reklama

Mamy z Austrii

reklama
Czesc, pewnie chodzi o prezent od gminy z okazji urodzin dziecka. To zupelnie indywidualna sprawa - my dostalismy zestaw ubranek z h&m, a kuzyn bodajze 150eu. To tylko i wylacznie dobra wola gminy
 
Kapelutek ja miałam wywoływany poród 10 dni po terminie. Najpóźniej o 8 rano miałam się stawić na porodówce. Zrobili ktg, dostałam dopochwowo tabletkę i po niej miałam godzinę leżeć, potem znów ktg. Miałam jakieś tam minimalne bóle, ale ktg wciąż nie pisało żadnych skurczy, rozwarcie tylko na 2 cm (przed tabletką tylko 1 cm). Niestety zanim zaczęła się jakakolwiek akcja porodowa dostałam krwotok i natychmiast podjęli decyzję o cesarce. Mam kilka koleżanek, które miały wywoływany poród i żadna nie urodziła w dzień wywoływania porodu... Z tymże to w Pl, jednej aż 5 dni wywoływali (ale ona nie była po terminie, wywoływali jej szybciej ze wzgledu na cholestazę). Mam nadzieję, że u Ciebie szybciej pójdzie :) jednego mozesz być pewna, ze szpitala wyjdziesz z dzidzią :) Powodzenia i nic się nie stresuj, będzie dobrze! Ja miałam też próbę wywołania porodu w dzień terminu, powodem było "suspektes ctg" i wtedy leżałam pod kroplówką (oksytocyna), ale nic to nie dało i odesłali mnie do domu. Jak byłam na ktg w dziewiątym dniu po terminie to dali mi do domu olej rycynowy żebym sobie usmażyła na nim jajecznicę, podobno wywołuje skurcze i działa przeczyszczająco (wtedy robi się miejsce na główkę żeby dziecko zeszło niżej), ale i to nie pomogło, mojemu dziecku nie spieszyło się na świat chyba :)
 
Ostatnia edycja:
W StJK odeszly mi wody, a skurczy nie bylo, wiec probowano do nich doprowadzic, tak wiec mialam doczynienia z:
- kroplowkami z oksytocyna,
- olejem rycynowym,
- aromaterapia,
- homeopatia,
- lewatywa,
- masazyk;

Nic nie pomglo, po 38 h zabaw poprosilam o cesarke :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry