reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Jolu chętnie 10 oddam, weźmiesz, coo? :-) Kurcze, niby chciałabym schudnąć ale jakoś nie mogę się zebrać w sobie żeby na jakąś dietkę przejść. Sis mi imponuje bo już ponad 16 kg chudła i zamierza kolejne tyle!

Piątka! :-) Mnie zawsze mało ubranek dla dzieci! :-)
 
no, kawka zrobiona, dzieć się bawi, więc mamusia ma chwilkę dla siebie ;-)

wogóle włączam Polsat, a tu nie ma Kaczych Opowieści buuuu, a to jest jedyna bajeczka przy której Marcelito potrafi wzrok zawiesić :sorry:

mamstud, jak@ ?
ja też lubię soczewicę :tak::tak: czasem jak mam pypcia to gotuję samą soczewicę, troche majonezu na wierzch i gotowe:-D:-D prymitywne i owszem, ale najważniejsze że pypcia zaspokoi :tak::tak: a i mam prośbę, czy ten przepis na zupkę mogłabyś wpisać w odpowiedni dział? :-) co by nikomu nie umknęło :tak:

m&m, i jak dobre wyszło? no "to o czym głośno prosiłam nie mówić";-):-D? Robisz wg przepisu Agy czy masz jakiś swój?
Na kapuśniak powiadasz masz pypcia? :sorry::-D tyyy bo mi tutaj "chłopakiem" pachnie :rofl2: a taks erio się zapytam - na Maje miałaś ciągoty ku słodkiemu?


Jola, na wiem właśnie że do sernika daje się budyń..w tym była mąką więc zrobiłam jak w przepisie.. myślisz że to był powód tego iż ser po upieczeniu wyszedł rzadszy?
z tym syropem to następną razą zrobię tak jak wcześniej pisałam - dam mniej :tak:
ja kocham ser/serki/jogurty więc to ciasto to dla mnie niebiosa - a jeszcze w połaczeniu z orzechami to już wogóle miodzio...

co do rajstopek, ja dla młodego mam 4 pary :tak: i myślę że styknie ;-)
wogóle tutaj kupić rajtki dla chłopaka to przechodzi ludzkie pojęcie :sorry: w sklepach mało co jest (dla dziewczynek jest od zatrzęsienia), kupiłam dwie pary w Lidlu, ale jakość taka sobie, no i dwie przywiozłam z Pl, te są super, grube, fajnie się uciągają. Oprócz rajstop dla Marcela ciężko jest tutaj kupić kapcie domowe takie z zatrzaskami, wszystko jest na rzep - a takie buty wiadomo - na nogach są max 3 minuty :eek::confused2:

Co macie dziś na obiadek? Ja ide zaraz rosołek wstawić, a na drugie rybka :tak:
 
hejo :-)

wiesz Barmanko, staram się sobie przypomnieć. I raczej mi tak słodkie nie przychodzi do głowy. Na pewno czipsy za mną chodziły bardzo, nawet nazywaliśmy maluszka (Maję) "pringles" :-p
ale ja mam slabą pamięć.

Natomiast z Mikołajem pamiętam że miałam wręcz "słodkowstręt". co mnie wnerwiało, bo jak mnie dziki głód dopadał na mieście to nie było opcji że batonik na szybko, tylko musiałam kombinować z jakimiś bułkami.

ja mam na obiad spaghetti. :tak:

a kapuśniak - jutro. :tak::tak:
 
Witam sie i ja...
U nas cuudna pogoda...łoneczko pieknie wieci...czekam az dziewczyny wstana i na spacerek sie wybiore..:tak::tak::tak:

Mamtud...a czy z tych 10 kilo mozna piekne piersi zrobic..??:-D:-D:-D Jak tak to slij meilem lub poczta...badz kurierem zeby po drodze nie zaginely..:-D:-D:-D:-D

Barmanko....wiesz...nie mam pojecia od czego serniczek wyszedl troche rzadkawy...:eek:
A ten ser to byl bardziej taki jak serek homogenizowany czy taki jak ser ( wiesz o co mi chodzi) ? Czasami na wiaderku jest napisane ser na serniki ale ten nadaje sie tylko na serniki na zimno...moze to byl powod..??
A budyn to ja dodaje nawet do sera do nalenikow...:tak::tak::tak:


Z rajtkami to masz racje...tuttaj dla chlopaca to rzadkosc...Ale chlopcu tez tak nie sa potrzebne ..no tylko co pod spodenki jak zimno na dworze. Dziewczyny natomiast nosza je do spodniczek, ukienek, krotkich spodenek..itp..
Zrszta ja zawsze uwazalam ze dziewczyne jest latwiej ubrac..tzn wiekszy wybor jest tych ciuszkow.
Co do kapci to rzeczywiscie porazka...bardzo slaby wybor..ja przed powrotem zamowilam sobie takie z befado..jedna na teraz a drugie wieksze co by na przyszlosc nie martwic sie o ich brak.:tak::tak:

Martus....a masz przeczucie co bedzie??? :-):-):-):-) A co bycie chcieli...??

U mnie na obiadek dzis rosolek ...:tak:..plus zupa z soczewicy..juz sie gotuje..:-):-):-) Oczywiscie wedlug przepisu Mamstud...:tak::tak:
 
Dzień dobry Majóweczki!

Barmanko @ nadal brak... Eh :-( Przepis przepiszę wieczorkiem, ok? Ten na buraczki też, o bosz ale zabłysnę na przepisowym wątku, to będzie mój pierwszy raz! :-) Z bajek Gaba lubi świat małej księżniczki i Elmo :-) A dlaczego nie ma bajeczki Marcela? Już w ogóle nie będzie? Nie lubię rosołu... Wiem dziwne to ale nie lubię i już. Ja dziś piekę nogi z kurczaka w piekarniku, suróweczka z lodowej i ziemniaczki pieczone, no i najpierw zupka z soczewicy :-)

m&m's ja przy Andrzejku jadłam tylko słodycze! Rozpuszczałam sobie w rondelku mleczną czekoladę, dodawałam śmietanę 30 i żarłam prosto z gara :-) A z Gabą też czipsy :-) i kapustę kiszoną :-)

Właśnie wróciliśmy z basenu, Gaba padła, chwilkę posiedzę, poczytam i za obiad trzeba się brać. Wieczorem mamy gości więc robimy pizzę, będziemy oglądać MŚ w siatkówce, eh... a miał być film :-( Cóż, kompromisy, kompromisy :-)

Miłej niedzieli kochane!
 
ale pogoda do bani :baffled: pochmurno, buro i szaro :-(:-(

Jdziemy z młodym do Figloraju, to będzie jego "pierwszy raz" :sorry::-Dmam nadzieję że będzie się dobrze bawił :tak::tak:
Szkoda że nie mam laptopika to bym sobie z Wami pogadała (tam jest taka poczekalnia dla rodziców, można wypić kawkę, zjeść ciacho)... więc niestety będę zmuszona gadać z moim m :sorry::-D:-D
---------Drogi mężu jak to przeczytasz - bo znowu mnie świnia podczytuje - to pamiętaj że żartowałam, a jak się na mnie obrazisz to powiem Ci tylko jedno - że masz większe fochy od moich-----------:-D:rofl2::-D:rofl2::-D:rofl2:

Jola, no ja te rajtki to tylko pod spodenki potrzebuje jak zimno jest :tak: Z paciami to raz z allegro zamawiałam i tutaj mi sprzedawca przysłał :tak:
Ser był taki ser, nie był taki rzadki w tym wiadereczku więc sama nie wiem o co lotto:baffled:

Mamstud, no widzisz zawsze jest pierwszy raz :-D
a bajeczki nie było bo Formuła 1 leciała :tak:
Ale ty odwrotowiec jesteś normalnie :happy: jak na dziewczynke mogłaś kapustę wcinać? :-D
 
Barmanko miłej zabawy, mimo iż bez laptopka :-) Pozdrowienia dla Twojego M :-)
Ano - odwrotowiec ze mnie (jest w ogóle takie słowo?!), gdy z Andrzejem byłam w ciąży to 3 różne USG wykonane przez innych lekarzy i na różnych etapach ciąży stwierdziły, że mam w brzuchu dziewczynkę! Także zachcianki mi pasowały :-) wyobraź sobie moje zdziwienie gdy otworzyłam oczy po narkozie i usłyszałam - gratuluję, ma pani syna! :-) Moja pierwsza myśl - jak ja mu dam na imię?! (miała być Adrianna Katarzyna) Dodam, że pierwsze dwa tygodnie występował w różowych ubrankach :-)
 
witajcie niedzielnie...


AgA - ale do dupy była dzisiejsza Formuła... a tak się dobrze zapowiadała, cooo.... Biedny Robert... ehhhh

Pytałyście co u Jagi...
No więc napiszę, że... bez większych zmian ku lepszemu. Tylko do aktualnej godziny zmieniłam 3 razy pampera ( w tym 2 razy z pamperem przebierałam też rajstopy i bodziaki, ehhhh). Jutro umawiam się z kolejnym lekarzem - i chcę te skierowania na posiew. Kurcze... ponad tydzień na probiotykach, syropki, zmiana mleka ... i jak są 2 kupy dziennie to sukces. Zresztą Jaga po tej srogiej diecie, teraz jak "ukradnie" coś ze stołu, to od razu chowa i ucieka gdzieś w kąt żeby sobie zjeśc. Także... ze wstydem przyznaję, że... nie zawsze dopilnuję jej nowe menu.


Pisałyście o swoich zachciankach w ciąży, to i ja napisze. jak już wcześniej pisałam tuż przed zajściem w ciążę byłam na diecie, na której sporo schudłam. Jak tylko zaszłam, to wiadomo... dopadły mnie mdłości - i jedynym wybawieniem dla mnie były bułki z masełkiem i żółtym serem (nic więcej... zero przypraw, i innych posiłków, przegryzek). Do 16 tygodnia zjadałam po 2 bułki dziennie. Później udało mi się skusić na batonika Kinder Country. Ale i tak słone wygrywało. Nauczyłam się też przełykać mieso (nie wiem czy to był "pypć ciązowy" czy bardziej mój rozsądek (bo miałam silną anemię) - ale zaczęłam jeść schabowe, mielone, jakieś wedliny.
Cały czas miałam przeczucie, że to "Michałek"... ale mój M od początku wiedział, że to Jagoda. Jakoś po Nowym Roku 2009 dopiero wróciła mi ochota na słodkie. Prawie codziennie zjadałam Princesse, a swój największy upust dałam w Tłusty Czwartek. Później się uspokoiło. Później zagościły w moim menu truskawki (Slonko - i tu dziękuję Ci kolejny raz za przepis na torcik z truskawkami!! )


Jola, Mamstud, M&m's - Jaga na dzień dzisiejszy ma 9 par rajstopek. Ale... wyrasta z tych 86... wobec tego na 92-98 mam 3 pary...wiec muszę dokupić min. 5 par większych.
Buciki już kupiłam. Takie półkozaczki w CCC. Śniegowce dostała od mojej koleżanki, więc jeszcze dokupię jakieś kozaki, i wsio.
Kombinezonik mamy, kurteczkę i kozuszek też. Jedynie jakieś czapeczki - a najlepiej ze 2 komplety (czapka+rękawiczki + szaliczek) bym nabyła.

I w ogóle muszę wystawić na allegro do sprzedania jedne buciki Jagi - kozaczki emu z H&M. Rok temu kupiłam je od kolezanki (nowe, były za małe na jej córę, no i jak się okazało na Jagę też już są małe), wrrr.
 
reklama
Ano - odwrotowiec ze mnie (jest w ogóle takie słowo?!)
a nie wiem nawet :no:
nooo to nieźle z tą "Andrzejką" ;-):-D Szczęka by mi opadła, bez kitu :eek:
Moja koleżanka która tutaj rodziła miała identiko sytuację, wszystkie usg mówiły że będzie dziewczynka, wyprawka wiadomo jaka.. Podczas porodu lekarz się nie pyta czy zna płeć dziecka bo wyszli z założenia że mama wie.. rodzi się dziecko, położna podnosi dziecko do góry co by tata mógł przeciąć pępowine a Ania krzyczy "Piotrek!! a co jej tam wisi między nogami??" była w takim szoku że nie zajarzyła że to chłopiec jest :sorry:


A w Figloraju było super :-) nie spodziewałam się że młody tak będzie tam szalał (bo oczywiście nie dał sie położyć na drzemkę, więc pojechał porządnie "zadżumiony"). W strefie dla najmłodszych bawił się sam, pozwolono nam również wejść do strefy dla starszaków - tu już w asyście rodzica...No i Marcel tej strefy nie chciał opuścić :sorry: Tan było więcej takich wspinaczkowych przeżyć, niż basen kulkowy który był na juniorkach ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry