reklama

Mamy majowe 2009

reklama
akunia - tak bardzo mi przykro i nie wiem co napisać (*) (*) dla twoich aniołków a za ciebie modlitwa .
Jakie to niesprawiedliwe :zawstydzona/y:, jak sobie pomyśle o dzieciach porzucanych i zabijanych przez to że są niechciane , a tu taka wspaniała mama ....:no: szkoda słów bo łzy płyną....
 
Wrocilam juz... U Dr totalna pustka. Siedzial sobie z internista i gadali... Mialabym dwoch specjalistow na raz :D
Wszystko jest pozamykane. Powiedzial, ze poprostu mocniej odczuwam rozchodzenie sie spojenia. Moge brac apap, a jak nie bedzie przechodzic to bede szla do ortopedy na jakies bandaze.
No i opierdaczyl mnie, ze jednak nie pojechalam do szpitala w sobote, jak Julka miala slabe ruchy. Powiedzial, ze nastepnym razem mam jechac! No i sluchal serduszka. Bardzo ladnie bilo.
Dodal jeszcze na koniec badania gin. ze u mnie daleko do tej szyjki (znaczy gleboko) :-D No, ale jest OK.

Popisalabym jeszcze, ale musze sie na chwile zdrzemnac, bo nie moge wytrzymac.
 
słonko - cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze..bo ostatnio to nie zaciekawie się tutaj robi:-( napisałaś że lekarz Cię opierniczył że powinnaś jechać do szpitala w związku z tymi ruchami...ale napisz mi Ty w ogóle nie czułaś maleństwa?????? Bo moja malutka też mnie ostatnio strasznie zestresowała, ale to nie było tak że jej nie czułam wcale tylko poprostu bardzo mało ...
W ogóle to powiem Wam dziewczyny że im bliżej końca i wydawać by się mogło że już powinnyśmy być spokojniesze to teraz dopiero zaczęły się różne problemy i stresy..ja jakoś tak na początku ciąży się nie denerwowałam co miałam ciążę zagrożoną ....co teraz...
 
dziewczyny, mam pytanie. Nie wiem dlaczego, ale brzuch mi strasznie sie obnizyl. Od rana moge dotknac zeber. Teraz mam balon na samym dole, a przeciez mialam wielgachny brzuchol juz spod piersi. Mam nadzieje, ze to mala sie jakos przekrecila i nie oznacza to rychlego porodu. Nie chce sie denerwowac bo czuje sie swietnie, ale jakos tak czuje niepokoj... Czy slyszalyscie o czyms podobnym?
 
dziekuje za slowa otuchy. ja juz jestem w domku, wyszlam na wlsne zadanie.
ja sama nie wiem dlaczego tak sie stalo. maly wazyl 1,5 kg i po porodzie sam iddychal, wydalal smulke, plakal, a jego stan okreslali jako niezly lub dobry. jutri sekcja zwlok bo jest wiele bardzo wiele ale.
nawet nie minal rok od smierci mojej madzi.
zycze wam powodzenia z dxieciaczkami.
a mialam dla niego cala wyprawke...
raczej juz nie bede pisac z wami bo psychicznie do tego sie nie nadaje. ostatni rok to zbyt wiele zlych doswiafczen dla mnie. pa
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry