czesc dziewczynki!!
Kokoszka ale macie zime!!! super zdjecia

) grecy tak sie ciesza ze sniegu jak irole

))
a u nasdla odmiany od kilku dni wiosna...prawidzwa wiosna!!! nawet w kominku juz nie palimy!!!uwielbiam to...
Patusia moj synek tez nie lubil zebym go kladla na brzuszku, ale on mogl sobie nie lubic, jak chcesz miec zdrowe dziecko to pozwol mu sie rozwijac!! i Twoj przyklad Ula jest wprost idealny!!!

)) Batus tez byl duzym chlopcem i to od urodzenia i tez zaczal chodzic po 10miesiacu

)
co do mlodocianego maciezynstwa...musze sie z Wami zgodzic, tu w UK to jakis koszmar normalnie!!!! dzieci jedno za drugim , piatka w samochodzie a mama ze 24 latka !!!
oni sie tu nie przejmuja...wala sie i rodza , ciaza to dla nich stan naturalny, najlepiej zeby jeszcze pracowac do 40 tyg a za 2 miesiace znowu zachodzic ...
ta mlodziesz i dzieci tutaj to tak rozwydzone bachory ze tylko pasa i lac!!!!!!
a to wlasnie przez brak dyscypliny...
akunia co do wielkosci brzuszka...moim zdaniem to zalezy tylko od genow i rodzicow, jak oni sie rodzili i jakiej sa postory...
ja mialam bardzo duzy brzuch, przytylam 35 kg i nigdy do malych nie nalezalam a Bartus sie urodzil 4,5 kg!!!! nie martw sie,
a co do brania dzieci na rece...wiecie co, mowia zeby nie brac bo dzieci szybkoi sie przyzwyczajaja, ale one oprzeciesz potrzebuja naszego ciepla...jak nie brac malucha jak on nas kocha i pragnie naszego dotyku, wiec wymyslilam sobie z Bartusiem ze bede sie kolo niego kladla do karmienia , dotykala, glaskala a na rece raczej nie, i tak mi sie udalo ze wogole nie mialam tego problemu , a Bartus ciagle czul mamusie...
kazdy musi wymyslec swoja metode zeby i Wam i dzidzi bylo dobrze i bezpiecznie

))
wszystkich pozdrawiam!!!