reklama

Mamy z Austrii

Malwina przezyc nie zazdroszcze.Fajnie,ze chrzciny zalatwione i jak chcecie wracac to rychlego powrotu zycze aby czas nie dluzyl sie.Sa pamki do kapieli maluchow nawet w DM kupisz.Ja chodzilam z moim jak mial 5 miesiecy na kurs fajowa zabawa i godna polecenia.
Spadam bo jedzenie mezowi szykuje....co by sie nie przypalilo.zagladne potem
 
reklama
Witam
Jeszcze raz dziekiza mile slowa!!!:biggrin2:
Malwina tak,tak sa specjalne pampersy do wody wlasciwie w kazdym kosmetycznym sklepie typu Dm,Bipa,Müller.My tez na basen z mala chodzilismy,a ta uwielbia wode....
Teraz przez te upaly meza tez ciagnie juz na basen ,tyle ze musialby sam z corka isc co troche klopotliwe jest ,bo mlody jeszcze za malutki,ledwo wczoraj mu pepek odlecial!!!!

Jesli chodzi o wozkownie,to jako takiej u nas nie ma,ale tam gdzie piwnice sa jest dosc miejsca w korytarzach i na wozki i na rowery,My jako jedyni w tej sztydze dzieci mamy,tak ze procz naszych 3 wozkow stoi tylko ze 4 rowery.
Problem tylko w tym ,ze do klatki wchodzi sie po schodac,a w klatce trzeba zejsc innymi schodami w dol do tych piwnic zeby ten wozek zostawic (jest tych stopni troche i sa dosc strome)
Vici zazdroszcze ze u was taki spokoj:tak:Nam wprawdzie niczego jeszcze nie ukradli,ale naookolo slyszy sie niejedno.
Poziomeczka no faktycznie zaszalalas z ta kapusta;-)O ile w ciazy wlasciwie mozna wszystko jesc to przy karmieniu jest troche surowszy rygor-wszystkie warzywa kapustne i straczkowe sa wykreslone, to samo napoje gazowane,cytrusy w umiarkowanej ilosci jak i potrawy smazone....
W ciazy dziecko przyzwyczaja sie do smakow i potem matka jedzac te potrawy przy karmieniu raczej dziecku nie zaszkodzi (owszem sa wyjatki) tyle ze te produkty wyzej wymienione sa ciezkostrawne i same przy ich trawieniu nich produkujemy gazy co i dziecku szkodzi.W szpitalu pytalysmy polozna czy mozna sok z pomaranczy wypic np. a ona na to ze jak sie w ciazy pilo to i teraz tez mozna byle z umiarem i stopniowo konkretne produkty wprowadzic i poobserwowac sie.
Mb-1 ja bym raczej jadla to na co mam ochote,zeby dziecko przyzwyczaic do smaku,potem i tak w praniu wyjdzie na co maluch ewentualnie uczulony bedzie badz nie.No ale lekarza tak czy siak sie mozna doradzic:happy:

Ja np zauwazylam ze mam problemy zeby malego odpowietrzyc,bo dlugo to trwa zanim sobie porzadnie"beknie" i nieraz juz stracilam cierpliwosc czekajac.Zdarza mu sie wiec ulac,albo troche sie wije-widac ze mu gazik po brzuchu biega,-za chwile to mija-pusci bakala,ale jakis strasznych kolek -odpukac -nie bylo do tej pory.
W nocy budzi mnie co 2,5-3 godz nawet nie placzem tylko wydaje z siebie takie mruczenie i rusza sie jakby go mrowki oblazly:dry:

My chrzciny planujemy gdzies kolo wrzesnia,ale tu na miejscu.Tyle tylko ze raczej myslimy o jakims obiadku i kawce w lokalu.Ostatnio przy chrzcinach Nikolki bylo tyle zamieszania i roboty ze padalam ze zmeczenia mimo ze mialam do pomocy i mame i siostre,ale kuchnia nie za wieka,krzatanina straszna,lodowka pelna-nie bylo juz w nij nijak nic upchac,zlew ciagle zajety,echhhh
Ale sie upisalam,ale korzystam z okazji ze wszyscy jeszcze spia!!! O dziwo...
Pa
 
malwina te pampersy chyba mozesz tez nabyc juz na basenie, ale glowy za to nie dam;-)
Witam porannie.
Upal troche daje mi sie we znaki. Wczoraj pogoda dopisala i moglam wracac na nogach. Zajelo mi to 45 minut! Gdzie normalnie ide 25. Ostatnie pare metrow juz sie wleklam. A dzisiaj jest jeszcze cieplej. Echh mowie wam, teraz to mi nic nie dogodzi- goraco zle, zimno zle.
Zapisuje sie na ten kurs jogi w wodzie. Prowadza go polozne ze szpitala, w ktorym bede rodzic. Do tego mam bezplatne jakies porady i szkole rodzenia. Mam tylko nadzieje, ze dzidzia nie zrobi nam niespodzianki i nie wyskoczy wczesniej;-)
To tyle u mnie. Zmykam pracowac. Milego dnia
 
Witam :-)
Ja wczoraj caly czas poza domem a dzis popoludnie szykuje sie takie same...ukrop u mnie taki pewnie jak i u was.Znajac wrednosc aury na weeckend bedzie padac a ja chce na basennnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn
Buziaczki
 
W nocy budzi mnie co 2,5-3 godz nawet nie placzem tylko wydaje z siebie takie mruczenie i rusza sie jakby go mrowki oblazly
hihihi, moja Maja to samo robi :-D i tak sobie marudzi i wklada raczki do buzi. a ja sie juz wtedy budze i zaraz ja biore do cycusia.

