Hej,lasencje,u nas zima na całego,Olek już się pytał o Mikołaja




.W pracy A. zachorowała na jelitówkę i to na 2 fronty ja wzięło a wcześniej T. wymiotował,oby mały Idoń nie załapał.Julowi biegunka ustała


,ale coli to się opił wczoraj


M był w UP na przygotowaniu do szkolenia na dekarza(od dachów) i jeździ teraz po lekarzach badania sobie robi.
Gratulacje,witaj na świecie młody


.
U nas pod blokiem to co jakiś czas gałęzie się łamią,bo liście nie opadły a śnieg mokry.
No to pępkowe trzeba zrobić;-)





.
Olek się pytał czy do przedszkola nie idzie

,to mu powiedziałam,że mieszkamy w Polsce

a nie w Stanach

gdzie śnieg to ewenement i tam szkoły zamykają.


U nas w wulkanizacjach kolejki,po 2 godziny trzeba stać na zmianę opon.Nasza BMka w W-wie,a my szwagrunia renówką(czyt. M jeździ;-)

).
U mnie taka sama



.