Elzbieta1986
Zaangażowana w BB
moje dziecko nie nadaje sie do jazdy,ostatnio wstyd sie przyznac ale w trasie wyjelam tego bzika z fotelika i polozylam go na lezaco obok na kocu i tak byl ryk cala droge,tak ze sama szukam 'zlotego srodka'
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Z Erikiem jest ten problem, że on nie chce/umie bawić się z innymi. Rozmawiam z nim, co raz coś podetknę, jednak nie da się z nim bawić wspólnie, a wiadomo - podczas takiego zajęcia dziecko się zagapi i więcej czasu minie. .
to najwazniejsze bo pozniej maluch na glowe nam wejdzie a w koncu i tak chodzi o bezpiezenstwo dzieci.Podroz na noc to super rozwiazanie jednak nie zawsze sie da i wtedy jest problem,choc czesto dziecko spi i tak dluzej mimo,ze to nie noc ale trzeba sie przygotowac na wszystko.
no ciekawe jak moja mała będzie znosiła podróże teraz z brzuchu mamy się spisuje rewelacyjnie
ja często jeżdżę do polski bo mam 400 km to nie tak dużo
a zobaczymy co będzie później. Na razie się ciesze bo formalności związane z porodem idą do przodu wczoraj byłam u lekarza gim pierwszy raz tu w Wiedniu kartę mi przepisała i zleciła badania krwi tą całą krzywą cukrowa co się pije tą glukozę a w polsce to robiłam tydzień temu ale mi tego nie uznała bo tu się robi inaczej
musiałam jeszcze do lekarza rodzinnego iść żeby mi coś tam wypełnił i co najlepsze w zastaw za to że nie mam e- karty (czekam na wyrobienie) musiałam zostawić 40 euro chodź dobrze pani (polka)na recepcji widziała że jestem ubezpieczona a na recepcji u gim pielęgniarki mi mówiły że nawet jak bym była nie ubezpieczona to muszę mnie przyjąć za darmo bo jestem w ciąży
jeszcze tylko szpital 8 lipca bo musiałam przełożyć termin bo nie mam z kim iść a z językiem dalej krucho :-( na recepcji mówili że nie ma problemu więc myślę że to nie za późno. Mój mąż już nie ma złudzeń będziemy mieli córeczkę