witajcie Kochane Ciężaróweczki! Ale fajny wątek macie. Ja miałam niezłą przeprawę z kosmetykami, ale tymi do higieny intymnej. Zawsze Ziaji używałam, melonowego ale w ciąży mnie uczulił. kupiłam więc jakis hipoalergiczny i też mnie uczulił! Teraz mam Soraye z lukrecją łagodzącą i działa "idealnie" jeśli tak można powiedzieć.
Ale największym zaskoczeniem dla mnie są wizyty w domu rodzinnym. Mieszałam tam jeszcze do września 2008r., teraz jak wpadam to czesem na noc zostaje i zawsze jak tam jestem, to mi uczulenie na twarzy wyskakuje. Myślałam, że to kosmetyki sióstr, bo im podkradałam (takie prawo siostry!:-)), potem już przywoziłam swoje, ale uczulenie nadal wychodziło. Może woda?
A co do cellulitu, to ja mam gigantyczny, ale i tak już mniejszy. Na moje wszystkie kłopoty, rozstępowo- cellulitowe polecam balsam Dove ujędraniący!
Miłego dnia dziewczynki, jeszcze zaglądne do Was!