reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Ja wlasnie obejrzalam krecika i tez mi sie spodobalo, zapisalam sobie adres na pszyszlosc.
A noc mialam okropna po piatej usnelam, i obudzilam sie po szostej. a caly czas mi sie brzunoi napinal i krzyz mnie bolal. zreszta boli do teraz. papaweryna pomogla na chwile zobaczymy co bedzie.
 
no ja też już wstałam :baffled: ale jak zobaczyłam która godzina jest to... :angry: zaraz ide z powrotem do wyrka, mam nadzieje że zasne jeszcze.

Akunia ściskam cię mocno :*****

Joannnn widzę na paseczku że ślub ci się zbliża :tak: poopowiadaj nam troszkę : gdzie, z kim, czy suknia gotowa, jak zapowiada się wesele itp itd, wstaw foteczki :tak:
 
no co wszyscy śpią czy ja? ;-)
poleżałam w łóżku,nic nie usnęłam :baffled: a to wszystko przez... sąsiadów z góry :crazy: ku..a jacy oni są straszni!! zero szacunku dla innych! ściany tutaj są bardzo cienkie, głosów nie słyszę - ale wyjący tv i owszem :angry: i to jeszcze chyba sobie jakieś głośniki podłączyli (albo kino domowe) bo tv ryczy jak cholera :baffled: to nie jest jednostajny głos, tylko wiecie jak film leci jakaś sensacja to na odgłosach walk, kraks samochodowych itp wtedy najbardziej słychać... przychodzę z pracy to oni nawalają tym tv do 2 (albo i dalej bo ja w końcu spać ide), dziś już od 7 nie spałam, i już ich słyszałam :angry: masakra jakaś :crazy:
 
Dzień dobry dziewczyny:-)
Dzień przynajmniej tutaj gdzie mieszkasm nie zapowiada się najładniejszy..leje deszcz:crazy: mam nadzieję że pogoda nie spieprzy mi humoru...
akunia - informuj nas na bieżąco co tam u Was....mocno trzymamy kciuki
Pozdrawiam
 
Akunia trzymaj się cieplutko. Co do nocki może dzis lepiej wypoczniesz, z doświadczenia wiem, że ta pierwsza jest najgorsza.
Patusia44 może macica Ci uciska na żebra, jak nie będzie przechodzić to lepiej jest wcześniej do lekarza iść.
Barmanka a da sie z nimi porozmawiać tak normalnie. Może powiedz im, że wy do późna pracujecie i że mogliby te filmy ciszej ogladać, że to nie kino;) Później może być problem z dzieckiem żeby usnelo itp.A jak nie to tym samym im odpowiedz, niech mają.
A ja ciagle puchnę ręce mam jak parówki, nogi spuchnięte i twarz też. I to najgorzej, że z rana. Trzeci dzień już. Martwie sie tym bo zwykle mówi się o puchnięciu wieczorem po zmęczeniu, a ja z rana. W poniedziałek mam USG, a we wtorek wizytę to powiem lekarzowi, sprawdze ciśnienie.
 
Patusia te nasze mieszkania to wyglądają coś jak kamienica - jest duży hol i od niego każdy ma swoje osobne wejście. teraz jeszcze jestem w stanie zagryźć zęby, ale nie wiem co będzie jak dzidzia przyjdzie na świat :baffled:
Nina - może i się da pogadać, tylko że ja wychodzę z założenia że jak mam męża w domu to dlaczego ja mam takie sprawy załatwiać :no: a jemu to cyt "na razie nie przeszkadza".

mi też od kilku dni brzuszek stał się napięty, skóra mnie ciągnie... myślę że dzidzia urosła, no ale w przyszłą sobotę mam wizyte u lekarza to zapytam:tak:

a ja już fasoleczke po bretońsku gotuje, i składniki na sałatkę również :-)
 
Hej dziewczyny! O rany! Ale stron ostatnio namasakrowałyście! Prawie tydzień do Was nie zaglądałam, bo miałam sporo zajęć i spraw na głowie, a tu ponad 40 stron przybyło:szok: Ciężko będzie to nadrobić, ale się postaram. I widzę że kilka nowych majóweczek przybyło. Pozdrawiam wszystkie cieplutko!:-) Przeczytałam kilka postów i widzę, że większość z Was skarży się na jakieś dolegliwości, lub ciężkie noce:-( A ja czuję się dobrze, aż zaczynam się martwić czy to normalne:tak: Noce też przesypiam bez problemów. Jedynie po południu dopada mnie zmęczenie i ból nóg, ale regeneruje się małą kawką i godzinką na łóżeczku. I czasem też puchną mi dłonie. A poza tym czuję się świetnie. Miłego popołudnia Wam życzę! Lecę mężulkowi podać obiadek i pózniej jeszcze do Was zaglądnę. Pa pa! Buziaczki!!!
 
Patusia może to rzeczywiście jest tak, że chłopcy w brzuszkach są spokojniejsi. Ja będe mieć synka i jest raczej mało ruchliwy, za to ciągle ma czkawkę. Tylko raz mnie zabolało tak jak Ciebie żebro, ale to jak siedziałam długo zgarbiona przed komputerem, a teraz cisza. A ty w pierwszej ciąży miałaś synka, a teraz córcie - rozrabiarę;)
To swoją drogą musi Ci to bardzo często sie zdarzać i boleć.

 
reklama
Ja bym raczej stwierdzila, ze czestotliwosc ruchow dzieciaczka sa zalezne od jego temperamentu:tak:;-) Ja jestem w drugiej ciazy i rowniez ma urodzic sie chlopiec i musze przyznac, ze jest wierciochem nad wierciochami, podczas gdy Eryk przy nim bylo spokojniutki. Wiec plec chyba nie za wielkie ma znaczenie:tak:

My z synkiem wlasnie wrocilismy ze spacerku. Po drodze kupilam mu dwie pary spodni w H&M, bo juz powoli z wszystkich powyrastal:szok:. Teraz to tylko trzeba bedzie sie za kieszen trzymac, bo starszak rosnie jak na drozdzach. Po poludniu idziemy na urodziny syna kolezanki, prezencik rowniez zakupiony:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry