reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Mamy marcowe mówią - wątek o wszystkim

Witam w nowym roku o rok starsza :baffled::sorry2::-D
Coraz bliżej do 30-tki :szok:


My od znajomych wróciliśmy o 22.30, odwiozłam teściową a potem posiedzieliśmy do północy.
Byliśmy przekonani, że córeczkę obudzą petardy, bo te pojedyncze wystrzeliwane wcześniej ją budziły, a tu nic, spała jak zabita do rana :-D
Także wszyscy jesteśmy wyspani :tak:


Kupiliśmy nocnik. To jest pierwsze zdjęcie Karolka na nim :-D.

DSCF1354.JPG


Zaje.....fajne :tak::-D
 
reklama
Witam :tak:
Moja Madzia też nie obudziła się o północy mimo, że petardy strzelały pod blokiem ale za to od 4 - 6 nie dała nam spać.
My zamiast pójść spać koło 1-ej bo do tej godziny jeszcze były pojedyncze wystrzały to patrzyliśmy przez okno jak strażacy gaszą ogień na balkonie w sąsiednim bloku. Lokatorów nie było ale sąsiedzi zgłosili.
 
Witajcie w nowym roku!! :-)

Agutek - my mamy Britę od niedawna :tak: Nie wiem, czy usuwa wszystkie - te złe i te dobre związki chemiczne :confused: Wiem tylko, że odkąd używamy Brity w czajniku nie ma żadnego osadu, woda jest "czysta" :happy2: Wcześniej codziennie musiałam szorować czajnik, kamień się robił straszny :baffled:

My Sylwestra spędziliśmy w domu :happy2: Piotruś usnął przed 20, na początku się trochę budził, ale potem już go nic nie ruszało ;-):-) Posiedzieliśmy z mężem do 2 :-) Fajnie było :-)


Życzę zdrówka chorowitkom!! I żeby w tym nowym roku już żadne choróbsko się nie przyplątało :tak:


Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku MARCÓWKI :-)
 
To powiedzcie mi jeszcze o jakiej pojemności macie Britę?
Widziałam kilka i się zastanawiam czy uderzać w największą czy wystarcza ta mniejsza?
 
Witam marcowki
wpadam zlozyc serdeczne zyczenia , spelnienia marzen i noworocznych postanowien, szczescia a przedewszystkim zdrowka
caluje was wszystkie i jeszcze mocneij caluje wasze dzieciaczki


a co u nas :
ja ZNOWU chora !!!
zaczelismy starania o bobaska drugiego jakis czas temu no i dalej sie lecze wiec nie mam sily weny i ochoty na rozmowy. musicie mi wybaczyc ledwo wytrzymuje sama z soba , mam takie nerwy:wściekła/y:

tristanek cudny i mega kochany. spi w swoim pokoju.
ide sie polozyc bo mo glowe rozsadza
ale nie po wczorajszej imprezce bo sylwka spedzilam w domu i pewnie o 12 bym juz spala ale tristam bal sie petard pod oknem sasiadow i budzil sie co chwile.dopiero dobrze do polnocy zasnal
trzymajcie sie cieplo dziewczyny :tak:
 
Powiedzcie mi jak to się stało, że wstałam rano rok starsza? :-) :szok: Niestety tak się dzisiaj czuję, chociaż wczoraj wcale nie balowałam. Córcia i owszem. Włączyłam jej telewizor i szalała. Nie chciała iść spać, usnęła dopiero przed 23ą. Nie ruszyły jej potem fajerwerki.


Miloku odzywaj się do Nas częściej. Trzymamy kciuki, żeby udało Ci się zajść w ciążę.
 
Szczęśliwego roku 2008 dla mam i dzieciaczków, spełnienia marzeń, owocnych starań, dużo miłości i radości, mnóstwo powodzenia w życiu zarówno osobistym jak i zawodowym, a dzieciaczkom radosnej zabawy i cierpliwych rodziców...
 
miloku witaj...dawno cię u nas nie było! współczuję problemów zdrowotnych, ale pamiętasz? pisałaś, że z Tristanem tak naprawdę to nie powinnaś być w ciąży a byłaś ;-)
Pewnie niebawem się uda :tak: No i chyba będziesz pierwszą marcówką z kolejnym brzuszkiem co? :-p

No chyba, że jakaś wpadeczka nam się u kogoś szykuje ;-)
Oczywiście jeszcze malagę mamy, która już niebawem też.... :-p

Dziewczyny - koniec laby :-(
Jutro znowu trzeba iść do pracy. Smutna prawda, tak mi się nie chce tam wracać ;-)


A jeszcze chciałam napisać o dzisiejszej przygodzie nocnikowej :-p
Otóż do godz. 10 rano moje dziecko nie zrobiło kupki, a często o tej godzinie robi już swoją drugą :-D Jest to jednocześnie pora spania młodej.
No więc dzisiaj postanowiłam, że wysadzę ją na nocnik, bo ostatnio codziennie robi kupkę jak ją kładę do łóżeczka do spania :eek:
Siedzieliśmy 20 minut chyba i próbowaliśmy ją przekonać do załatwienia się. Ona chwilę siedziała, a potem spierdzielała :-D
Po jakimś czasie znowu ją sadzaliśmy i tak w kółko. Kupy jak nie było tak nie było :-D
W końcu się poddałam i połozyłam ją spać.
Oczywiście nie zasnęła od razu tylko szalała w łóżeczku jakieś 10 minut. Podchodzę do niej by ją położyć i czuję znajomy swąd :eek:
Dziecko znowu walnęło kupsko w swoim ulubionym łóżeczku :-p
Tyle na temat wysadzania mojej córki na nocnik :cool:
 
reklama
Agutek czytam, czytam i... myślałam, że ta historia skończy się happy end'em ;-) Może trzeba było postawić nocnik w łóżeczku :-D
A mój mały cwaniak wczoraj i dziś trochę mnie poganiał, oszukiwała że chce kupkę, a ja biegałam z nią do łazienki i z powrotem. Nie było by problemu, gdyby nie fakt, że później córcia strasznie wierci się (czyt. ucieka) jak chcę jej założyć pieluchę.

To jest po prostu nie możliwe, ale znowu jestem chora :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Tym razem gorączka, katar i kaszel (gardło jeszcze mnie nie boli, jeszcze).

Córcia właśnie próbuje przyciąć sobie palce w drzwiach....
 
Do góry