reklama

Mamy majowe 2009

Moniq.....ta stonoga nie jest az taka duza....ja wogole to myslalam ze jest ona wieksza.....:tak:
A my tez mamy male mieszkanie i na dodatek wszystko razy dwa......a w living room....mamy juz dwa krzeselka do karmienia (coprawda skladane i rozkladane za kazdym razem kiedy potrzebne), dwa lezaczki, no i na srodku mata z zabawkami.....:sorry::sorry::sorry:...a no i jeszcze pod schodami zlozony wozek.....:sorry::sorry:
No ale bujaki musza sie zmiescic...:-):-):-)

Też bym chciała żeby się zmieściły, ale gdyby stanął to na pewno byśmy się o niego potykali, bo musiał by stanąć na przejściu między czymś a czymś.
No, chyba że bujaczek pójdzie w odstawkę. Ale wtedy będzie trzeba pomyśleć o krzesełku do karmienia (na nie też nie ma miejsca) :sorry:
 
reklama
Dobry wieczór Majóweczki

My w domku po weekendowym pobycie w Toruniu - dyplom odebrany :-) Szkoda, że porządni opić tego nie mogłam....

Trochę Was poczytałam w międzyczasie, więc jestem na bieżąco :-)

Co wałkujemy?:-)
 
Dobry wieczór.
Myślałam,ze was nie nadrobię a tu w dwa dni tylko 15 stron;-).Większość pewnie biega po sklepach w ostatnim przedświątecznym szale.
Marzena-Super,ze już u siebie:tak::tak::tak:.Paczkami się nie przejmuj,ty rezolutna dziewczyna jesteś to szybko wszystko ogarniesz;-).Czekamy na fotki(jak juz znajdziesz sprzęt:-D)
Mmamatysia...jak tam pierniczki....upieczone.....:tak::tak:....czy domek juz pachnie choinka...??????
Pierniczki upieczone ale nieudekorowane bo wczoraj się u fryzjera zasiedziałam:sorry:(4,5 godz) ale zdążyłam jeszcze pazurki zrobić:tak:.Co do choinki to u mnie drażliwy temat:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.M po wielkiej awanturze pojechał kupić.Przywiózł...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: lepiej nie napisze tego co ciśnie mi się na usta bo mi zaraz administratorzy posta usuną.
Teraz cała trójka próbuje zrobić z tego czegoś Bożonarodzeniowe drzewko:eek:
Melduje że dziś:sorry: uporałam się wreszcie z prasowaniem.W 8,5 godz:wściekła/y:.
Jutro czeka mnie wędrówka po lekarzach.Filipowi wyskoczyła jakaś paskudna alergia:crazy:.Policzki wyglądają jak oparzone a łokcie czerwone i szorstkie jak papier ścierny:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.normalnie zaje.....się święta zapowiadają:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Też bym chciała żeby się zmieściły, ale gdyby stanął to na pewno byśmy się o niego potykali, bo musiał by stanąć na przejściu między czymś a czymś.
No, chyba że bujaczek pójdzie w odstawkę. Ale wtedy będzie trzeba pomyśleć o krzesełku do karmienia (na nie też nie ma miejsca) :sorry:

Rozumiem....mamy dokladnie ten sam problem....:tak::tak:.....
No u nas i tak niedlugo lezaczki pojda do pudelka bo sa tylko do 9 kilo .....
Tylko ze jest problem bo dziewczyny trzeba bujac do snu....:szok::szok::no::no:...no i bede musiala zniesc foteliki ....ach..przydal by sie jeszcze jeden pokoj...:tak:

A co do krzeselka to ja jestem ze swoich bardzo zadowolona...rach ciach i skladaja sie do minimalnych rozmiarow na plasko i za drzwi mozna je schowac....idelane...:tak::tak:

A wiesz co Moniqsan...na zdjeciach to wasze mieszkanie na bardzo przestronne wyglada.....:tak::tak:
 
pierdzielisz mała .... :crazy:

żeby dosadniej nie powiedzieć :-p

oj przestań wariatko masz pisać i koniec :wściekła/y:

Marzenko ,nie szaIej.W KOŃCU KTOŚ POWIEDZIAI prawde.

Marzenko....no cos Ty ...chyba zartujesz......:eek::eek::eek:
a jaki masz powod....to ze niektore mamy nie moga pisac z pracy to i Ty nie bedziesz....:shocked2::shocked2::shocked2::shocked2:...bo co niby solidarnosc.....:shocked2::shocked2::rofl2::rofl2::rofl2:

A to slowo to bylo tak napisane pod wplywem chwili i nie przemyslane...dlatego jestes rozgrzeszona....:-D:-D:-D:-D

solidarność? nie !!! ale skoro to tak przeszkadza i razi...?
dziękuję Jolu za rozgrzezenie:tak:
 
Jutro czeka mnie wędrówka po lekarzach.Filipowi wyskoczyła jakaś paskudna alergia:crazy:.Policzki wyglądają jak oparzone a łokcie czerwone i szorstkie jak papier ścierny:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.normalnie zaje.....się święta zapowiadają:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

U nas też coś się dzieje nieciekawego :unsure:
Lili wyskoczyło coś na kształt liszaji w kilku miejscach - na udach, na łydce, pleckach, piersi. Nie wiem co to jest i mam nadzieję że zniknie, bo nienawidzę dermatologicznych problemow :no:
Z nowości w jedzeniu dostała tylko mięsko, no i kaszkę 2 razy dziennie (nie wiem, może czegoś z tej kaszki za dużo). No i proszek zwykły dorosły :sorry: Ale to już od ponad 2 miesięcy co któreś pranie w Arielu robię i nic się nie działo

 
Na zdrowie:-D
Witajcie...troszkę mnie nie było ale wszystko nadrobiłam:tak::-),
Oj działo sie u Was działo...widzę ze święta pełna para sprzątacie gotujecie, dyskutujecie .....dzień jak każdy na forum:tak:
Agus dobrze ze z bioderkami Jagódki wszystko dobrze.
Confi zycze Ci wiecej wspolnych miłych chwil w trójeczke. Teraz jak trzeba pacowac kazdy wolny dzien to jak swieto rodzinne
Tikanis - malowidła na scianie superowe
Marzenko witaj z własnego /M/. Jak ja Ci zazdroszcze tego dreszczyku bycia na swoim....pamietam jak codziennie budziłam sie w łózku szczesliwa i wdychałam własne powietrze :)

Marzenko - nie pisz z pracy!!!! Zrobimy z dziewczynami zakłady jak długo wytrzymasz hahahahaha:-D
Dziewczyny bujaczki cudowne....kazde...tylko ja jakos mam sentyment do bujanych koników.
 
reklama
U nas też coś się dzieje nieciekawego :unsure:
Lili wyskoczyło coś na kształt liszaji w kilku miejscach - na udach, na łydce, pleckach, piersi. Nie wiem co to jest i mam nadzieję że zniknie, bo nienawidzę dermatologicznych problemow :no:
Z nowości w jedzeniu dostała tylko mięsko, no i kaszkę 2 razy dziennie (nie wiem, może czegoś z tej kaszki za dużo). No i proszek zwykły dorosły :sorry: Ale to już od ponad 2 miesięcy co któreś pranie w Arielu robię i nic się nie działo

U nas liszaj na lewym łokciu wielkości 2 zł:-(.Smaruję Hydrocortisonem zobaczymy co jutro powie lekarka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry