Wow, polska położna! Jak do tego jakaś sympatyczna się okaże, to dopiero będzie luksus, super!
U mnie wszystko w porządku, nie zapowiada się na razie na rodzenie. Od wtorku będziemy donoszone, więc nie pogardziłabym porodem trochę przed terminem, szczególnie, że jeżeli chodzi o poród, to boje się trochę tylko 2 rzeczy: przenoszenia i cesarki. W każdym razie, od wtorku powoli zacznę prace nad wykurzeniem małej nad świat, porządki, spacerki, mąż pomoże

Póki co powolutku, wiadomo, wciąż mam na uwadze ciśnienie, ale jednak.
Wczoraj spakowaliśmy torbę dla córci do szpitala, ciuszki, kocyk, rożek i w sumie tyle. Mąż już mi wydelegował swoją największą koszulkę do porodu

Ciekawa jestem gdzie śpią dzieciaczki w hotelu, mają swoje łóżeczka?
We wtorek idę do położnej, tym razem do jakiejś innej, moja jest cały tydzień na urlopie. Nawet lepiej, bo nic się nie dzieje, a zawsze to okazja poznania jednej położnej więcej i trafienia na jej dyżur w szpitalu
Staramy się sporo teraz wychodzić: kino, znajomi, restauracja, basen. Później może być ciężko z tym przez dłuższy czas.
Miłego dnia kochane;-)