Kochaniutkie w sobotę bylismy na zakupkach uppolowałam dla siebie fajna tuniczke, szara dłuzszą obcisłą bluzkę spodnie dresowe i bluze dresową. Dla dzieciaczków bodziaczki i czapeczki Emilce 3szt- jak porobie zdjatka to wam pokazę :-) poza tym promocje dopadlismy na spodniach meskich w Raperze i 5par mezowi kupilismy do tego 2 swetry. takze cała rodzinka sie poczesci ubrała hihi. Dzisiaj takze kupilismy fotelik do autka czerwony i jestem taka happy bo ostatnio ludzie na allegro wiecej za używane płacili bez przesyłki za to co ja dałam z przesyłką:-)- dobrze ze sie wstrzymałam z kupnem (posłałam linka na woziach zainteresowanym mamusia X-landerem).
Poza tym z soboty na niedzielę nasz maluszek nocował u dziadków- takze sie z mezem wyspaliśmy chć ja sie juz ze dwadziescia razy zdązyłam za nim stesknić ;-)
Z rana samego sie najadłam strachu - bo zazwyczaj córcia mnie kopniaczkami budzi -a tu nic, poszłam z psiulkami na spacer wrociłam , zaliczyłam poranną toaletę - i dalej nic. Wypiłam kawe zbozową z mlekiem - zawsze wtedy sie pobudzała , a tu nic , zjadłam pomarańcza, ciągle nic. Spanikowana poleciałam do meza i mowie ze nie czuje malusiej ,coś nie tak- jak nie poczujesz do godzinki pojedziemy do szpitala. Maz sie zbierał bo jechać mieliśmy do teściów. Odśnieżyliśmy zasypany samochod wsiadłam , autko ruszyło a nasza maleńka zaczeła sie dobijać kopac krecic i pręzyć ---uffff kamień z serca normalnie mi spadł :-)