reklama

Mamy majowe 2009

no to współczuję sprzątania....
a kiedy może być tak realnie skończony?

marzenko - te 169 m2 liczone są z tym powietrzem które powstaje przy antresoli, hahaha

myślę, że 2 lata przy mocnym zaciśnięciu pasa... teściowa coś wspominała w tym tygodniu o czesciowej sprzedazy swoich akcji (aby wspomoc nas i brata M) - ale ja nawet nie wiem na ile możemy liczyc..Ona chyba dokladnie tez nie..
 
reklama
Jolu - to jest mój domek Bilbo. Projekty domów Horyzont.

zobacz sobie wizualizacje wnetrz, badz popatrz na same rzuty jak to u mnie wyglada... ja jestem zakochana w tym projekcie.. gorzej z wykonaniem:cool::cool::cool:...

Aga...znam ten projekt.....to jest jeden z naszych top 10.....:tak::tak::tak:...bardzo mi sie podoba....
Jest poprostu sliczny....a kiedy koniec budowy i przeprowadzka...:tak::tak:
A czemu gorzej z wykonaniem.....czy az taki trudny...:shocked2:


tirem około 4 godzin... ale teraz nie wiem, bo nie jeźdzę:no:


Kiedy ta Stephanie w końcu zaakceptuje Brook... Chyba nigdy:no: Ma juz czwarte dziecko z Ridgem? U nas ma chyba dwoje...? Tak? Bo ma dwoje z Erikiem... a z Ridgem? No, a co z Nickiem? Nick mi się bardziej podoba:tak: Ridge już taki dziadkowaty jest... No, ale w końcu to jej pierwsza miłość... A co Taylor???


Marzenko...juz zaakceptowala...uznala jako swoja corke...no ale pozniej jej sie odwidzilo ...:shocked2::shocked2:
A Brook ma 4 dzieci...dwoje najstarszych z Erickiem....no i taka mala corke z mezem jej corki Bridget..:szok::szok:...no i teraz ten ostatni chlopiec z Ridgem....

Z nickeiem byli malzenstwem ale sie rozwiedli...dziecko on chcial a ona nie ..
no a teraz nick jest mezem Taylor i beda miec dzidzie z in vitro...a jajeczko najprawdopodobniej jest Brook bo przypadkiem znalazlo sie w laboratorium jak ta miala zabieg....:shocked2::szok::szok:
 
kasiu - a wiesz, ze ten "moj" domek stoi też w Rokitkach (niedaleko Chojnowa)??
a jak jezdzilam pociagiem do Wrocławia, to za Legnicą w stronę W-wia, po lewej stronie też dojrzalam charakterystyczne okienko
 
Marzenko...juz zaakceptowala...uznala jako swoja corke...no ale pozniej jej sie odwidzilo ...:shocked2::shocked2:
A Brook ma 4 dzieci...dwoje najstarszych z Erickiem....no i taka mala corke z mezem jej corki Bridget..:szok::szok:...no i teraz ten ostatni chlopiec z Ridgem....

Z nickeiem byli malzenstwem ale sie rozwiedli...dziecko on chcial a ona nie ..
no a teraz nick jest mezem Taylor i beda miec dzidzie z in vitro...a jajeczko najprawdopodobniej jest Brook bo przypadkiem znalazlo sie w laboratorium jak ta miala zabieg....:shocked2::szok::szok:
Nick i Taylor??? Tą córkę z Deconem to u nas też już ma... Ale co dalej to nie wiem, bo ostatnio nie oglądałam... dawno u prababci nie byłam... ona ma 99 lat i ogląda to:szok: jak to jest że ta Brook i Ridge nie mogą się zejść...
 
Aga, fajny ten domek. :-(:-(:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Joluś, ja do ciebie przyjadę. Cały czas o tym myślę. Tak naprawdę to problem mam z transportem.
Bo jak wynajmę samochód, to trochę będę się denerwować, i jak będzie stał tydzień gdzieś tam u Was. Do tego jeszcze mój M. się strasznie tą opcją denewruje.. Pociągiem wychodzi bezensownie drogo!
Muszę chyba poprosić mojego tatę, może mnie zawiezie. i potem po mnie przyjedzie. :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Och, a wogóle powiedz mi wy tak mieszkacie w szeregówce, z chodnikiem prezd domem, wiesz tak od ulicy? To znaczy jak bym przyjechała samochodem to by na ulicy stał, no nie?

I wogóle to mogłabym na jakieś 5 -7 dni przyjechać? czy to za długo i za duży kłopot? Bo wiesz na krócej to tak wiesz, długaśna podróż żeby 2 dni posiedzieć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry