powiem... :-(:-(:-(
 
Monika - a co do jedzenia naszych dzieciaczków... Ostatnio jak byla u mnie koleżanka (z córą co się zerżnęła w łóżeczku:wściekła/y:) - to namawiała mnie na podawanie Bakusiów, bo niby właśnie delikatne i dobrze przyswajane przez Maluchy...
Ja jednak jeszcze się wstrzymam z Bakusiami i Danonkami jakieś 2 miesiące.
Teraz podaje jogurty z Bobovity, a z soczkami nie pomogę...bo sama toczę walkę o ich akceptację przez Jagę (i nie mam póki co doświadczenia w tej sprawie)

Wczoraj natomiast byłam namawiana przez ciocie i kuzynkę (która ma rocznego synka) do proby podania jadze rosołku (oczywiście gotowanego osobno - bez przypraw).. i z tym chyba zaryzykuję
 
no fakt Monia - różnie to bywa... Na ogół jest utarcie, że w męskich zawodach lepiej się odnajduje FACET...ale ja wiem, że np. w biurze "kasowałam" Panów pod względem dokumentacji budowlanej... To ja bylam odpowiedzialna za organizacje całej budowy, odbiorów częściowych i końcowych...

Moje miasto jest dość monotonne... wiec może i po części wybór padł na Jarka bo jest właśnie facetem...
Ale... On nie ma doświadczenia (dopiero skonczyl studia)!!! Ratuje go tylko to, że jest po budownictwie i jest dość "lotnym" gościem. To jest młodszy brat mojego kolegi..ale naprawde nie mogę złego słowa na niego powiedziec.. Może dobrze, ze udało się to osobie, której dobrze życze:happy:

W sumie to juz mam 3 Firmę gdzie chciałabym pracować... Także może rzeczywiście nie ma tego złego...

Tylko, że po tej informacji jakoś gorzej jest mi buszować na allegro:-(:-(:-( zdołowało mnie to.. nie powiem... :-(:-(:-(
Co nas nie zbije to nas wzmocni.
 
reklama
Wywarów mięsnych nie zaIeca się ze wzgIędu na wIasciwości aIergizujace. Tomek je wszystko i nic mu nie jest i ja chyba tez pokusze sie na taki rosoIek.

:-):-):-):-):-):-):-):-):-)
To samo Jagoda. Od przyszłej niedzieli robie jej zatem delikatną zupkę:tak::tak::tak: może nawet dorzucę jej ten makaronik dla dzieci (gwiazdeczki - Jola zamieszczała go w przepisach) :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry