Kaatharina
Majowe mamy'09
Dziewczyny dziękuje za gratulacje! jesteście wielkie
Naprawde kochane ...
Misza jestem pewna, że donosisz i do 42 tygodnia - tylko leż, odpoczywaj i niczym się nie stresuj! Trzymam kciuki!
Lilian przykro mi, że tak Wam się ciągle coś przydarza! Dużo zdrówka dla córci i dużo siły dla Ciebie, żebyś dała sobie radę z Twoimi dzieciaczkami w brzuchu. Mnie już też czasami ciężko, a co dopiero Tobie z dwójką
ale potem Ci to wszystko wynagrodzą jednym uśmiechem, jestem pewna.
Okruszek.emi życzę udanej podróży! Żeby jak najszybciej Wam minęła i abyście mogli cieszyć się już świętami z rodziną. Widzę, że sporo zaplanowaliście na ten tydzień
no i maluszka zabieracie do Skandynawii - jeśli dobrze zrozumiałam - zwiedzi trochę świata jeszcze u mamy w brzuszku 
Also gratuluje z całego serca zdrowego synka!
Misza jestem pewna, że donosisz i do 42 tygodnia - tylko leż, odpoczywaj i niczym się nie stresuj! Trzymam kciuki!
Lilian przykro mi, że tak Wam się ciągle coś przydarza! Dużo zdrówka dla córci i dużo siły dla Ciebie, żebyś dała sobie radę z Twoimi dzieciaczkami w brzuchu. Mnie już też czasami ciężko, a co dopiero Tobie z dwójką
Okruszek.emi życzę udanej podróży! Żeby jak najszybciej Wam minęła i abyście mogli cieszyć się już świętami z rodziną. Widzę, że sporo zaplanowaliście na ten tydzień
Also gratuluje z całego serca zdrowego synka!
jeszcze nie miałam zaszczytu poczuć jak mnie kopie nawet od środka, za to czuje jak się kręci i czasami napina, wczoraj wypięło się prawie koło mostka ;-)
ZYCZE WAM WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU, CORAZ WIECEJ KOPNIACZKOW OD NASZYCH MALENSTW I ZEBY NASZE GRONO W NOWYM ROKU TYLKO SIE POWIEKSZALO A NIE MALALO!!!!!!

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomnę...
Zaczynam się bardzo bać o dziecko... Nie czuję jeszcze ruchów a bardzo chciałabym wiedziec że wszytko jest w porządku...Mam nadzieje ze ten lęk niedługo ustapi bo jak nie to chyba oszaleje... nawet nie chce mówić nikomu kto jeszcze o tym nie wie, że jestm w ciąży aby nie zapeszyć... Nie wiem co mi się stało... Do lekarza ide 6 stycznia i pewnie wtedy bede meczyc lekarke zeby posłuchała serca.... Mam nadzieje ze jakos dotrwam do tego czasu... 