nie chwalilam sie jeszcze, ze juz z nia nie ide spac o 20.00!
usypiam ja przy cycku w duzym pokoju przed tv a potem klade do lozeczka i spa w lozeczku do pierwszego karmienia, tzn do ok. 2.00-3.00. ale jak ja poloze ok 22.00 to my sie tez musimy polozyc, bo jak ona nie czuje obecnosci naszej to zaraz sie budzi.
No ale my tez padnieci, wiec o 22 juz i na nas czas powoli. Ale przynajmniej poprzytulac sie mozna wieczorem, gdy dziecko w lozeczku spi i mamy cale loze dla siebie! ;-)

my chrzciny robima na poczatku sierpnia w warszawie ale w ogole nie mam na to ochoty. nienawidze takich spendow rodzinnych...:zawstydzona/y::no: a i tak zapraszamy tylko najblizszych, tzn rodzicow dziadkow i chrzestnych z rodzinami. A to juz ok 14 osob sie robi!:szok:

Beabea, ja tez mialam pomoc siostry, potem rodzicow. ale niby pomoc a jednak troche za duzo ludzi w domu i troche uciazliwe...


sluchajcie, moja mala w ogole w dzien nie chce spac w lozeczku ani w bujaczku! tylko w chusice albo na rekach! usypia co prawda na rekach ale jak ja odlozysz to 5 minut spania i koniec! teraz tez siedze w chuscie, wyobrazacie sobie jak przyjemnie nam obu w taka pogode :baffled:
ale musze tak robic, bo musze sie uczyc i spokoju potrzebuje. A tesciowa niby chce pomoc ale Majka placze i marudzi przy wszystkich, oprocz mnie! mamafixiert na maxa!
ach... jeszcze tylko 2 tygodnie i bede mogla poswiecic jej calutka swoja uwage, bo konczy sie semstr i egzaminy! :tak: Nareszcie! bo tez mi jej szkoda, ze musi marudzic u tesciowej.. ani to dla niej, ani dla tesciowej ani dla mnie nieprzyjemne!

dobra, musze robic prezentacje na zajecia! papa
 
Vici padac (przynajmniej u nas) ma dopiero w niedziele. Takze w sobote mozesz sie popluskac;-)
Poziomeczka wspolczuje tej chusty. Musi wam byc naprawde cieplusio. Trzymam kciuki za egzaminy, obys jak najszybciej mogla cieszyc sie latem.
Dobrze, ze macie tutaj tesciowa (o ile jestescie w dobrych stosunkach). Bo mimo, ze Maja teraz przy niej marudzi, to za jakis czas sie przyzwyczai. A wy bedziecie mogli miec czasem chwile tylko dla siebie, bez wynajmowania opiekunki.
U nas wszyscy sa w Polsce. Po porodzie ma przyjechac do mnie mama. Pewnie tak jak wy po pewnym czasie bede miala dosc. Szczegolnie, ze nasze mieszkanko jest malenke.
A my jutro jedziemy na firmowa wycieczke. Mam nadzieje, ze jakos przetrwam ten dzien, bo przy takiej duchocie najlepiej mi sie lezy z nogami w gorze:-)
Udanego i slonecznego weekendu Wam zycze
 
dziendoberek!

strasznie sie nie wyspalam, Maje meczyl brzuszek i od 2.00 do 4.00 nosilam ja w ta i z powrotem az w koncu zawinelam ja w chuste, usnela , a potem w pozycji polsiedzacej spalam w lozku z nia w chuscie :-):wściekła/y::no:
super nie?

o 6.00 znowu byla pobudka a teraz juz padla i spi - o dziwo w bujaczku i nie przyklejona do mnie :-D

Ja musze robic prezentacje, bo dzis mam prezentowac moja prace seminaryjna... ach juz mam tak dosyc tej szkoly. ale jesczez do konca czerwca!

mb_1, jak firmowa wycieczka? gdzie byliscie? Jak kurs jogi? zaczelas juz chodzic?

vici, jak weekend? byliscie na baseniku?

Beabea, jak Kevinek? i jak nocki? Jak sobie radzisz z dwojka?

a co u Frani? dawno sie nie odzywalas! nadal w PL siedzisz?

a happy? co slychac w wielkim swiecie?

ja sie ciesze, ze ten upal minal, bo Majeczka biedna byla, ciagle spocona. Ale z drugiej strony czy musi byc tak pochmurno znowu!? Nie moze byc 25 stopni i slonce!?

buziaczki
 
reklama
Witajcie
Poziomeczka wspolczuje.
Reszta dziewczyn- gdzie sie podzialyscie?
Nasza wycieczka byla calkiem przyjemna. Bylismy w kopalnii w Erzberg, jezdzilismy Hauly, potem bylismy w muzeum w Schwellöd. Upal i jazda Hauly totalnie mnie wykonczyly. Wczoraj od rana cos mnie brzuch pobolewa. Dobrze, ze jutro z samego rana mam wizyte u lekarza. Aaa wlasnie. Mialyscie robiony test obciazenia glukoza? Bo wedlug kalendarza wynika, ze wlasnie jutro mnie to czeka. Tylko wiem, ze w Austrii to nie jest obowiazkowe i nie kazdy lekarz robi.
A wczoraj rano maz pojechal na pole nazbieral mi truskawek. Pychota. Tylko troche zaszalal i mam 4 kilo truskawek, z ktorych musze cos zrobic zanim sie zaczna psuc. Macie jakies pomysly?
A ochlodzenie tez przyjelam z ulga:tak:Jak dla mnie temperatura ok 22-25 stopni tez jest idealna. Tylko, zeby nie padalo.
Zmykam do pracy. Milego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry